Biernacki: Lubię stawiać sobie cele. Deregulacja jest priorytetem

- Jedną z pierwszych decyzji będzie zbudowanie szeroko rozumianego programu wsparcia i ochrony świadka. Będę też pracował nad dalszymi transzami deregulacji. Deregulacja jest priorytetem nie tylko Ministerstwa Sprawiedliwości, ale również rządu Donalda Tuska - mówił dziś Marek Biernacki, który został powołany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego na nowego ministra sprawiedliwości.

Biernacki zastąpił na tym stanowisku Jarosława Gowina. Podczas swojego dzisiejszego wystąpienia nie ukrywał, że zamierza w dużej mierze kontynuować politykę swojego poprzednika.

"Aby po mojej kadencji coś się zmieniło"

- Jest na czym pracować - zaznaczył. Nowy minister sprawiedliwości powiedział, że priorytetem będzie dla niego "zbudowanie szeroko rozumianego programu wsparcia i ochrony świadka".

- Chodzi mi nie o świadka koronnego, ale o świadka zwykłego obywatela. Z jednej strony zwykły obywatel, kiedy styka się z sądem, nie ma wrażenia, że jest chroniony, z drugiej strony brakuje mu wsparcia od wymiaru sprawiedliwości - stwierdził. Dodał, że wymiar sprawiedliwości powinien służyć obywatelowi i służy mu, ale ta konfrontacja "wygląda nie za dobrze". - Chciałbym, żeby po mojej kadencji, po mojej pracy obywatel odczuł, że coś się zmieniło - mówił Biernacki.

"Chcę zdać rachunek z realizacji celów"

Biernacki zapowiedział także, że zamierza kontynuować deregulację zawodów. - Deregulacja jest priorytetem nie tylko Ministerstwa Sprawiedliwości, ale również rządu Donalda Tuska - zaznaczył. Poza tym nowy minister sprawiedliwości zamierza popracować nad problemem przewlekłości postępowań sądowych, usprawnić sądy gospodarcze oraz znowelizować Kodeks postępowania karnego i ustawę o prokuraturze.

- Ja wiem, że trudno będzie to przeprowadzić, ale już teraz mówię to oficjalnie: to jest jeden z moich celów. Jak państwo wiecie, lubię stawiać sobie cele. Później chcę przed państwem zdać rachunek, czy udało mi się je zrealizować, czy nie - zaznaczył Biernacki.

Tusk: Biernacki wykazywał się już odwagą

Nowego ministra sprawiedliwości chwalił dzisiaj Donald Tusk. - Marek Biernacki w swojej działalności wykazywał nadzwyczajną odwagę i determinację. Jest żywym dowodem na to, że być byłym ministrem nie oznacza końca życiowej drogi. Pełnił już tę funkcję jako minister spraw wewnętrznych i administracji - mówił premier.

Premier ocenił także, że Jarosław Gowin nie ma powodu, by się wstydzić swojej pracy w czasie, gdy był ministrem sprawiedliwości. - Ten bilans oceniam pozytywnie, przy wszystkich zastrzeżeniach, które stały się powodem dymisji - powiedział Tusk.

Więcej o: