Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Po kilku dniach napięcia i ponad 30 godzinach rozmów przedstawicieli obu Korei, państwa doszły do porozumienia. Korea Płd. przestała nadawać propagandę z głośników na granicy z Koreą Płn. Seria incydentów przypominała o trwającym od dekad napięciu - i de facto stanie wojny - pomiędzy krajami, które dzieli tzw. strefa zdemilitaryzowana, w rzeczywistości pełna wojsk obu stron.
Ochotnicy, którzy wg. północnokoreańskich mediów przyłączyli się do armii w związku z napięciami między dwoma państwami Ochotnicy, którzy wg. północnokoreańskich mediów przyłączyli się do armii w związku z napięciami między dwoma państwami KCNA / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Po kilku dniach napięcia i ponad 30 godzinach rozmów przedstawicieli obu Korei, państwa doszły do porozumienia. Korea Płd. przestała nadawać propagandę z głośników na granicy z Koreą Płn.

Seria incydentów przypominała o trwającym od dekad napięciu - i de facto stanie wojny - pomiędzy krajami, które dzieli tzw. strefa zdemilitaryzowana, w rzeczywistości pełna wojsk obu stron.

Na zdjęciu: ochotnicy, którzy wg północnokoreańskich mediów przyłączyli się do armii w związku z napięciami między dwoma państwami

Południowokoreańscy żołnierze na granicy strefy zdemilitaryzowanej Południowokoreańscy żołnierze na granicy strefy zdemilitaryzowanej Ahn Young-joon / AP (AP Photo/Ahn Young-joon)

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

- Zgodnie z ustaleniami audycje propagandowe zostały wstrzymane o godz. 12 czasu lokalnego" (godz. 5 czasu polskiego) - powiedział agencji EFE rzecznik ministerstwa obrony narodowej w Seulu. Dodał jednak, że głośniki nie zostaną na razie rozmontowane.

W wyniku rozmów mających na celu złagodzenie ostatniego kryzysu Korea Południowa zgodziła się zaprzestać nadawania przez głośniki materiałów propagandowych w pasie przygranicznym, "chyba że zdarzy się coś niezwykłego".

Te transmisje, uważane za potężną broń w "wojnie psychologicznej" Seulu z Pjongjangiem, były jednym z głównych źródeł ostatniego konfliktu i wprowadzenia przez północ "quasi-stanu wojennego"

Miejsce, gdzie doszło do wybuchu miny, która raniła dwóch żołnierzy Korei Południowej Miejsce, gdzie doszło do wybuchu miny, która raniła dwóch żołnierzy Korei Południowej YONHAP / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Korea Południowa wznowiła po 11 latach nadawanie propagandowych informacji w odwecie za podłożenie na początku sierpnia min w strefie zdemilitaryzowanej między państwami koreańskimi. Raniły one dwóch południowokoreańskich żołnierzy, którzy patrolowali granicę.

Następnie Korea Północna wystrzeliła pocisk w pasie przygranicznym, co rozpoczęło wymianę ognia artyleryjskiego. Pjongjang zagroził też Południu atakiem zbrojonym, jeśli głośniki nie zostaną wyłączone.

Na zdjęciu: Okolica miejsca, gdzie doszło do wybuchu miny, która raniła dwóch żołnierzy Korei Południowej

Trening ochotników do armii Korei Północnej Trening ochotników do armii Korei Północnej KCNA / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

W poniedziałek po ponad 30-godzinnym maratonie rozmów w Panmundżom w strefie zdemilitaryzowanej Korea Północna wyraziła żal z powodu wybuchu min, ale wprost nie przyznała się do odpowiedzialności. Pjongjang przystał też na zniesienie ogłoszonego w piątek "quasi-stanu wojny" obowiązującego przy granicy. Z kolei Seul zgodził się na wyłączenie głośników.

Oba państwa koreańskie formalnie pozostają w stanie wojny, ponieważ konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się rozejmem, a nie układem pokojowym

Na zdjęciu: Trening ochotników do armii Korei Północnej. Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów, Korea Północna groziła, że "zniszczy wrogów w jednej bitwie"

Protest w Seulu przeciwko działaniom Korei Północnej i Kim Dzong Una Protest w Seulu przeciwko działaniom Korei Północnej i Kim Dzong Una KIM HONG-JI / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

W związku z zaostrzeniem sytuacji na granicy i groźbami sąsiada, południowokorańscy aktywiści protestowali w Seulu przeciwko działaniom Korei Północnej i Kim Dzong Una. Palili i rozdzierali flagi Korei Północnej oraz wizerunki Kim Dzong Una

Koreańska strefa zdemilitaryzowana Koreańska strefa zdemilitaryzowana YONHAP / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Koreańska strefa zdemilitaryzowana to pas o szerokości ok. 4 km i długości 238 km, przebiegający w przybliżeniu wokół 38 równoleżnika. Powstała ona bezpośrednio po wojnie na Półwyspie Koreańskim w latach 1950-1953, a za jej tworzenie - poza oboma państwami koreańskimi - odpowiadało ONZ oraz Stany Zjednoczone

Południowokoreańscy żołnierze  w drodze do strefy zdemilitaryzowanej Południowokoreańscy żołnierze w drodze do strefy zdemilitaryzowanej Ahn Young-joon / AP (AP Photo/Ahn Young-joon)

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Wbrew nazwie, w strefie zdemilitaryzowanej stacjonują duże siły obu stron. Przez wzrost napięć przerzucono tam kolejne oddziały.

Na zdjęciu: Południowokoreańscy żołnierze w drodze do strefy zdemilitaryzowanej

Południowokoreańscy żołnierze na granicy strefy zdemilitaryzowanej Południowokoreańscy żołnierze na granicy strefy zdemilitaryzowanej KIM HONG-JI / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Południowokoreańscy żołnierze na moście, stanowiącym przejście graniczne przez strefę zdemilitaryzowaną

Płot przy południowej stronie strefy zdemilitaryzowanej, z zawieszonymi flagami Korei Południowej Płot przy południowej stronie strefy zdemilitaryzowanej, z zawieszonymi flagami Korei Południowej KIM HONG-JI / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Płot przy południowej stronie strefy zdemilitaryzowanej, z zawieszonymi flagami Korei Południowej

Południowokoreańskie wyrzutnie rakiet w strefie zdemilitaryzowanej Południowokoreańskie wyrzutnie rakiet w strefie zdemilitaryzowanej YONHAP / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Południowokoreańskie wyrzutnie rakiet w strefie zdemilitaryzowanej

Dziennikarze na przejściu granicznym do strefy zdemilitaryzowanej Dziennikarze na przejściu granicznym do strefy zdemilitaryzowanej KIM HONG-JI / REUTERS / REUTERS

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Dziennikarze na przejściu granicznym do strefy zdemilitaryzowanej

Portrety Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila w Pjongjangu Portrety Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila w Pjongjangu Dita Alangkara / AP (AP Photo/Dita Alangkara, File)

Strefa z(de)militaryzowana. Po napięciach na półwyspie Koreańskim obie strony wysłały więcej wojska w stronę granicy

Tymczasem Pjongjang, stolica Korei Północnej, tonie w ciemnościach - oświetlone są tylko Portrety Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila