KRRiT o 'Wiadomościach' TVP: stronnicze i mało pluralistyczne. Przypominamy największe wpadki programu

Według medioznawców główne wydanie 'Wiadomości' TVP1 nie spełnia ustawowych wymogów pluralizmu i bezstronności, opisując w większym stopniu niż 'Fakty' TVN i 'Wydarzenia' Polsatu działania rządu i prezydenta w pozytywnym świetle - wynika ze zleconej przez KRRiT analizy.
"Wiadomości" TVP Fot. TVP

KRRiT o "Wiadomościach" TVP: stronnicze i mało pluralistyczne. Przypominamy największe wpadki programu

 

Według zleconej przez KRRiT analizy medioznawców główne wydanie ?Wiadomości? TVP1 nie spełnia ustawowych wymogów pluralizmu i bezstronności, opisując w większym stopniu niż ?Fakty? TVN i ?Wydarzenia? Polsatu działania rządu i prezydenta w pozytywnym świetle.
?Wiadomości? TVP sprzyjają rządowi i nie są pluralistyczne - wynika z ekpertyzy medioznawców dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. 1. "Wiadomości" stronnicze w każdej ważnej sprawie politycznej
Według medioznawców, "Wiadomości" spełniają wymów pluralizmu "w zakresie ograniczonym". Chociaż dają głos opozycji, to wypowiedzi są krótsze od tych z polityków partii rządzącej i pokazuje się je na zasadzie "opozycja jak zwykle atakuje rząd". Naukowcy uznali, że w żadnej ważnej kwestii politycznej "Wiadomości" nie zachowały bezstronności.
W co najmniej dwóch materiałach (jednym dot. Donalda Tuska i jednym o wywiadzie Tomasza Arabskiego) jednoznacznie naruszono zasadę niezależności i nie powinno się ich dopuścić do emisji.
2. "Wiadomości" głównie pokazują sukcesy rządu i rozliczają historię
Analizę ośmiu wydań "Wiadomości", "Faktów" i "Wydarzeń" z początku lutego opracowali na zlecenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego. Chodziło o sprawdzenie, jak telewizja publiczna spełnia prawne obowiązki m.in. pluralizmu, bezstronności, niezależności i wysokiej jakości przekaz

Według medioznawców główne wydanie "Wiadomości" TVP1 nie spełnia ustawowych wymogów pluralizmu i bezstronności, opisując w większym stopniu niż "Fakty" TVN i "Wydarzenia" Polsatu działania rządu i prezydenta w pozytywnym świetle - wynika ze zleconej przez KRRiT analizy.

Najważniejsze zarzuty: "Wiadomości" są stronnicze w każdej ważnej sprawie politycznej. Program głównie pokazuje sukcesy rządu i rozlicza historię

Analizę ośmiu wydań "Wiadomości", "Faktów" i "Wydarzeń" z początku lutego opracowali na zlecenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego. Chodziło o sprawdzenie, jak telewizja publiczna spełnia prawne obowiązki m.in. pluralizmu, bezstronności, niezależności i wysokiej jakości przekazu. Więcej o ekspertyzie >>>

Zebraliśmy najgłośniejsze wpadki i przeinaczenia w programach przygotowywanych przez nową ekipę "Wiadomości".

Red. Krzysztof Ziemiec na gali Grand Press 2015. Zajął czwarte miejsce w konkursie Dziennikarz Roku Red. Krzysztof Ziemiec na gali Grand Press 2015. Zajął czwarte miejsce w konkursie Dziennikarz Roku &Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Ziemiec podał nieprawdę w "Wiadomościach" ws. TW "Bolka"

Po wybuchu afery z teczkami znalezionymi w domu gen. Kiszczaka, prowadzący 'Wiadomości" Krzysztof Ziemiec, tak mówił o autentyczności akt:

- Nie wiadomo jeszcze, kiedy IPN ujawni wszystkie znalezione dokumenty, bo na razie bada je prokurator. Wiadomo, że materiały są autentyczne, co potwierdził grafolog.

Informacja ta nie była prawdziwa. Prezes IPN Łukasz Kamiński informował, że badania grafologiczne nie zostały przeprowadzone i prawdopodobnie będą trwały kilka tygodni.

Prowadzący program Krzysztof Ziemiec przeprosił widzów za popełniony błąd, ale jedynie na Facebooku. Wielu spodziewało się, że słowo "przepraszam" padnie podczas głównego wydania "Wiadomości", tak, by mogło dotrzeć do szerokiej widowni, która dzień wcześniej usłyszała nieprawdę. Tak się jednak nie stało.

"Wiadomości" TVP TVP1 (kadr)

7 sekund dla ratingu S&P

W połowie stycznia agencja S&P obniżyła rating Polski z perspektywą dalszego spadku. W efekcie kurs złotego dramatycznie spadł. Wydawało się, że to ważna informacja.

