Kurkiewicz ostro krytykuje Biernackiego. "Tak konserwatywny, że jest na marginesie Polskiej Zjednoczonej Platformy..."

- Z jednej strony to wzorzec urzędniczy, z drugiej - nie należy zapominać, że to człowiek o niewiarygodnie wyrazistej, jasnej, konserwatywnej i zachowawczej tożsamości politycznej - tak nowego ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego ocenił w TOK FM Roman Kurkiewicz, publicysta i wykładowca Collegium Civitas.

Kurkiewicz skomentował decyzję premiera Donalda Tuska sprzed tygodnia, kiedy to szef rządu zdymisjonował Jarosława Gowina z funkcji ministra sprawiedliwości i powołał w jego miejsce Marka Biernackiego. Ten ruch spotkał się z krytyką - Marek Biernacki jest skrajnie konserwatywnym politykiem, podobnie jak odwołany Jarosław Gowin. "Nie trzeba być jasnowidzem, żeby móc stwierdzić, że zmiana na stanowisku ministra sprawiedliwości nic nie zmieni w kwestii ustawy o związkach partnerskich" - oceniała Wiktoria Beczek z kampanii Miłość nie wyklucza . Anna Dryjańska z Feminoteki z kolei oceniła krótko zmianę w MS : wymiana konserw.

- Nominacja Marka Biernackiego jest decyzją bezpłciową i neutralną - stwierdził w TOK FM Roman Kurkiewicz. - Biernacki ma konserwatywne poglądy, co słusznie mu wypominają środowiska feministyczne. Z jednej strony mamy obraz wzorca urzędniczego - i dobrze, że jego ekspresja polityczna nie idzie tak daleko jak Jarosława Gowina; z drugiej strony jednak nie należy zapominać, że w tak ważnym miejscu, jak Ministerstwo Sprawiedliwości, mamy człowieka o niewiarygodnie wyrazistej, jasnej, konserwatywnej i zachowawczej tożsamości politycznej - dodał publicysta.

"Dobry w byciu szefem policjantów i sędziów? Coś jest nie tak"

Według Kurkiewicza, zarzut konserwatyzmu jest jak najbardziej słuszny. - Wobec konserwatysty można formułować zarzut, gdy jego konserwatyzm jest tak skrajny, jak Marka Biernackiego. Przez ten konserwatyzm on sam jest na marginesie takiego ciała jak Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska - dodał. A kto byłby lepszy na stanowisku ministra sprawiedliwości? - Osoba, która ma wizję całego wymiaru - stwierdził Kurkiewicz.

- Mam poczucie, że dzieje się źle i nie rozumiem, dlaczego były minister spraw wewnętrznych miałby się zajmować sprawiedliwością. Jak ktoś może być równie dobrze szefem policjantów, jak i sędziów, to coś jest nie tak - podsumował gość Poranka.

Więcej o: