Komentarze (84)
Zagraniczne wyjazdy polityków. Zagraniczne delegacje prezydentów miast
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Wektor WG

    Oceniono 4 razy 0

    Widzę że chcecie by Jaro rządził dalej. W końcu nikt nie daje tak zarobić jak Jaro na clikbytach

  • kaviar100

    Oceniono 4 razy 0

    Oj Haniu coś słabiutko :)

  • rabieg

    Oceniono 3 razy 1

    Dutkiewicz bezwstydna twarz

  • nowlesz

    Oceniono 1 raz 1

    Ohoho, Dudkiewicz znalazł sposób jak z Wrocławia zrobić biuro podróży. 3 miesiace wakacji służbowych i jeszcze ulrop 26 dni. Żyć nie umierać. A za kradzież bułki można iść do pierdla.

  • mikelondon

    Oceniono 1 raz 1

    sprawdźcie wiceprezydentów miast i wydatki na tzw. "promocję miast" - tu jest dopiero patologia

  • mini1442150967094konto

    Oceniono 2 razy 2

    Ja prowadzę we Wrocławiu firmę, która generuje ok 800.000.- zł podatku dochodowego rocznie. NIe wiem ile generuje miasto, ale sądzę, że znacznie więcej. Ja na delegacje, swoje, wydałem w tym roku ponad 100.000.- zł. Nie jestem kumplem Dutka, ale piszę jek jest.

  • burkaklucha

    Oceniono 2 razy 2

    Przecież na pacykowanie podstarzałej facjaty pisowska sołtyska wydała prawie 150 000 PLN i czy to przyniosło krajowi jakąś korzyść? 27:1

  • piast9

    Oceniono 2 razy 2

    Niektóre kwoty są dość astronomiczne (33 tysiące za 2 tygodnie?) ale jeszcze trzeba by to zestawić z relacją, czemu służyły te wyjazdy. Czy była to turystyka czy uczestnictwo w konferencjach czy spotkaniach?

  • artco1313

    Oceniono 2 razy 2

    Jak do władzy dochodzi ktoś z kasą i pieniędzmi to nie robi obory i nie rozlicza kanapki na dworcu czy parkingu jako koszt delegacji - delegacje do niemiec za 42 i 58 zł czy to znaczy że kupił hotdoga na stacji paliw czy też bilet wstępu ???

  • acototak

    Oceniono 3 razy 3

    "Kancelaria Prezesa Rady Ministrów od marca do grudnia 2017 roku przeznaczyła na wizaż m.in. dla Beaty Szydło 169,9 tys. zł. "
    a i tak nie pomogło.

  • siwywaldi

    Oceniono 3 razy 3

    A gdzie jest Robert Biedroń, któremu wielu z pianą na pyskach zarzucało, że "nic nie robi, tylko jeździ". Czyżby wyszło że jeździł "za swoje"? :-)

  • raoul_duke

    Oceniono 9 razy 3

    Dutkiewicz lobbował na rzecz przeniesienia siedziby ONZ do Wrocławia. Chciał przekonać do swojego pomysłu prezydentów wszystkich miast powyżej 500 tys mieszkańców w 193 krajach członkowskich...

  • bart999999

    Oceniono 5 razy 3

    No i bardzo dobrze - powinni wszyscy podróżować jak najwięcej, budować relacje, obserwować jak na świecie zarządza się miastami i kopiować dobre wzorce. Dużo podróży zagranicznych i szerokie horyzonty to oznaka otwartości prezydentów. Koszty - bez przesady: byle handlowiec czy manager średniego szczebla w średniej wielkości firmie międzynarodowej wydaje więcej na podróże służbowe. Dziwi brak podróży Jacka Majchrowskiego - niestety widać to także w stylu zarządzania miastem - konserwatywny i mało otwarty na nowości... Szkoda.

  • typowynazista

    Oceniono 6 razy 4

    A teraz zwróćcie państwo uwagę na to:
    - ilu z tych przezydentów dostało reelekcję
    - ilu z nich było popieranych przez KO i promowanych gazetę, którą czytacie
    - jaka jest relacja terminu wypuszczenia artykułu do terminu wyborów samorządowych

    Dodajcie 2+2, a wyjdzie wam...

  • orangen

    Oceniono 7 razy 5

    Nic dziwnego, że Wrocław tak zadłużony i dziurawe ulice ma skoro ustępujący wreszcie prezydent latał sobie niczym "wniebowzięci" zamiast oglądać swoje ukochane miasto :) Co ciekawe z tych wizyt nic konkretnego póki co nie wynikło... i chyba nie wyniknie...

  • amuzc

    Oceniono 7 razy 5

    Nierób z Wrocławia, na szczęście, już został "spuszczony".
    To była jego ostatnia kadencja, więc przepuszczał publiczne pieniądze jak tylko trafiła się okazja.
    Oby szybko o nim zapomnieć.

  • pietrix79

    Oceniono 5 razy 5

    Ranking jest bezcelowy. Wskazanie tych suchych danych o niczym nie świadczy, o ile nie podaje się, jakie były cele wyjazdów i ich efekt dla polityki miasta? Znamy powody wybranych wyjzdów, ale już nie podano, czy np. w związku z daną wizytą w innym kraju, załatwiono dla macierzystego miasta jakieś istotne sprawy (współpraca na tle gospodarczym, edukacyjnym, etc.). To byłaby wykładnia, czy ilość wyjazdów była godna pochwały, czy nagany. A tak ten artykuł można sobie skomentować dwuznacznie. Dla jednych to przykład bezsensownych wydatków, dla innych dowód na to, że władze miejskie mają czerpać wzorce od innych, lepiej rozwiniętych miast, podpatrywać rozwiązania, może załatwiać jakieś nieskonkretyzowane interesy w imieniu miasta. Czy z obu stron mamy domniemania, które nie służą tak naprawdę niczemu, poza drobną sensacją! Prezydenci miast wydają pieniądze na podróże służbowe! Zgrrroza! Klikajcie ludziska! O to chodziło...?

  • t_uptus

    Oceniono 10 razy 6

    Nie to co Jaro- w d... byłem i g... widziałem .....

  • footprintpl

    Oceniono 12 razy 8

    Wiem jak ważny jest grosz publiczny, ale nie wydaje mi się, żeby w tym wypadku miał powalać koszt tych podróży. Raczej bym się przyglądał ich celowości i efektom. Krytycznie oceniam fakt, że Majchrowski nigdzie się nie ruszył. Rozumiem, trochę już stary, ale miasto na tym traci.

  • luzuj

    Oceniono 9 razy 9

    Patrząc z szerszej perspektywy, prezydent dużego miasta powinien być trochę "światowy". Powinien widzieć jak rozwijają się inne miasta na świecie, na jakie stawiają rozwiązania, jak to funkcjonuje. Pewnych rzeczy nie dowie się człowiek z internetu, gazet czy tv, ale w tym wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek, a kilkadziesiąt dni w roku służbowo poza granicami, to nawet dla prezydenta dużego miasta, to gruba przesada.

  • taroudant

    Oceniono 20 razy 10

    W tej kategorii rekord świata będzie zawsze należał do niejakiego (tfu tfu) Kropiwnickiego. 2/3 czasu przebywał na wyjazdach, Łódź go nie obchodziła. Oddajcie pisowcom we władanie Saharę a zabraknie tam piasku.

  • AK 80

    Oceniono 18 razy 10

    Lepsze jest 40 milionów wypłaty, a nie jakieś wycieczki prezydentów miast. Całe szczęście, ze pis nie ma władzy w miastach, to by były dopiero wycieczki.

  • Adam Hernes

    Oceniono 12 razy 12

    Akurat te wyjazdy mniej mnie oburzają niż wyjazdy posłów i senatorów. Prezydenci miast są jak menadżerowie dużych firm. Oni muszą wyjeżdżać by nawiązać kontakty i by kolokwialnie mówiąc sprzedać produkt którym jest ich miasto by przyciągać inwestorów i turystów a także by zobaczyć jak inni poradzili sobie z problemami które muszą być rozwiązane w ich mieście. Posłowie to żadna dyplomacja. Oni za granicą nie generują żadnej wartości dodanej a zazwyczaj jeszcze przynoszą wstyd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX