Przez prawie 20 lat leżały nieużywane. W końcu polskie wojsko sprawdziło, czy nasze najlepsze rakiety działają [ZDJĘCIA]

Marynarze służący na fregacie ORP Gen. Kazimierz Pułaski przeprowadzili historyczną akcję na poligonie u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Z powodzeniem odpalili dwie rakiety przeciwlotnicze SM-1. Był to pierwszy raz od 2000 roku, kiedy Polska przejęła od USA dwie fregaty w nie uzbrojone.
ORP Gen. K. Pułaski i północnoatlantycka fala ORP Gen. K. Pułaski i północnoatlantycka fala st. chor. mar. Piotr Leoniak/MW RP

Północny Atlantyk nawet przy dobrej pogodzie jest wyzwaniem dla okrętów

Do odpalenia rakiet doszło 29 sierpnia na Atlantyku w pobliżu Hebrydów Zewnętrznych, wysp na północy Wielkiej Brytanii. Ćwiczenia załogi polskiej fregaty odbyły się na brytyjskim poligonie Deep Sea Range, jedynym w Europie umożliwiającym strzelanie rakietami przeciwlotniczymi o takim zasięgu jaki ma SM-1. Na jednej z pobliskich wysp znajduje się  sprzęt śledzący je w locie.

Rakieta jest automatycznie wsuwana na ramię wyrzutni spod pokładu Rakieta jest automatycznie wsuwana na ramię wyrzutni spod pokładu st. chor. mar. Piotr Leoniak/MW RP

Rakieta SM-1 załadowana na wyrzutnię Mark 13

SM-1 to obecnie najlepsze rakiety przeciwlotnicze w całym polskim wojsku, choć w skali świata już przestarzałe. Służą do niszczenia wrogich samolotów w odległości maksymalnie około 46 kilometrów. W drodze do celu rozwijają prędkość ponad dwóch tysięcy km/h. Większość lotu podążają za wskazaniami radaru fregaty a na końcu uruchamiają swój.

Takie wyrzutnie od lat 80. ustępują wyrzutniom kontenerowym schowanym pod pokładem Takie wyrzutnie od lat 80. ustępują wyrzutniom kontenerowym schowanym pod pokładem st. chor. mar. Piotr Leoniak/MW RP

Rakieta i wyrzutnia gotowe do odpalenia

SM-1 było podstawą obrony przeciwlotniczej floty USA w latach 70. i częściowo w latach 80. Zostały jednak szybko zastąpione przez ulepszone rakiety SM-2. Produkcję starszej wersji zawieszono na potrzeby US Navy już na początku lat 80., ale później jeszcze na chwilę wznowiono w latach 90. na prośbę państw sojuszniczych, które nadal używały SM-1. Amerykanie ostatnie okręty używające tych rakiet wycofali na początku XXI wieku.

Moment odpalenia rakiety SM-1 Moment odpalenia rakiety SM-1 st. chor. mar. Piotr Leoniak/MW RP

Pierwszy start rakiety SM-1 w historii polskiej MW

Dwa z tych okrętów otrzymała Marynarka Wojenna RP. To fregaty typu Oliver Hazard Perry, które w 2000 roku podniosły polską banderę jako ORP Gen. Kazimierz Pułaski i ORP Gen. Tadeusz Kościuszko. Wraz z nimi Polska otrzymała między innymi partię rakiet SM-1.

Odpalenie rakiety SM-1 z ORP Gen. Kazimierz Pułaski Odpalenie rakiety SM-1 z ORP Gen. Kazimierz Pułaski st. chor. mar. Piotr Leoniak/MW RP

Rakieta zaczyna zmierzać w kierunku celu

Do teraz nigdy nie przeprowadzono jednak próbnych odpaleń SM-1 z obu polskich okrętów. Stan techniczny obu fregat od lat budził kontrowersje i pojawiały się wątpliwości, czy są na tyle sprawne, aby przeprowadzić normalne strzelania. ORP Gen. Kazimierz Pułaski przeszedł jednak w ostatnich latach remont, obejmujący między innymi systemy elektroniczne potrzebne do odpalania rakiet i samą wyrzutnię.

Podczas odpaleń załoga była w pełnej gotowości bojowej, co oznacza między innymi ognioodporne stroje Podczas odpaleń załoga była w pełnej gotowości bojowej, co oznacza między innymi ognioodporne stroje st. chor. mar. Piotr Leoniak/MW RP

Marynarze na mostku w pełnym stroju ochronnym na wypadek wybuchu i pożaru

Informacja o tym ile dokładnie rakiet SM-1 posiada Marynarka Wojenna nie jest informacją dostępną publicznie. Amerykanie nie produkują ich od dwóch dekad. Każde odpalenie pocisku jest więc bardzo ważną sprawą. Najnowsze ćwiczenie na brytyjskim poligonie było od dawna planowane i wyczekiwane.

Polska fregata ORP Gen. Kazimierz Pułaski Polska fregata ORP Gen. Kazimierz Pułaski st. chor. mar. Piotr Leoniak/MW RP

Fregata ORP Gen. Kazimierz Pułaski

Odpalenie rakiet przez polską fregatę jest częścią długiego rejsu szkoleniowego. Okręt wyszedł z portu w Gdyni w połowie sierpnia a wróci w połowie listopada. Fregata będzie brała udział w różnych ćwiczeniach, w tym w największych manewrach NATO w tym roku, Trident Juncture'18, które odbędą się w Norwegii.