Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Lampedusa? Ceuta? Polska? Jest jeszcze jedno miejsce, którym tysiące cudzoziemców próbują dostać się do Europy. A dokładniej - opuścić UE na krótko, tylko po to, by iść dalej na północ, do bogatszych krajów Unii. To granica grecko-macedońska.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Lampedusa? Ceuta? Polska? Jest jeszcze jedno miejsce, którym tysiące imigrantów próbują dostać się do Europy. A dokładniej - opuścić UE na krótko, tylko po to, by iść dalej na północ, do bogatszych krajów Unii. To granica grecko-macedońska.

Są ich setki dziennie. Większość trafia w ręce macedońskiej straży granicznej. Syryjczycy, Afgańczycy, Irakijczycy i Afrykanie z wielu krajów tego kontynentu. Części udaje się przedostać przez granicę.

A część ginie, tak, jak grupa, w którą wjechał nieopodal macedońskiej wioski Pocinja pociąg. Tory kolejowe, czasami też autostrady, są imigrantom pomocne w odnalezieniu właściwego kierunku geograficznego do obranego celu. Wykończeni trudną wędrówką z Grecji do - jak wierzyli - lepszego świata na północy Europy - przysiedli na szynach. 14 osobom z setki "nielegalnych" nie udało się uciec.

Granica grecko-macedońska to dla imigrantów jedna z wielu bram do Europy (w samej Grecji sytuacja jest na tyle trudna, że poszukiwanie tam pracy i nowego domu mija się z celem). Więc idą. Jannis Behrakis z agencji Reutera sfotografował odyseję jednej z takich grup. Opowiadające ich historię zdjęcia opatrujemy fragmentami reportażu "Ucieczka do UE: śmierć na bałkańskim szlaku" Zorana Arbutiny dla Deutsche Welle.

Lokalizacja wioski Idomeni przy granicy grecko-macedońskiejfot. Google Maps

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Kurdyjski imigrant Sahin Serko płacze, przytulając córeczkę Arianę, tuż po przekroczeniu granicy grecko-macedońskiej. Grupa Sahina liczyła 45 osób.

- Macedonia jest ważnym odcinkiem trasy przerzutowej na ląd. Jest trasą, którą imigrantom najłatwiej jest dostać się na Zachód - mówi w rozmowie z Deutsche Welle Trpen Stojanowski, kierujący macedońską organizacją MARRI, utworzoną dla imigrantów, osób poszukujących azylu i uchodźców.

- Ludzie uciekają z Afryki, z Bliskiego Wschodu, z Afganistanu i przez Grecję docierają do Macedonii, wyjaśnia Iwo Kotewski z macedońskiego MSW w rozmowie z DW. Nikt z nich nie przybywa do Macedonii legalnie.

Grupa uciekinierów z Syrii kryje się przed grecką strażą graniczną Grupa uciekinierów z Syrii kryje się przed grecką strażą graniczną YANNIS BEHRAKIS/REUTERS

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Grecja i inne kraje tranzytowe nic nie robią sobie z obcych, którzy nielegalnie przechodzą przez ich granice. W Grecji, która nie jest już w stanie przyjmować imigrantów i się nimi zająć, przymyka się oczy na obcych przybyszów, wędrujących na północ przez Macedonię i Serbię na Węgry.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Dlaczego Węgry? Bo, kiedy tam dotrą, wtedy osiągną swój cel. Węgry są krajem członkowskim Unii Europejskiej i stamtąd łatwiej jest kontynuować podróż do Francji, Wielkiej Brytanii czy do RFN.

Na zdjęciu: afgański imigrant niesie synka na barana. Z tyłu za nim jego żona. Rodzina zmierza przez pole do granicy grecko-macedońskiej.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Jednakże trasy, które przebywają, są trudne i niebezpieczne - nie tylko te wzdłuż szyn kolejowych. W Macedonii i w Serbii media nieustannie informują o napadach na grupy imigrantów, o bandach znęcających się nad nimi i odbierających im ich mienie. Ale ani władze, ani publiczne ośrodki w obu krajach nie oferują im ochrony.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Marc Millies z niosącej pomoc imigrantom organizacji Pro Asyl opowiada w rozmowie z "Deutsche Welle" o prawie "niemożliwej do wytrzymania" sytuacji w ośrodkach pomocy w stolicy Macedonii - Skopje.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

- Ludzi trzyma się tam przemocą wbrew ich woli całymi miesiącami i tygodniami. Ośrodki te są przepełnione, nawet nie ma dla wszystkich łóżek ani jedzenia. Warunki higieniczne są tam bardzo złe i nikt nie otrzymuje jakiejkolwiek pomocy prawnej - mówi Millies.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Zarówno władze, jak i ludność są całkowicie przeciążone tą nawałnicą ludzi. Organizacja obrony praw człowieka Human Rights Watch opisała w opublikowanym przez siebie raporcie liczne przykłady napastowania i szykanowania przybyszy przez serbską policję.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Kto zostanie ujęty blisko macedońskiej granicy, jest jak najszybciej wydalany - bez dokumentów, bez rozprawy sądowej - piszą eksperci.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Ale imigranci mimo to próbują dotrzeć do Europy Zachodniej. Dla wielu ostatnim dłuższym przystankiem na trasie przez granicę Unii Europejskiej jest Belgrad.

Ze stolicy Serbii w dalszą drogę wybierają się też Pasza, Saher i Ai. Są jazydami z Iraku. Uciekają przed terrorem Państwa Islamskiego, które uznaje ich za innowierców, odszczepieńców od jedynej prawdziwej wiary - islamu - i jako takich - morduje bez litości.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Jak imigranci przedostają się przez granicę? 28-letni Pasza dla "Deutsche Welle": - Przeważnie pieszo - mówi. Zresztą to nie pierwsza jego próba. - Przed miesiącem na trasie z Serbii do Niemiec aresztowała nas węgierska policja - dodaje.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Pasza opowiada, że siedzieli 20 dni w więzieniu, a ich wniosek o azyl został odrzucony. - Więc wydalono nas do Serbii, dając nam 7 dni na opuszczenie kraju. Każdy z nas musiał zapłacić grzywnę w wysokości 50 euro. Jutro znów będziemy próbować przedostać się w kierunku Niemiec - mówi Pasha.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Wymarzonym krajem docelowym imigrantów są Niemcy. Pasza jest przekonany, że "oferują osobom ubiegającym sił o azyl więcej możliwości niż inne kraje". A poza tym ma tam krewnych. Nie chce zdradzić, czy będzie korzystać z pomocy przemytników. Już teraz zapłacili w trzy osoby różnym przemytnikom 11 tys. dolarów. Pomoc w przejściu przez serbsko-węgierską granicę ma kosztować na łebka 1700 euro. Młodzi jazydzi nie wiedzą, co ich czeka. Ale nie chcą zostać w Serbii, bo to dla nich, jak mówią, żadna opcja.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Imigrant z Mali odpoczywa przed próbą pokonania granicy grecko-macedońskiej.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Afgański imigrant odpoczywa na środku gruntowej drogi nieopodal granicy grecko-macedońskiej przed próbą przedostania się do Macedonii. Okolice wioski Idomeni, Grecja, 2015 r.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Grupa imigrantów z Syrii kryje się w krzakach obok drogi przed przejeżdżającym greckim wozem patrolowym. Okolice granicy grecko-macedońskiej, 14.05.2015 r.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

A dlaczego Polska jest niezbyt atrakcyjna dla azylantów? Dobrze opisuje to "Deutsche Welle", cytując berliński dziennik "Tageszeitung". Według TAZ "liczba osób ubiegających się w Polsce o azyl stale rośnie, niewiele faktycznie go dostaje. Przede wszystkim dlatego, że większość z nich jedynie musi się zarejestrować na wypadek kontroli na granicy czy na ulicy, ale potem wolą wyjechać na Zachód".

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

To, że Polska jest nieatrakcyjna dla imigrantów, "bierze się przede wszystkim ze złej opieki zdrowotnej, słabych możliwości integracji i z niskiego standardu życia. Dlatego wielu z nich udaje się do Niemiec, gdzie mieszka przez pół roku, by po deportacji do Polski znów wyjechać na Zachód" - opisuje sytuację TAZ.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Syryjscy imigranci wędrują w stronę granicy grecko-macedońskiej, wzdłuż torów kolejowych.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Imigranci odpoczywają przed próbą sforsowania granicy grecko-macedońskiej. Na zdjęciu 7-letnia Ariana.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Imigranci odpoczywają przed próbą sforsowania granicy grecko-macedońskiej. Na zdjęciu m.in. 7-letnia Ariana.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Syryjscy imigranci odpoczywają przed próbą sforsowania granicy grecko-macedońskiej.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Syryjscy imigranci skradają się w kierunku granicy.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Syryjscy imigranci podczas próby sforsowania granicy grecko-macedońskiej.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Syryjscy imigranci podczas próby sforsowania granicy grecko-macedońskiej.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Grupa syryjskich imigrantów na opuszczonej stacji benzynowej w północnej Grecji w pobliżu granicy z Macedonią.

Lampedusa? Jest jeszcze inne miejsce, którym tysiące ludzi próbują dostać się do Europy

Syryjscy imigranci podczas próby sforsowania granicy grecko-macedońskiej.