To już pewne - Duda podpisze ustawy, a PiS przejmie KRS i SN. Sądowa rewolucja w 5 punktach

To koniec marzeń o wecie. Andrzej Duda poinformował, że podpisze ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, choć w parlamencie PiS wprowadził do jego propozycji wiele swoich poprawek. Co już wkrótce zmieni się w Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa? Tłumaczymy w pięciu punktach.
Sądowa rewolucja PiS Sądowa rewolucja PiS Fot. Gazeta.pl

Nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa

Bardzo poważne zmiany dotkną Krajową Radę Sądownictwa. To opisany w konstytucji organ, który stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. KRS jest też odpowiedzialny za nominację nowych sędziów i ich awanse.

Dziś KRS tworzy pierwszy prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawiciel prezydenta, minister sprawiedliwości, czterech posłów, dwóch senatorów oraz 15 sędziów wskazywanych przez środowiska sędziowskie.

Prezydencka ustawa zakłada wygaszenie kadencji tej "piętnastki". Ich miejsce zajmą teraz sędziowie wskazani przez polityków. Ostateczną listę kandydatów ułoży odpowiednia sejmowa komisja. Będzie ona miała obowiązek uwzględnić co najmniej po jednym kandydacie wskazanym przez każdy klub poselski.

Zgodnie z tym pomysłem, PiS może wskazać do KRS maksymalnie aż 11 sędziów. W takim wariancie pozostałą czwórkę będą stanowili kandydaci aktualnej opozycji. O ile PO, Kukiz'15, Nowoczesna oraz PSL w ogóle zgłoszą swoich nominatów.

Sądowa rewolucja PiS Sądowa rewolucja PiS Fot. Gazeta.pl

Procedura wyboru członków KRS

Przygotowaną w ten sposób listę kandydatów do KRS będzie musiał przegłosować cały Sejm.

Zaproponowana przez Andrzeja Dudę trudna do uzyskania, bardzo wysoka większość 3/5 głosów - wymagająca ponadpartyjnej zgody - będzie obowiązkowa jednak tylko w pierwszym podejściu.

W razie spodziewanego klinczu wystarczy po prostu bezwzględna większość głosów, którą PiS dysponuje z nawiązką.

Sądowa rewolucja PiS Sądowa rewolucja PiS Fot. Gazeta.pl

Rewolucja w Sądzie Najwyższym

Prezydenckie ustawy przewidują też rewolucję w Sądzie Najwyższym. Jeśli wejdzie ona w życie, blisko 40 proc. sędziów przejdzie w stan spoczynku.

W chwili ukończenia 65. roku życia każdy z sędziów będzie miał co prawda prawo do tego, by zwrócić się do prezydenta z wnioskiem o przedłużenie możliwości orzekania. Głowa państwa będzie mogła jednak decydować o ich ewentualnym pozostaniu w SN według własnego uznania. Kryteriów, którymi miałby się kierować prezydent, nie ma.

Co więcej, ustawa przerywa konstytucyjną 6-letnią kadencję pierwszej prezes SN. W listopadzie tego roku prof. Małgorzata Gersdorf skończyła bowiem 65 lat.

Sądowa rewolucja PiS Sądowa rewolucja PiS Fot. Gazeta.pl

Przebudowa struktury SN

Kolejnym skutkiem ustawy będzie przebudowa struktury SN. Po zmianach w Sądzie Najwyższym powstaną dwie zupełnie nowe izby: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Dyscyplinarna.

W obu tych izbach będą wspólnie z sędziami orzekali ławnicy, powoływani do SN przez Senat zdominowany dziś przez PiS. To rozwiązanie niespotykane w tego typu instytucjach - sady najwyższe są z reguły "sądami prawa", a nie "sądami faktów", wobec czego zasiadają w nich wyłącznie zawodowi sędziowie.

Jakie ma to znaczenie dla zwykłego obywatela, który nigdy nawet nie był w sądzie? Eksperci zwracają uwagę, że utworzona zupełnie od podstaw izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych - z udziałem ławników - będzie zajmowała się m.in. stwierdzaniem ważności wyborów prezydenckich czy parlamentarnych.

Sądowa rewolucja PiS Sądowa rewolucja PiS Fot. Gazeta.pl

Skarga nadzwyczajna w SN

Spore zamieszanie może też wywołać zupełnie nowa instytucja skargi nadzwyczajnej. Wybrane podmioty będą mogły ją składać do SN w imieniu obywateli, jeśli będzie to konieczne "dla zapewnienia praworządności i sprawiedliwości społecznej". To bardzo nieostre kryteria.

Skargę na wybrane orzeczenia sądów będzie można składać w ciągu 5 lat od ich uprawomocnienia. Przez pierwsze 3 lata obowiązywania prezydenckiej ustawy będzie można też wzruszyć każdy prawomocny wyrok wydany w ciągu ostatnich 20 lat. W tym czasie polskie sądy wydały około 60 milionów orzeczeń.

Skargi te będzie rozpatrywać nowa izba Kontroli Nadzwyczajnej, złożona z sędziów i ławników. Jeśli przychylą się oni do treści skargi, będzie można uchylić całe zaskarżone orzeczenie lub tylko jego część.

Skarga nadzwyczajna nie będzie przysługiwała m.in. od wyroków ustalających nieistnienie małżeństwa, orzekających rozwód oraz w sprawach o wykroczenia i wykroczenia skarbowe.

Opracowanie merytoryczne: Tomasz Setta, infografiki: Marta Kondrusik