Nieznane listy Mileny Jesenskiej. Niezwykłe odkrycie polskiej bohemistki

Młoda polska bohemistka Anna Militz odkryła nieznane dotąd listy dziennikarki, pisarki i tłumaczki Mileny Jesenskiej. Odnaleziona została jej korespondencja z więzienia i obozu koncentracyjnego w Ravensbrück do ojca, córki i byłego męża Jaromira Krejcara.

Milena Jesenska należy do jednych z najciekawszych kobiet żyjących w czeskiej Pradze w pierwszej połowie XX wieku. Była czeską dziennikarką, pisarką i tłumaczką, którą zamordowano 17 maja 1944 r. w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. W powszechnej świadomości zapisała się jako adresatka "Listów do Mileny", w których Franz Kafka wyznaje jej miłość. Książka swego czasu wywołała literacką sensację.

"Dopiero po chwili dotarło do mnie, na co patrzę"

Anna Militz od dłuższego czasu bada życiorys córki Mileny Jesenskiej, Jany Eernej Krejcarovej. Wspomniane listy odnalazła przypadkiem, przeglądając dokumenty w Archiwum Służb Bezpieczeństwa. Oprócz materiałów dotyczących Jany sprawdzała także zawartość teczki jej ojca i drugiego męża Mileny Jesenskiej - Jaromira Krejcara. To właśnie tam były listy. - Muszę przyznać, że początkowo w ogóle ich nie zauważyłam. Nie znam niemieckiego, tak że dopiero po chwili do mnie dotarło, na co patrzę - powiedziała badaczka serwisowi Polskodnes.cz.

Zdaniem Anny Militz listy nie zostały odnalezione wcześniej, ponieważ nikt się ich tam nie spodziewał. Sądzono, że miała je gospodyni ojca Mileny, profesora Jesenskiego, która przysięgła mu przed śmiercią, że nikomu ich nigdy nie odda. Mówiono, że następnie spaliła listy, aby mieć pewność, że nikt ich nie dostanie. Badaczka przyznaje, że na pewno nie udało jej się odnaleźć wszystkich listów Jesenskiej.

"Zamknęli ją, jak miała dopiero 11 lat!"

Polka zaczęła interesować się postacią Jany Eernej Krejcarovej, dzięki filmowi "3 sezony w piekle" i lekturze wspomnień Egona Bondego "Pierwszych dziesięć lat". - Chciałam po prostu dowiedzieć się czegoś więcej o tej kobiecie i przekonałam się, że napisano o niej bardzo mało. Większość znalezionych przeze mnie artykułów powtarza mity, które zrodziły się wokół Jany: nimfomanka, która nie dbała o dzieci i miała w domu taki bajzel, że nie dało się otworzyć drzwi - tłumaczy na łamach serwisu Anna Militz.

Wyjaśnia także, że los pisarki był znacznie bardziej skomplikowany i złożony. - Wystarczy spojrzeć do listu, który napisała do Bondego na początku lat 60., i jest jasne, że to była naprawdę inteligentna kobieta. A przede wszystkim samotna już od dzieciństwa. Przecież Milenę zamknęli, kiedy Jana miała dopiero 11 lat! Myślę, że to miało ogromny wpływ na jej późniejsze życie - dodaje.

Anna Militz chce poświęcić twórczości Jany Krejcarovej swoją pracę licencjacką. Ma nadzieję, że uda jej się napisać na ten temat książkę, ale potrzebuje na to więcej czasu. Odnalezioną korespondencję bohemistka przygotowała do druku wraz z Aleną Wagnerową, która przetłumaczyła ją z języka niemieckiego. Listy zostały opublikowane w najnowszym wydaniu czeskiego dwumiesięcznika "Listy" 2/2013.

Ewa Gajewska, Łukasz Grzesiczak - autorzy są redaktorami portalu o Czechach i Słowacji Novinka.pl

Więcej o: