Przed sądem stanie 50 byłych strażników KL Auschwitz

Mimo że mają po blisko 90 lat, dosięgnie ich ramię sprawiedliwości. Chodzi o 50 strażników obozu zagłady Auschwitz-Birkenau żyjących jak dotąd spokojnie w RFN. Niemieckie władze śledcze wpadły na trop strażników byłego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, którzy nie zostali jeszcze pociągnięci do odpowiedzialności przed sądem.

Jak informuje konsorcjum prasowe WAZ (Westdeutsche Allgemeine Zeitung), Centrala Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu ma zamiar w najbliższym czasie rozpocząć postępowanie przygotowawcze w sprawie 50 byłych strażników obozu zagłady Auschwitz-Birkenau pod zarzutem współudziału w morderstwie.

Śledczy są w posiadaniu listy podejrzanych osób wraz z miejscami ich zamieszkania - potwierdził dyrektor placówki w Ludwigsburgu prokurator Kurt Schrimm w rozmowie z dziennikarzami WAZ. Osoby te mają po blisko 90 lat; ich miejsca zamieszkania rozsiane są po całych Niemczech.

Nie mają spokoju nawet na drugim końcu świata

Prokurator Schrimm jest zdania, że po wyroku, który został wydany na Johna Demjaniuka, strażnika z obozu w Sobiborze, jest także szansa na procesy przeciwko strażnikom z Auschwitz, nawet jeżeli ze względu na brak świadków nie będzie im można udowodnić bezpośredniego udziału w zbrodniach.

Zobacz wideo

Centrala Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu działa od roku 1958; utrzymywana jest przez kraje związkowe RFN. Od tego czasu prowadziła już 7485 postępowań przygotowawczych.

embed
embed