Świątyni opatrzności Bożej w Warszawie, o. Tadeusz Rydzyk, siedziba Trybunału Konstytucyjnego Świątyni opatrzności Bożej w Warszawie, o. Tadeusz Rydzyk, siedziba Trybunału Konstytucyjnego Fot. Agencja Wyborcza.pl

Najwięksi beneficjenci rządów PiS? Kościół i fundacja Rydzyka. A kto stracił?

Kto dostał najwięcej pieniędzy od rządu PiS? Zdecydowanym liderem jest Kościół i fundacja ojca Rydzyka Lux Veritatis. Jednocześnie straciły te instytucje, które krytycznie oceniają działania PiS. Wśród nich znajduje się m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich i teatr Krystyny Jandy.

Kto jeszcze znalazł się na liście beneficjentów i pozbawionych wsparcia? Zebraliśmy kilka przykładów.

Kościół w latach 2016-2018 otrzyma ponad 500 mln zł

Mniej więcej 160 mln zł rocznie, a ok. 510 mln zł łącznie na lata 2016-2018 uzyskał od rządu PiS Kościół na wydatki związane "z utrzymaniem stosunków między państwem a Kościołami i związkami wyznaniowymi". Duża część rocznej kwoty - prawie 118 mln - trafi do Funduszu Kościolnego, który finansuje m.in. emerytury księży. Pieniądze dostaną również ordynariaty polowe różnych wyznań.

To jednak niejedyne wydatki PiS na Kościół. W ramach programu "infrastruktura kultury" - z łączną pulą 28 mln zł - MKiDN przyznało aż 4 mln na budowę Centrum Opatrzności Bożej. Dofinansowania nie dostało za to m.in. Muzeum Narodowe oraz Filharmonia i Opera Krakowska. Budżet - kwotą 170 mln zł - wesprze także organizację Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

Dwie osobne sprawy to wyjątki dla Kościoła w ramach nowych ustaw. Rząd PiS wyłączył związki wyznaniowe z kontrowersyjnej ustawy o obrocie ziemią - Kościół nie będzie musiał spełniać restrykcyjnych warunków m.in. że nabywcą państwowej nieruchomości rolnej może być wyłącznie rolnik indywidualny. Politycy partii rozważają także zwolnienie Kościoła z tzw. składki audiowizualnej, która mogłaby obowiązywać po uchwaleniu tzw. dużej ustawy medialnej. To oznacza, że nie musiałby płacić kwoty rzędu kilku milionów złotych.

Miliony dostanie fundacja ojca Rydzyka

Fundacja ojca Rydzyka Lux Veritatis dostanie prawie 26 mln rekompensaty za decyzję poprzedniego rządu. Chodzi o cofnięcie dotacji na odwierty geotermalne, przyznanej w 2007 r. przez PiS. Pieniądze ma dać Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który zaproponował fundacji ugodę. Tym samym budżet wypłaci kwotę w zasadzie równą dotacji planowanej 9 lat temu - opiewała ona na 27,3 mln zł.

I chociaż po medialnej krytyce PiS wycofał się z pomysłu wsparcia 20 mln zł szkoły medialnej Rydzyka, to Lux Veritatis otrzymała najwięcej pieniędzy w konkursie organizowanym przez MSZ "Współpraca w zakresie dyplomacji publicznej 2016".

To efekt zmian w zasadach przyznawania dotacji - w grudniu w regulaminie dodano, że projekty powinny promować Polskę "w aspekcie 1050. rocznicy Chrztu Polski" i odnosić się do "chrześcijańskiej tożsamości". 200 tys. zł z konkursu zostało przeznaczone na "wyrycie w Kaplicy Pamięci nazwisk Polaków ratujących Żydów" w toruńskiej świątyni pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II.

Senator PiS Grzegorz Bierecki podczas konferencji w budynku Kasy Krajowej SKOK Senator PiS Grzegorz Bierecki podczas konferencji w budynku Kasy Krajowej SKOK &Fot. Renata Dbrowska / Agencja Wyborcza.pl

IPN z pieniędzmi na "żołnierzy wyklętych"

W poprawkach wprowadzonych przez Senat do tegorocznego budżetu znalazła się poważna zmiana - zwiększony został budżet Instytutu Pamięci Narodowej. 5,2 mln zł ma pójść na działalność pionu archeologicznego, który zajmie się m.in. poszukiwaniem grobów tzw. "żołnierzy wyklętych". Pomysłodawcą zmiany jest senator Grzegorz Bierecki z PiS, twórca SKOK-ów.

- "Żołnierze wyklęci" zbyt długo czekali, by ich groby zostały odnalezione - tłumaczył w Senacie Bierecki.

Trybunał Konstytucyjny Trybunał Konstytucyjny FRANCISZEK MAZUR

Obcięte budżety Rzecznika Praw Obywatelskich i Trybunału Konstytucyjnego

W ustawie budżetowej PiS obciął pieniądze dwóm instytucjom kluczowym dla ładu demokratycznego: Rzecznikowi Praw Obywatelskich i Trybunałowi Konstytucyjnemu. RPO stracił łącznie 10 mln zł, a TK - 3,5 mln. Pieniądze odebrane Rzecznikowi trafią m.in. do rezerwy ogólnej, na remont drogi i ronda im. księdza Jerzego Popiełuszki w Radomiu i na CBOS. Opozycja chciała uratować budżety instytucji w Senacie, ale zgłoszone przez nią poprawki do budżetu przepadły w trakcie głosowania.

Krystyna Janda w spektaklu Krystyna Janda w spektaklu "Matki i Synowie" Krystyna Janda w spektaklu "Matki i Synowie"/ FotADAM STĘPIEŃ

Ministerstwo kultury nie sfinansuje lewicowych pism i teatru Jandy

Zgodnie z zapowiedzią ministra kultury Piotra Glińskiego zmieniły się priorytety w przyznawaniu dotacji dla festiwali literackich i czasopism. Pieniędzy nie dostały w tym roku m.in. lewicowa "Krytyka Polityczna", liberalne "Liberte", "Przegląd Polityczny", a także Fundacja Res Publica Nowa, wydawca m.in. "Magazynu Miasta".

Środki trafiły za to przede wszystkim do środowisk konserwatywnych. Największą dotację - 135 tys. zł - otrzymał wydawca kwartalnika "Kronos", drugi w kolejności jest Klub Jagielloński. Pieniądze poszły także na wydanie tygodnika elektronicznego "Teologia Polityczna Co Tydzień". Ministerstwo 140 tys. zł wsparło kampanię promowania czytelnictwa w Telewizji Republika.

Problemy z rządowym dofinansowaniem miała również Krystyna Janda. Fundacja aktorki ubiegała się o 1,5 mln zł dotacji dla Och-Teatru i Teatru Polonia. Początkowo ministerstwo nie przyznało pieniędzy w ogóle, a ostatecznie - po odwołaniu - dało 150 tys. zł. - Nie ma powodu, żeby teatr był w takiej skali finansowany, gdy np. kabaret Jana Pietrzaka w życiu nie dostał złotówki publicznej od PO. Albo że pan Rewiński, który jest znanym aktorem i kabareciarzem, też na swoje przedsięwzięcia z kasy publicznej przez całe lata nie dostał ani złotówki. Może trzeba bardziej sprawiedliwie te pieniądze rozdzielać - mówił w wicepremier Gliński.

Widok na Kraków Widok na Kraków ADAM GOLEC

Program antysmogowy bez dotacji

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wypłaci 26 mln rekompensaty fundacji ojca Rydzyka, a jednocześnie cofnął Małopolsce dotację przyznaną w 2007 r. na program antysmogowy LIFE w wysokości 20 mln zł. LIFE miał pomóc w walce ze smogiem m.in. poprzez zatrudnianie "ekodoradców", którzy rozmawialiby z mieszkańcami choćby o wymianie pieców węglowych. O sprawie donosiła w lutym "Gazeta Krakowska".

Siedziba Centrum Praw Kobiet Siedziba Centrum Praw Kobiet Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl

Rząd nie sfinansuje też Centrów Praw Kobiet

Ministerstwo sprawiedliwości nie da pieniędzy trzem placówkom Centrum Praw Kobiet. Powód? "Oferta pomocy jest skierowana tylko dla kobiet pokrzywdzonych". CPK pomagały ofiarom przemocy domowej od 21 lat. Fundacja udziela im pomocy prawnej i psychologicznej, stara się także wpływać na kształt prawa i jego stosowanie.

Działalność fundacji była finansowana głównie z pieniędzy publicznych, do 2013 roku CPK funkcjonowało przede wszystkim dzięki środkom z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej Ministerstwa Sprawiedliwości. Kobiety w trudnej sytuacji mogły dzięki temu otrzymać - poza pomocą specjalistyczną - m.in. bony towarowe.

W listopadzie zeszłego roku placówki z Łodzi, Warszawy i Gdańska złożyły kolejne wnioski o dofinansowanie. Nie otrzymały go, od stycznia łódzki ośrodek działa bez pieniędzy, funkcjonuje tylko dzięki specjalistom, którzy dyżurują w nim na zasadzie wolontariatu. Pracownicy zbierają też pieniądze na czynsz.

Zapłodnienie in vitro Zapłodnienie in vitro TOMASZ MARKOWSKI

Program in vitro tylko do połowy 2016 r.

Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego, powszechnie zwany rządowym programem in vitro, ruszył 1 lipca 2013 r. i był przewidziany do 30 czerwca 2016 r. Został przedłużony przez poprzednią ekipę rządzącą w ostatnich dniach urzędowania do końca 2019 r.

Nowy minister zdrowia Konstanty Radziwiłł poinformował w grudniu, że program będzie trwał do połowy 2016 roku, później już nie.

- Są inne, ciężko chore osoby, które muszą się leczyć prywatnie za swoje pieniądze - stwierdziła wówczas rzeczniczka rządu. Dodała, że rządu nie stać na finansowanie programu z budżetu państwa. Jak zaznaczyła, minister zdrowia ogłosił, że "nie odstępujemy od in vitro, odstępujemy tylko od finansowania tego z budżetu państwa". - Na razie zmian w ustawie żadnych nie przewidujemy - mówiła dziennikarzom.

W efekcie realizacji programu, na mocy którego refundowano procedurę, do grudnia 2015 r. urodziło się ponad 3,6 tys. dzieci, z leczenia korzysta ponad 17 tys. par.