Bodnar pokazuje 10 spraw RPO, o których większość nie słyszała. Dołącza też ważny apel

Adam Bodnar zabiera głos w sprawie największych wydarzeń i najważniejszych ustaw. Jednak Rzecznik Praw Obywatelskich i jego biuro zajmują się nie tylko tymi sprawami, które są znane z mediów. Dostaje on tysiące zapytań i próśb o interwencję. Na koniec roku Bodnar opublikował listę 10 spraw, którymi zajmowało się jego biuro raczej bez uwagi mediów i opinii publicznej. Dołączył też apel, gdyż - jak podkreśla - sprawy mają wspólny mianownik. Jest nim konstytucja i zawarte w niej nasze prawa. "Bez Konstytucji każda z tych spraw byłaby tylko historią wyjątkowego nieszczęścia i samotności. Więc kiedy ktoś pyta, co dalej - odpowiadam, że będę robić to, co do tej pory" - napisał RPO.
Ostrowice Ostrowice Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta;

Co zrobić z gminą - bankrutem?

"Ostrowice. Maleńka, przepiękna krajobrazowo gmina na Pomorzu Zachodnim wzięła kredyty na codzienne wydatki w parabankach i zbankrutowała. Trudno sobie poradzić, jeśli większość terenu gminy znajduje się na terenie Natura 2000, a to ogranicza możliwości inwestycyjne" - pisze Bodnar na Facebooku.

Pomysłem MSWiA na rozwiązanie problemu długów była... likwidacja gminy przez przyłączenie jej do sąsiedniego Drawska. Wspólna kasa rozwiązałaby kwestię długów, lecz stałoby się to kosztem inwestycji w Drawsku. Bodnar przekonywał, że da się znaleźć lepsze rozwiązanie, ale potrzeba czasu. Udało się - ministerstwo zdecydowało się przeznaczyć kolejny rok na analizę sytuacji. 

Opieka nad starszymi (zdjęcie ilustracyjne) Opieka nad starszymi (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta

Opieka nad ojcem

Pan Mirosław opiekuje się starszym już ojcem. Opiekun osoby niesamodzielnej może dostać świadczenie pielęgnacyjne - jednak tylko, jeśli dana osoba ma niepełnosprawność od urodzenia lub dzieciństwa. Takie prawo jest niezgodne z konstytucją - uznał już trzy lata temu Trybunał Konstytucyjny. Jednak ustawy nie zmieniono - pisze Bodnar. Można jednak walczyć o swoje prawa przed sądem - tak było w przypadku pana Mirosława. RPO zachęca, by w podobnych przypadkach korzystać z pomocy jego biura.

Ferma drobiu (zdjęcie ilustracyjne) Ferma drobiu (zdjęcie ilustracyjne) fot. Łukasz Giza / AG

Milion kur za płotem

Ferma drobiu na milion kur to świetna wiadomość dla gminy, ale niekoniecznie dla sąsiadów gospodarstwa. Tymczasem w Kawęczynie koło Wrześni mieszkańcy nie mieli dużo do powiedzenia w kwestii takiej inwestycji. "RPO zaskarżył decyzję. Na razie wygraliśmy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym" - pisze Bodnar.

Gospodarstwo rolne Gospodarstwo rolne Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta;

Prawo nie działa wstecz

Ustawa PiS o obrocie ziemią rolną przyciągnęła sporo uwagi mediów - jednak dotyczyło to raczej czasu jej uchwalenia. Ustawa miała zaś swoje konsekwencje na długo po wejściu w życie (i ma do dziś). Jedną z tych konsekwencji była sprawa umów, których zawieranie rozpoczęto zanim ustawa zaczęła obowiązywać.

Nowelizacja bardzo ogranicza możliwość sprzedażny ziemi rolnej - mogą ją kupić tylko rolnicy, do tego należny spełnić inne warunki. Po wniosku RPO do Sądu Najwyższego ten orzekł, że jeśli ktoś rozpoczął transakcję sprzedażny ziemi przed 30 kwietnia 2016 roku (czy przed dniem wejścia w życie ustawy), to może dokończyć ją na starych zasadach.

Cela. Zdjęcie ilustracyjne Cela. Zdjęcie ilustracyjne Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Śmierć w areszcie

Historia 38-letniej Agnieszki Pysz jest pewnie najgłośniejszą z przytoczonych przez Bodnara spraw. Media zajęły się nią szeroko po tym, jak dziennikarz Onetu Janusz Schwertner napisał o tym, jak 38-latka zmarła w areszcie śledczym na warszawskim Grochowie. 

Mimo złego stanu zdrowia kobiety, więzienny lekarz miał twierdzić, że symuluje. Na tekst Onet.pl zareagował wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który zarzucił redakcji kłamstwa i manipulacje.

Jednak m.in. po interwencji Rzecznika doszło do "oficjalnych przeprosin rodziny zmarłej ze strony przedstawicieli naszego Państwa" - pisze Bodnar. W jego wpisie czytamy:

"To, że udało się skłonić więzienników i prokuraturę do kompleksowego wyjaśnienia sprawy (jak pamiętamy, na początku zaniedbania w leczeniu pani Agnieszki miał kontrolować lekarz, który za to leczenie odpowiadał), to efekt mrówczego wysiłku ekspertów Biura Rzecznika. (...) To nie jest wypadek - tak jak nie jest wypadkiem sprawa Igora Stachowiaka, młodego mężczyzny, który zmarł w wyniku tortur na komisariacie we Wrocławiu. RPO w takich sprawach nie odpuszcza".
Beczki (zdjęcie ilustracyjne) Beczki (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Grzegorz Dąbrowski / Agencja Gazeta;

Niczyje beczki z trucizną

Mieszkańcy Brzegów (woj. opolskie) zimą odkryli na prywatnym terenie beczki z trującą substancją. Chcieli ich szybkiego usunięcia, by wraz z roztopami trucizna nie trafiła do Odry i miejskiego ujęcia wody. Jednak powinien się tym zająć właściciel, którego... nie udało się ustalić. Po serii pism od RPO do różnych organów i instytucji udało się doprowadzić do usunięcia beczek przez władze miasta. 

Autobus szkolny Autobus szkolny Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Gazeta

Dowieźć dziecko do szkoły

RPO zajmuje się sprawami indywidualnymi, które jednak mogą też przekładać się na wiele podobnych przypadków. Tak było ze sprawą pani Angeliki i jej dziecka. 

"Dziecko z niepełnosprawnością nie zawsze może chodzić do najbliższej szkoły, więc koszty dojazdów mogą być wysokie. Rodzina ma w takiej sytuacji prawo do wsparcia, ale w przypadku pani Angeliki gmina uznała, że wystarczy, jeśli dofinansuje jazdę matki z dzieckiem do i ze szkoły (ale już nie powrót matki do domu i kolejną w ciągu dnia podróż po dziecko)" 

- pisze Bodnar.

Sprawę przed krakowskim sądem udało się wygrać, zaś argumentacja prawna jest dostępna na stronie RPO, by mogły z niej skorzystać osoby w podobnej sytuacji.

Frankowicze Frankowicze Gazeta.pl

Pomoc dla "frankowiczów"

Odwrotnie było w przypadku pomocy dla tzw. frankowiczów - ta od razu była skierowana do szerokiej grupy. Wbrew obietnicom wyborczym, PiS nie uchwaliło ustawy, która pomogłaby osobom z kredytami we frankach szwajcarskich. 

RPO wraz z Rzecznikiem Finansowym zorganizowali kampanię informacyjną, z której "frankowicze" mogli dowiedzieć się, jak samodzielnie składać reklamacje. W kilkunastu spotkaniach wzięło udział prawie 3000 osób. "Widać efekty naszej wspólnej pracy w gwałtownie rosnących statystykach interwencji RF" - pisze Bodnar.

Kobieta z dzieckiem (zdjęcie ilustracyjne) Kobieta z dzieckiem (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Andrzej Michalik/ Agencja Gazet

Przeciw rozdzielaniu rodzin

W części mediów w Polsce głośne są historie odbierania dzieci rodzicom przez urzędy i sądy w Niemczech czy Szwecji. Jednak także w Polsce zdarza się rozdzielanie rodzin w sytuacjach, w których może ono nie być potrzebne. Tak było w kwestii kobiety, której pomógł w tym roku RPO. Kobieta wyjeżdżała do pracy za granicą na dwa weekendy w miesiącu. Zdaniem kuratora sądowego przez to nie zapewniała wystarczającej opieki dzieciom. 

"Wysłaliśmy pisma, jakich nasze Biuro wysyła dziennie dziesiątki (to akurat akcja jednego z terenowych pełnomocników RPO). Sąd rodzinny przyjrzał się sprawie. Rodzina nie zostanie podzielona"

- pisze Bodnar

Psychiatryczna izba przyjęć (zdjęcie ilustracyjne) Psychiatryczna izba przyjęć (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Gazeta

Czy areszt to dobre miejsce dla osób z problemami psychicznymi?

Od takiego pytania wyszedł RPO w sprawie pana Juliana. Cierpiący na chorobę psychiczną student w trakcie ataku choroby złamał sądowy zakaz zbliżania się do byłej partnerki. Trafił do aresztu, gdzie nie dostał pomocy, a objawy choroby jeszcze się pogorszyły - pisze Bodnar.  

"Pan Julian był regularnie skuwany, nie dostawał posiłków i wody, został nawet pobity. Dopiero po naszej, ponawianej wielokrotnie interwencji, pismach i sprawdzeniu sytuacji na miejscu, sąd zareagował i zdecydował o umorzeniu sprawy pana Juliana i skierowaniu go do szpitala psychiatrycznego" -

pisze RPO.

Więcej o: