Wyznania Tyma: 10 kwietnia siedzieliśmy przed telewizorem z rozdziawionymi gębami. Ja i 10 moich psów

"10 kwietnia wciągnąłem się w telewizor jak gumka w majtki" - przyznaje Stanisław Tym w najnowszej "Polityce". " Środkiem ekranu z wielkimi krzyżami walili chrześcijanie i szukali lwów" - pisze satyryk i publicysta.

Lud smoleński to trzy typy ludzi. "Wszyscy czują się przegrani, ale i lepsi moralnie">>

Jego zdaniem "trzecia rocznica katastrofy smoleńskiej przebiegała w nastroju raczej optymistycznym". - Prezes Kaczyński znów zapewniał zgromadzonych o bliskim zwycięstwie. "Zwyciężymy, bo idziemy wciąż mozolnie w górę. Przeciwnik z konieczności ustępuje. Cofa się przed naszym naporem" - mówił. Słuchałem, notując jego słowa, i - przyznaję - nie bardzo rozumiałem ich wielkość i zawartą tam myśl taktyczną. Ale teraz rozumiem. Lud smoleński i PiS pną się w górę, a pod ich naporem Tusk z Komorowskim się cofają. Cofają się oczywiście w górę, bo są od dołu naciskani, i to jest ta taktyka politycznego lisa Jarosława Kaczyńskiego - wepchnąć ich obu na sam szczyt. Czy mu się to uda, zobaczymy. A swoją drogą, chciałbym zobaczyć minę premiera Tuska po raz trzeci na szczycie. Pewnie z radości rzuci się w przepaść. "Trzymaj się, Donald" - krzyknie za nim wtedy prezydent Komorowski, bo on zawsze znajdzie pokrzepiające słowo dla człowieka w potrzebie - pisze w "Polityce" Stanisław Tym .

"Siedzieliśmy tak przed telewizorem z rozdziawionymi gębami"

Felietonista przyznaje: "10 kwietnia wciągnąłem się w telewizor jak gumka w majtki". - Siedzieliśmy tak przed tym telewizorem z rozdziawionymi gębami ponad trzy doby. My - to znaczy ja i dziesiątka moich psów. Już chcieliśmy wyjść na spacer, gdy nagle w Częstochowie zaczęto uroczyście odsłaniać 14-metrową statuę z włókna szklanego i poliestrów. Jak nas zapewniano, przedstawia ona Jana Pawła II - komentował Tym uroczystość w Częstochowie, gdzie - jak zapewniają fundatorzy - powstała największa statua papieża Polaka.

Polityczna 3 rocznica

Trzecie rocznica katastrofy smoleńskiej była okazją do dużej politycznej demonstracji Jarosława Kaczyńskiego . - Ten dzień - zwracał się do zebranych prezes PiS - 10 kwietnia 2013, pokazał z całą pewnością, że polski obóz patriotyczny jest w stanie obronić Polskę przed kłamstwem, obronić naszą godność, suwerenność, obronić Polskę godną, silną, sprawiedliwą. Dziś jestem pewniejszy niż kiedykolwiek w ciągu tych ostatnich trzech lat, że zwyciężymy - mówił Kaczyński. - Dziękuję Radiu Maryja i "niezależnej prasie" - deklarował.

Cały felieton przeczytasz tutaj>>