W "Faktach" TVN wiadomość pojawiła się jako pierwsza. Poświęcono jej 30 sekund programu. Obniżenie ratingu Polski stało się też głównym tematem "Faktów po Faktach".

Zupełnie inaczej informację przekazały "Wiadomości" TVP1. Najważniejszym wydarzeniem dnia, według "Wiadomości", był projekt ustawy o kredytach we frankach Andrzeja Dudy. Dalsze miejsca zajął nowy podatek bankowy określony jako "danina" i ustawa o policji. W końcu, na czwartym miejscu, pojawił się temat ratingu S&P. Zajął... 7 sekund czasu antenowego.
"Przed godziną amerykańska agencja ratingowa Standard&Poors obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski" - to CAŁY komunikat, jaki usłyszeliśmy w programie.

Zupełnie inaczej informację przekazała TVP. Najważniejszym wydarzeniem dnia, według "Wiadomości", był projekt ustawy o kredytach we frankach Andrzeja Dudy. Dalsze miejsca zajął nowy podatek bankowy określony jako "danina" i ustawa o policji. W końcu, na czwartym miejscu, pojawił się temat ratingu S&P. Zajął... 7 sekund czasu antenowego.

"Przed godziną amerykańska agencja ratingowa Standard&Poors obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski" - to CAŁY komunikat, jaki usłyszeliśmy w programie.

Zupełnie inaczej informację przekazały "Wiadomości" TVP1. Najważniejszym wydarzeniem dnia, według "Wiadomości", był projekt ustawy o kredytach we frankach Andrzeja Dudy. Dalsze miejsca zajął nowy podatek bankowy określony jako "danina" i ustawa o policji. W końcu, na czwartym miejscu, pojawił się temat ratingu S&P. Zajął... 7 sekund czasu antenowego."Przed godziną amerykańska agencja ratingowa Standard&Poors obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski" - to CAŁY komunikat, jaki usłyszeliśmy w programie.

Przedstawiciele komisji weneckiej w Sądzie Najwyższym Przedstawiciele komisji weneckiej w Sądzie Najwyższym +Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Krytyczny projekt opinii Komisji Weneckiej przykryty teczkami SB

W sobotę "Gazeta Wyborcza" opublikowała krytyczny wobec PiS-owskich zmian w Trybunale Konstytucyjnym projekt opinii Komisji Weneckiej. "Wiadomości" milczały aż do poniedziałku.

W tym dniu na początek puściły materiał o przeszukaniu śledczych IPN w domu rodziny gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Kolejny materiał traktował o teczce "Bolka" z lat 70. Dalej były zarzuty wobec byłego ministra sportu Andrzeja B.

I dopiero na czwartym miejscu materiał na temat opinii Komisji z metką "przeciek". Tak o treści projektu Komisji mówił prezydent Duda.

KOD KOD Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

"Wiadomości": Na marszu KOD 15 tys. a było 80 tys. I atak na Wałęsę

Marsze KOD to kolejny niewygodny temat dla "Wiadomości". Po największej demonstracji w Warszawie wprawdzie widzowie usłyszeli, że odbył się marsz, ale dlaczego Komitet Obrony Demokracji w ogóle demonstrował - już nie.

Zostali za to poinformowani - już w pierwszym zdaniu wypowiedzianym przez prowadzącą Danutę Holecką - że niektórzy uczestnicy marszu twierdzą, że "dowodem na zagrożenie demokracji jest m.in. ujawnienie dokumentów świadczących, że Lech Wałęsa współpracował z tajnymi służbami PRL". Chociaż w materiale, który miałby udowadniać tezę pracowniczki TVP, nie ma na to ani jednego potwierdzenia jej słów.

Prowadząca "Wiadomości" podała też za policją, że w marszu wzięło udział 15 tys. osób, gdy według ratusza było 80 tysięcy. Tego widzowie TVP już się nie dowiedzieli.

Antoni Macierewicz Antoni Macierewicz Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Spisek Macierewicza spalił na panewce. "Wiadomości" milczą

Szef MON twierdził, że odkrył zniszczenie 400 kart meldunków z 10 kwietnia 2010 r. To miał być pretekst powołania przez Antoniego Macierewicza podkomisji smoleńskiej. Sprawę opisała "Gazeta Wyborcza".

"Wiadomości" zrobiły z tego informację nr 1.

Jednak "spisek" zdyskredytował emerytowany podpułkownik Sławomir Komisarczyk. Napisał, że w zniszczonych dokumentach tylko wpis z jednego dyżuru (10.04.2010 r.) dotyczył katastrofy smoleńskiej i był zapisany na 3-5 stronach. To zapisy - wyjaśniał - powiadamiania przełożonych o katastrofie, można się z nich dowiedzieć, kogo powiadomiono i kogo próbowano bezskutecznie powiadomić o tragedii.

O tym jednak 'Wiadomości" już nie wspomniały.

Prezydent Bronisław Komorowski wręcza odznaczenia z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Prezydent Bronisław Komorowski wręcza odznaczenia z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Adam Stępień

Bronisław Komorowski wymazany z obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych

"Po wojnie nie złożyli broni. Dalej walczyli o wolność, sprzeciwiając się przejęciu władzy w przez komunistów i próbie sowietyzacji Polski (...) W całym kraju oddano dziś hołd żołnierzom niezłomnym" - zaczynał się materiał "Wiadomości" o Żołnierzach Wyklętych.

Prowadząca główne wydanie Danuta Holecka dodała, że Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych "ustanowiono sześć lat temu decyzją prezydenta Lecha Kaczyńskiego".

"To nieprawda. Owszem, ustawę zgłosił w Sejmie w marcu 2010 r., na miesiąc przed katastrofą smoleńską, prezydent Lech Kaczyński, ale jej uchwalenie się przeciągało. Sejm przyjął ją dopiero w lutym 2011 r., gdy podtrzymał ją prezydent Bronisław Komorowski oraz rząd PO-PSL. Ale o tym "Wiadomości" nie poinformowały ani słowem" - przypomniała "Wyborcza".

Krzysztof Ziemiec Krzysztof Ziemiec http://wiadomosci.tvp.pl/

Ewentualne sankcje ze strony UE będą "konsekwencją działań opozycji"

Czy "Wiadomości" poinformowały o możliwej rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie nieprzestrzegania zasad demokracji w Polsce? Poinformowały. Ale ewentualną winę zrzuciły nie na PiS, ale na opozycję.

"Europosłowie zadecydują, czy przyjmą rezolucję ws. sytuacji w Polsce. Jeśli tak się stanie, (...) to zapewne powinniśmy spodziewać się sankcji" - zapowiedział materiał Klaudiusza Pobudzina prowadzący "Wiadomości". "Sondaże wyraźnie wskazują, że taki plan opozycji efektów nie przynosi" - rozpoczął reporter.

Później usłyszeliśmy, że "Platforma Obywatelska dalej inspiruje zagraniczne instytucje do zajmowania się Polską" i - głosem jednego z komentujących - że takie zachowanie świadczy o byciu "podnóżkiem, jak kiedyś ci, dzięki którym caryca Katarzyna miała powody do satysfakcji".
To nie koniec. Zdaniem dziennikarzy telewizji publicznej, to właśnie "PO wynegocjowała projekt rezolucji przeciwko Polsce" i "nie zamierza na tym poprzestać". Jak stwierdzono, kolejnym krokiem mogą być "sankcje ze strony Komisji Europejskiej".
"Najdalej idącą konsekwencją działań polityków opozycji" może być zaś "odebranie Polsce prawa głosu w Radzie Unii Europejskiej". A to - alarmują "Wiadomości" - będzie niosło za sobą "skutki odczuwalne dla każdego Polaka".

 

"Europosłowie zadecydują, czy przyjmą rezolucję ws. sytuacji w Polsce. Jeśli tak się stanie, (...) to zapewne powinniśmy spodziewać się sankcji" - zapowiedział materiał Klaudiusza Pobudzina prowadzący "Wiadomości". "Sondaże wyraźnie wskazują, że taki plan opozycji efektów nie przynosi" - rozpoczął reporter.

Później usłyszeliśmy, że "Platforma Obywatelska dalej inspiruje zagraniczne instytucje do zajmowania się Polską" i - głosem jednego z komentujących - że takie zachowanie świadczy o byciu "podnóżkiem, jak kiedyś ci, dzięki którym caryca Katarzyna miała powody do satysfakcji".

To nie koniec. Zdaniem dziennikarzy telewizji publicznej, to właśnie "PO wynegocjowała projekt rezolucji przeciwko Polsce" i "nie zamierza na tym poprzestać". Jak stwierdzono, kolejnym krokiem mogą być "sankcje ze strony Komisji Europejskiej".

"Najdalej idącą konsekwencją działań polityków opozycji" może być zaś "odebranie Polsce prawa głosu w Radzie Unii Europejskiej". A to - alarmują "Wiadomości" - będzie niosło za sobą "skutki odczuwalne dla każdego Polaka".

Później usłyszeliśmy, że "Platforma Obywatelska dalej inspiruje zagraniczne instytucje do zajmowania się Polską" i - głosem jednego z komentujących - że takie zachowanie świadczy o byciu "podnóżkiem, jak kiedyś ci, dzięki którym caryca Katarzyna miała powody do satysfakcji".To nie koniec. Zdaniem dziennikarzy telewizji publicznej, to właśnie "PO wynegocjowała projekt rezolucji przeciwko Polsce" i "nie zamierza na tym poprzestać". Jak stwierdzono, kolejnym krokiem mogą być "sankcje ze strony Komisji Europejskiej"."Najdalej idącą konsekwencją działań polityków opozycji" może być zaś "odebranie Polsce prawa głosu w Radzie Unii Europejskiej". A to - alarmują "Wiadomości" - będzie niosło za sobą "skutki odczuwalne dla każdego Polaka".

Marcin Meller Marcin Meller #Fot. Artur Kubasik / Agencja Gazeta

Czym dzisiaj są "Wiadomości"? Meller podsumował to jednym wpisem

"Oglądanie "Wiadomości TVP" to prawdziwy eliksir młodości. Znowu mam kilkanaście lat, jest stan wojenny a z telewizora leje się taka manipulacja, że człowiek nie wie czy się śmiać czy płakać. Druga zaleta to że nie trzeba zawile tłumaczyć dzisiejszym małolatom czym była komunistyczna propaganda lat 80.; wystarczy że sobie włączą "Wiadomości TVP" - napisał na FB Marcin Meller.

Jacek Kurski Jacek Kurski Sławomir Kamiński

"Wiadomości" tracą widownię

Nową odsłonę programu telewidzowie oceniają za pomocą pilotów. Z badania Nielsen Audience Measurement wynika, że w marcu "Wiadomości" oglądało 3,2 mln osób. To o 250 tys. mniej niż  w lutym i 644 tys. mniej niż w marcu ubiegłego roku.

To kolejny spadek oglądalności. W lutym oglądalność "Wiadomości" spadła o 470 tys. widzów. Spadek był większy niż w styczniu, kiedy wyniósł on 410 tys. osób.

Gdy na początku marca ukazały się wyniki badania, Jacek Kurski w wywiadzie dla tygodnika "W Sieci", skrytykował standardy, które stosuje Nielsen Audience Measurement. Dodał też, że ma wątpliwości, czy badania są rzetelne. - Nasze wyniki mogą być sztucznie zaniżane - stwierdził.

Po tych słowach firma AGB Nielsen wydała oświadczenie, w którym przypomniała, że TVP po audycie nie miała zastrzeżeń do badań.

Tłumacząc słowa prezesa, TVP napisała, że wywiad "W Sieci" "zawierał niefortunny skrót, który zniekształcił sens wypowiedzi przez co w odbiorze publicznym powstało mylne wrażenie co do intencji słów prezesa Jacka Kurskiego"

Więcej o:
Komentarze (148)
KRRiT o 'Wiadomościach' TVP: stronnicze i mało pluralistyczne. Przypominamy największe wpadki programu
Zaloguj się
  • sailor2016

    Oceniono 76 razy 58

    Jedyny pożytek z TVPis jest taki, że dzieciom można pokazać jak wyglądała reżimowa telewizja za PRL-u.

  • rabingoldblatt

    Oceniono 62 razy 44

    Nie zgadam się z opinią, że obecne Wiadomości to kolejne wcielenie DTV.

    W DTV zdarzały się czasem materiały merytoryczne:))

  • rabingoldblatt

    Oceniono 50 razy 36

    Ja naprawdę podziwiam tych wszystkich ludzi oglądających obecnie Wiadomości.

    Ale jako człowiek szanujący wolność jednostki nie będę się śmiał z ich preferencji. Każdy niech się katuje/zaspokaja tak jak lubi.

  • ziaburek

    Oceniono 46 razy 34

    Wiadomości TVP po prostu realizują politykę partii. Tu nie ma przeproś - nie po to pis wysunął członka z ramienia na czoło, żeby teraz jakieś nieprawomyślne informacje docierały do szerokiej rzeszy odbiorców. Poza tym przypomnę, że mamusia Jarosława Kaczyńskiego była wieloletnim, zasłużonym pracownikiem na ul. Mysiej 2. Czyli cenzury PRL..

  • gwiezdnewojny19

    Oceniono 33 razy 27

    Ze też jeszcze nie zmienili KRRiT , zapewne już myślą jak naprawić ten błąd. A wy młodzi ludzie jak nie rozumiecie jak się żyło podczas komuny to podpowiadam właśnie tak !!!

  • ant777

    Oceniono 30 razy 24

    O 19:30 można robić wiele pięknych rzeczy. Jaki jest sens w katowaniu się oglądaniem Dziennika Telewizyjnego?

  • acototak

    Oceniono 34 razy 22

    Pluralizm wg waadzy ludowej to plucie na gorszy sort, a obiektywizm to wyszukiwanie codziennie nowego obiektu do opluwania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX