Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Ten jeden prom przewiózł do Aten dwa i pół tysiąca uchodźców, którzy przedostali się z Turcji na greckie wyspy Morza Egejskiego. Dla tych ludzi to już sukces - są w Unii Europejskiej. Ale ich droga wiedzie dalej, na północ - do bogatszych krajów UE. W kolejce za nimi czekają kolejne dziesiątki tysięcy ludzi.

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Ten jeden prom przewiózł do Aten dwa i pół tysiąca uchodźców, którzy przedostali się z Turcji na greckie wyspy Morza Egejskiego. Dla tych ludzi to już sukces - są w Unii Europejskiej. Ale ich droga wiedzie dalej, na północ - do bogatszych krajów UE. W kolejce za nimi czekają kolejne dziesiątki tysięcy ludzi.

 

 

Syryjscy imigranci wchodzą na prom, który zawiezie ich do Aten Syryjscy imigranci wchodzą na prom, który zawiezie ich do Aten VISAR KRYEZIU/AP

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Syryjscy imigranci w porcie Mytilini na wyspie Lesbos czekają na wejście na prom do Aten.

 

 

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Wśród tysięcy imigrantów, którzy w tym roku szturmują na niespotykaną wcześniej skalę granice Unii Europejskiej, liczną grupę stanowią imigranci typowo zarobkowi, w większości pochodzący z krajów afrykańskich, uciekający ze swoich krajów przed biedą i brakiem perspektyw.

Uchodźcy z Syrii Uchodźcy z Syrii VISAR KRYEZIU/AP

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Ale jest też inna grupa. Olbrzymia. To uchodźcy, czyli ci, którzy opuszczają swój dom ze względu na zagrożenie życia, zdrowia, bądź wolności. Docierają do Europy głównie przez Turcję i Grecję. To właśnie przede wszystkim Syryjczycy i Irakijczycy, uciekający przed niechybną śmiercią z rąk muzułmańskich fanatyków z Państwa Islamskiego.

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Zgodnie z prawem międzynarodowym status uchodźcy daje większe uprawnienia, niż "zwykłym" imigrantom ekonomicznym (co jest uzasadnione - uchodźcy zwykle mają o wiele trudniejszą sytuację życiową). Osoby, które nie otrzymują statusu uchodźcy, często muszą przeżyć w o wiele trudniejszych warunkach, niż te, które go otrzymały.

Migranci na wyspie Lesbos Migranci na wyspie Lesbos ALKIS KONSTANTINIDIS/REUTERS

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Kolejka imigrantów w oczekiwaniu na wejście na prom "Eleftherios Wenizelos". Prom samochodowy  został wynajęty przez rząd Grecji. Od niedzieli trwało kwaterowanie uchodźców na pokładzie; statek miał być ich tymczasowym pływającym domem z urzędową placówką do załatwiania prawnych formalności.

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

"Eleftherios Wenizelos" wyokrętował w niedzielę w Pireusie blisko 2,5 tys. uchodźców, którzy przedostali się wcześniej z Turcji na greckie wyspy we wschodniej części Morza Egejskiego. Przebywa na nich nadal ponad 10 tys. migrantów i każdego dnia przybywają setki nowych.

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Według miejscowych władz na pokładzie promu znaleźli się wyłącznie Syryjczycy, w tym wiele rodzin z dziećmi. Prom opuścił wyspę Kos w środę wieczorem z ok. 1,3 tys. ludzi na pokładzie. Podczas nocnego rejsu do Pireusu zabrał jeszcze uchodźców z wysp Leros, Kalimnos i Lesbos.

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Tylko w ubiegłym tygodniu na greckie wyspy we wschodniej części Morza Egejskiego dotarło z Turcji 21 tys. ludzi. Od początku roku do Grecji przybyło morzem łącznie 160 tys. imigrantów.

Ten jeden statek przywiózł do Aten dwa i pół tysiąca imigrantów. A w kolejce czekają dziesiątki tysięcy

Grecki kryzys imigracyjny to oczywiście tylko fragment większej całości. Ta całość nazywa się kryzys imigracyjny w Unii Europejskiej, i ma - oprócz włoskiej wyspy Lampedusa, gdzie próbują dostać się tysiące Afrykanów - kilka newralgicznych punktów:

- Granicę grecko-macedońską >>>CZYTAJ

- Granicę węgiersko-serbską>>>CZYTAJ

- Wlot do Eurotunelu pod kanałem La Manche przy Calais>>>CZYTAJ

W kwietniu w Parlamencie Europejskim rozłożono listę ponad 17 tys. imigrantów, którzy stracili życie, usiłując dostać się do Europy. W kolejnych miesiącach może być ich więcej.