Tajemnicza "kula ognia" w Buenos Aires. Jedna ofiara. Dziewięciu rannych

Tajemnicza eksplozja zniszczyła w poniedziałek dwa domy, firmę i kilka samochodów na przedmieściach stolicy Argentyny, Buenos Aires. Zginęła kobieta. Rannych zostało 9 osób. Wstępne informacje mówiły o tajemniczej "kuli ognia", która spadła z nieba. Podejrzewano meteoryt. Obecnie najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia jest wybuch gazu.

Eksplozja na przedmieściach Buenos Aires

- W pobliżu stolicy Argentyny miała tajemnicza eksplozja. Naoczni świadkowie donoszą, że powodem była "kula ognia" spadająca z nieba na ziemię - napisał na Alert24 "sumek80".

Jedna kobieta nie żyje. 9 osób rannych

Jak informuje "Washington Post", do wybuchu doszło około 2 rano w poniedziałek. Według świadków, wybuch był spowodowany "kulą ognia spadającą z nieba". Po tej informacji na miejsce zostało wysłanych ok. 100 policjantów. Badali ślady radioaktywności i materiałów, które mogłyby pochodzić z przestrzeni kosmicznej.

"Bierzemy pod uwagę wszystkie ewentualności"

- Bierzemy pod uwagę wszystkie możliwości, od eksplozji, do czegoś dziwnego, co spadło z nieba, powiedział Ricardo Casal, minister sprawiedliwości i bezpieczeństwa prowincji.

Na miejscu nie było krateru

Eksperci i policja wykluczyli jednak uderzenie przedmiotu, który spadł z nieba. Na miejscu nie znaleziono krateru. Nie znaleziono także śladów promieniowania.

Znaleziono... butlę z gazem

Policjanci znaleźli na miejscu butlę z gazem ziemnym, która podłączona była w wadliwy sposób do pieca na pizzę. We wtorek służby podały, że to eksplozja gazu była najbardziej prawdopodobną przyczyną eksplozji.

Aresztowany mężczyzna, który mówił o "kuli ognia"

Młody człowiek, który stwierdził, że sfotografował spadający z nieba obiekt, i przekazał władzom zdjęcie pokazujące pasmo czerwonego światła, został zatrzymany przez policję pod zarzutem składania fałszywych zarzutów. Jak donosi argentyńska agencja informacyjna Diarios y Noticias, mężczyzna zmienił swoje zeznania w czasie przesłuchania.

Więcej o: