Irlandia: rząd przyjął projekt zmiany prawa aborcyjnego

Rząd Irlandii przyjął zmianę ustawy dotyczącej aborcji. Irlandzkie prawo aborcyjne jest obecnie najbardziej restrykcyjne w Europie, dopuszcza usunięcie ciąży w przypadku ?realnego zagrożenia życia kobiety?, jednak do tej pory był to przepis martwy i usunięcie ciąży legalnie było w rzeczywistości niemożliwe.

Aborcja jest nielegalna w Irlandii od 1861 r., chyba że jest wynikiem interwencji lekarskiej mającej na celu ratowanie życia kobiety, w sytuacji "realnego i istotnego zagrożenia dla jej życia" (w odróżnieniu od zdrowia). Nigdy jednak nie wprowadzono w Irlandii szczegółowych przepisów umożliwiających lekarzom stwierdzenie, kiedy takie ryzyko zachodzi i jak je oceniać. Przepis był martwy. Obecny projekt rządowy ma to zmienić.

Teraz - po głośnej sprawie Hinduski, która zmarła po tym, jak odmówiono jej usunięcia ciąży - rząd chce liberalizacji prawa aborcyjnego.

Projekt prawa dotyczący tzw. zabezpieczenia życia w czasie ciąży, przedstawiony przez irlandzki rząd, podzielił tamtejszą scenę polityczną. Przy sprzeciwie katolickich konserwatystów zaaprobowano jednak projekt dokumentu, który zakłada m.in. zgodę na dokonanie aborcji w razie zagrożenia życia matki, a także w sytuacji rzeczywistego niebezpieczeństwa popełnienia przez nią samobójstwa. Rząd chciałby, by nowe prawo weszło w życie w lipcu.

W razie zagrożenia życia kobiety decyzję o aborcji będzie musiało wydać dwóch lekarzy. Jeśli kobieta zagrozi samobójstwem, to, czy musi urodzić dziecko, będzie ustalał zespół specjalistów, w tym psycholodzy.

- Hipokryzja - tak ocenia ten projekt lewicowa posłanka Clare Daly. - Rząd chce tak ograniczyć te możliwości, by kobiety nawet nie zadawały sobie trudu skorzystania z nich. Po prostu będą nadal jeździć do Wlk. Brytanii, by usuwać ciąże. A premier będzie mógł nadal udawać, że Irlandki nie dokonują aborcji.

Z kolei sam premier Enda Kenny zaznaczył, że wie, że debata nad projektem będzie trudna. Ostrzegł jednak katolickich radykałów we własnej partii, że albo poprą zmiany, albo będą z niej usunięci.

Więcej o: