Nie "blacha" czyni policjanta. MSW szuka sposobu na ukrócenie samowoli w oznaczeniach

Policyjne symbole jak czapka, legitymacja czy odznaka, mają być lepiej chronione. Jak informuje TOK FM, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych chce ograniczyć możliwość wykorzystywania oznaczeń, które mogą kojarzyć się z funkcjonariuszami. Dzisiaj zdarza się, że wykorzystują je prywatni detektywi albo ochroniarze.

Funkcjonariuszom już wielokrotnie zdarzało się zatrzymywać osoby, które wykorzystując różnego rodzaju gadżety, próbują podszywać się pod policjantów. Nawet dzisiaj mundurowi złapali w Gdańsku mężczyznę, który twierdził, że jest podoficerem policji. 19-latek, poruszając się srebrnym volkswagenem passatem, zatrzymywał kierowców i żądał od nich 500 zł mandatu za popełnione rzekomo wykroczenie. Nie był umundurowany, miał jedynie przewieszoną na szyi smycz z napisem policja i trzymał długopis z logo formacji.

Gadżety tego typu bez problemu można kupić na serwisach aukcyjnych. Dostaniemy tam też między innymi 'policyjne' koszulki, czapki, bluzy, kamizelki taktyczne, a także odznaki bardzo podobne do tych używanych przez mundurowych.

Jak mówi insp. Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji, posiadanie tego typu przedmiotów nie jest zabronione, ale pod warunkiem że trzyma się je w domu. Jeżeli ich natomiast używamy, możemy narazić się na odpowiedzialność karną.

Rutkowski musi wymienić blachy ochroniarzy?

Dzisiaj prawo nie rozstrzyga jednoznacznie, jak należy traktować gadżety, które swoim wyglądem tylko przypominają policyjne. Tymczasem można je zobaczyć chociażby u detektywów czy ochroniarzy, którzy chętnie upodabniają się do mundurowych. Odznak podobnych do tych policyjnych używają na przykład pracownicy biura detektywistycznego Krzysztofa Rutkowskiego - zamiast napisu "policja" jest "patrol".

Nie gwiazda czyni policjanta

Między innymi ten problem mają rozwiązać przygotowywane właśnie przepisy. - Jeżeli ktoś widzi na przykład gwiazdę, która łudząco przypomina gwiazdę policyjną, to może myśleć, że ma do czynienia z funkcjonariuszem, a w rzeczywistości jest to przedstawiciel prywatnej instytucji, która za swoje usługi bierze pieniądze - mówi TOK FM insp. Sokołowski. Jak przekonuje funkcjonariusz, tego typu symbole powinny być więc ściśle zastrzeżone dla policji, tak żeby obywatele nie byli wprowadzani w błąd i wiedzieli, z kim mają do czynienia.

- Chcemy też w jeszcze większym stopniu niż do tej pory chronić elementy umundurowania, tak by było jasno określone, w jakich sytuacjach można ich używać. Na przykład, że można je wykorzystywać w działalności artystycznej, ale w żadnej innej - dodaje insp. Sokołowski.

Jak ostatecznie będą wyglądały przepisy, na razie nie wiadomo. Projekt jest na etapie konsultacji wewnątrzresortowych, więc MSW nie zdradza jeszcze szczegółów.