Abonenci nc+ mają trudności z rozwiązaniem umowy. "Nie chcą przyjąć mojej rezygnacji"

- Od dnia wprowadzenia zmian próbuję skontaktować się z operatorem. Bezskutecznie - napisał nasz czytelnik Robert. - Nawet w punkcie nie wiedzą, co zrobić. Nie chcą przyjąć rezygnacji. Obawiam się, że minie termin i pozostanę z tym szajsem - dodaje. Podobnych sygnałów jest więcej. Co na to rzecznik nC+? Nie odbiera od nas telefonów, ani nie odpisuje na maile.

Po połączeniu się telewizji Cyfra Plus i "n" powstała platforma nc+. Oferta operatora uległa znacznym zmianom. Wielu klientów skarży się, że z powodu fuzji będzie musiało płacić wyższy abonament. Skłoniło to niektórych z nich do wypowiedzenia umowy. A raczej do próby jej wypowiedzenia. Klienci mają do tego prawo, ponieważ nc+ zmieniło ofertę - w tej sytuacji abonenci mogą zrezygnować z usługi. Problem w tym, że nie mają jak.

- Jestem w dalszym ciągu klientem "n" i w marcu planowałem wypowiedzieć umowę ze skutkiem na koniec kwietnia. 18 marca na infolinii "n" otrzymałem informację, aby poczekać do połączenia "n" z Cyfrą+ do 21 marca, na nową rewelacyjną ofertę. Poczekałem... i postanowiłem rozwiązać umowę - napisał portalowi Gazeta.pl Przemysław. Nasz czytelnik od konsultanta infolinii dowiedział się, gdzie można złożyć rezygnację i udał się do wskazanego punktu z kompletem dokumentów.

"W autoryzowanym punkcie nie mogłem rozwiązać umowy"

- Okazało się, że nie mogę we wskazanym, autoryzowanym punkcie rozwiązać umowy - twierdzi Przemysław. - Następnego dnia rano skontaktowałem się z BOK "n" i poprosiłem o informację, gdzie można osobiście złożyć wypowiedzenie. Otrzymałem trzy adresy w Piasecznie i po południu udałem się pod jeden z nich w celu rozwiązania umowy. Informacja, jaką uzyskałem od przedstawiciela n była analogiczna jak poprzednio, czyli, że nie mogę rozwiązać umowy. Z tym że tym razem poprosiłem o odmowę na piśmie - relacjonuje.

Nasz czytelnik postanowił się nie poddawać i ponownie skontaktował się z BOK-iem. - Tym razem otrzymałem informację, żeby udać się do kolejnego punktu lub wysłać wypowiedzenie pocztą (notabene nie dostałem jeszcze żadnej informacji o zmianie warunków, ale i tak mogę wypowiedzieć umowę w związku z jej końcem). Oczywiście nie zamierzam już nigdzie jeździć, bo w ten sposób mogę poznać wszystkie punkty nc+ na terenie kraju - opisuje. - Złożyłem reklamację, że nie można wypowiedzieć umowy w punktach wskazanych przez konsultantów BOK - dodaje.

Jednak, jak zauważa Przemysław, na rozpatrzenie reklamacji firma ma 30 dni. - A więc nie zdążę już wypowiedzieć umowy, tak aby nie płacić wyższego rachunku. Tak więc zapewne będzie mnie czekała skarga do UOKiK i długie pisemne przepychanki, aby pokazać "n", a w zasadzie nc+, że wprowadzali klientów w błąd, wskazując im swoje punkty gdzie mogą rozwiązać umowę, które w rzeczywistości nie mają możliwości jej rozwiązania - podkreśla nasz czytelnik.

Nie jedna taka sytuacja

Podobną sytuację opisał nam Robert. - Jestem od paru lat abonentem Cyfry+. Od dnia wprowadzenia zmian, tj. 21.03, próbuję skontaktować się z operatorem. Niestety, bezskutecznie - twierdzi. - Nawet w punkcie gdzie nabyłem Cyfrę nie wiedzą, co zrobić, nie chcą przyjąć mojej rezygnacji. Obawiam się, że minie termin i pozostanę z tym "szajsem" - dodaje.

Jak twierdzi nasz czytelnik, pracownicy punktu poinformowali go, że musi " napisać pismo, ale gdzie je złożyć, to nie wiedzą. Może w Warszawie, może w Krakowie". - Żadnych konkretów, z jakim dniem umowa będzie ewentualnie rozwiązana . Kompletnie nic - twierdzi Robert.

Rzecznik? Nie odbiera

Dziś rano udało nam się dodzwonić do rzecznika nc+, Michała Stryjeckiego. Poprosił, byśmy wysłali mu pytania mailem. Obiecał, że odniesie się do zarzutów naszych czytelników. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi, a rzecznik nie odbiera od nas telefonu.

Więcej o: