Wraca sprawa Wałęsa kontra Wyszkowski. Sąd przesłucha b. generała SB

Na wniosek Krzysztofa Wyszkowskiego sąd przesłucha w charakterze świadka generała Władysława Ciastonia. Decyzja w tej sprawie zapadła dziś przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku, który rozpatruje skargę Wyszkowskiego w sprawie wznowienie jego procesu z Lechem Wałęsą.

Wyszkowski od kilku lat regularnie zarzuca Wałęsie współpracę z SB. W prawomocnym wyroku o ochronę dóbr osobistych, który zapadł wiosną 2011 r., gdański sąd apelacyjny nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie b. prezydenta (konkretnie za wypowiedź w telewizji z listopada 2005 r., w której nazwał Wałęsę płatnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek"). Wyszkowski nie przeprosił i złożył wniosek o kasację do Sądu Najwyższego, ale został on odrzucony.

W tej sytuacji postanowił skorzystać z przepisu umożliwiającego mu wniesienie skargi i staranie się o wznowienie procesu zakończonego prawomocnym wyrokiem. Warunkiem do tego jest jednak przedstawienie nowych okoliczności i dowodów w sprawie, o których nie było wiadomo podczas wcześniejszego postępowania przed sądem.

Skargę rozpatrywał dziś Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Nie wydano jednak żadnego postanowienia, bo sędzia Zbigniew Merchel zdecydował się uwzględnić złożony w ostatniej chwili wniosek Wyszkowskiego w sprawie przesłuchania generała Władysława Ciastonia.

- Termin rozprawy, na którą zostanie wezwany ten świadek zostanie wyznaczony z urzędu - poinformował sędzia. Według Krzysztofa Wyszkowskiego, istotnym nowym dowodem świadczącym o agenturalnej przeszłości Wałęsy ma być dokument z archiwum Czechosłowackiej Służb Bezpieczeństwa, który w połowie ub. roku pozyskał historyk Sławomir Cenckiewicz.

Konkretnie chodzi o sporządzoną w marcu 1981 r. notatkę służbową z rozmów przeprowadzonych przez funkcjonariuszy czechosłowackiej SB z gen. Władysławem Ciastoniem, ówczesnym dyrektorem departamentu III "A" MSW.