Negatywne twarze 2017. Kto w tym roku nie był bohaterem mediów?

Ich wypowiedzi i działania często szokowały, dzieliły i wywoływały skrajne reakcje. To te osoby według naszej redakcji zasługują na tytuł "Negatywnej twarzy 2017 roku".
'Szeregowy poseł' Jarosław Kaczyński. Przy uchu prezesa: 'twarz' pisowskich zmian w sądownictwie, były komunistyczny prokurator Stanisław Piotrowicz. 50 posiedzenie Sejmu VIII Kadencji, Warszawa 27 października 2017 'Szeregowy poseł' Jarosław Kaczyński. Przy uchu prezesa: 'twarz' pisowskich zmian w sądownictwie, były komunistyczny prokurator Stanisław Piotrowicz. 50 posiedzenie Sejmu VIII Kadencji, Warszawa 27 października 2017 Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Stanisław Piotrowicz

Poseł PiS Stanisław Piotrowicz był jedną z głównych twarzy zmian w ustawach o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. To właśnie Piotrowicz jest przewodniczącym sejmowej komisji sprawiedliwości, która pracowała nad projektami. Prezydent Andrzej Duda obie ustawy w lipcu zawetował, a po wprowadzonych zmianach w grudniu zdecydował się na ich podpisanie.

Opozycja alarmowała, że obie ustawy są niezgodne z Konstytucją, proponowała wprowadzenie poprawek. Poseł Piotrowicz konsekwentnie jednak realizował przyjęty plan i ustawy przyjęto w takim kształcie, w jakim chciało tego Prawo i Sprawiedliwość.

ZOBACZ TAKŻE: Prokurator. Stanisław "pana głos nic nie znaczy" Piotrowicz i jego prawo i sprawiedliwość>>>

Harvey Weinstein Harvey Weinstein Jordan Strauss / Jordan Strauss/Invision/AP

Harvey Weinstein i inni oskarżeni o molestowanie

65-letni amerykański producent filmowy Harvey Weinstein został w tym roku oskarżony przez ponad 80 kobiet, głównie związanych z branżą show-biznesową, o molestowanie seksualne, a w niektórych przypadkach również gwałt. Do tych zdarzeń miało dochodzić już od ponad 30 lat, wiele ofiar bało się jednak mówić o nich otwarcie.

Wśród kobiet, które miały zostać skrzywdzone przez Weinsteina, znalazły się gwiazdy takie jak m.in. Salma Hayek, Daryl Hannah, Lupita Nyong'o, Gwyneth Paltrow i Angelina Jolie.

Kobiety, które odmówiły kontaktów z Weinsteinem, twierdzą, że często skutkowało to utratą roli w filmie.

Weinstein został zwolniony z firmy producenckiej, a także wykluczony ze stowarzyszeń filmowców. Przeprosił za swoje zachowanie, ale utrzymuje, że nigdy nie uprawiał seksu bez zgody kobiety. Sprawą Weinsteina ma zająć się sąd.

Historia Weinsteina, a także internetowa akcja #MeToo rozpoczęły falę kolejnych doniesień o innych osobach, które miały dopuścić się molestowania i gwałtów. Kobiety coraz odważniej i głośniej zaczęły mówić wprost o osobach, które popełniły wobec nich przestępstwo.

Mateusz Kijowski. Warszawa, 9 maja 2016 Mateusz Kijowski. Warszawa, 9 maja 2016 Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Mateusz Kijowski

O byłym liderze Komitetu Obrony Demokracji Mateuszu Kijowskim znów zrobiło się głośno za sprawą zbiórki, którą zorganizowała dla Kijowskiego siostra posłanki PiS, Elżbieta Pawłowicz-Opara. Działacz w wywiadach podkreślał, że nie może znaleźć odpowiedniej pracy i planuje wyjazd z kraju.

Na swoim blogu obliczył, że aby godnie przeżyć miesiąc i spłacić wszystkie zobowiązania, powinien zarabiać 8437 zł brutto. "Nie spłacę [zobowiązań - red.], pracując na budowie. Moje zadłużenie będzie rosło" - stwierdził Kijowski, tłumacząc, dlaczego nie zdecyduje się na pracę nawet za najniższe wynagrodzenie.

W ramach internetowej zbiórki zebrano 32 tys. zł. Kijowski pieniądze przyjął.

W styczniu media ujawniły dokumenty, z których wynikało, że firma należąca do Mateusza Kijowskiego i jego małżonki miała otrzymywać od KOD pieniądze za usługi informatyczne. Kijowski deklarował wówczas, że jest w stanie rozliczyć się z każdej otrzymanej złotówki.

W maju zrezygnował z kandydowania na stanowisko szefa KOD.

W czerwcu prokuratura postawiła Kijowskiemu i byłemu skarbnikowi KOD zarzuty m.in. przywłaszczenia 121 tys. zł. - Jestem niewinny i nie przyznaję się do winy. Cała sytuacja jest wywołana motywami politycznymi, zarówno wewnątrz KOD-u, jak i zewnętrznymi - mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Nowy lider KOD Krzysztof Łoziński przyznał, że zamieszanie wokół Kijowskiego doprowadziło do spadku zaufania do organizacji.

Danuta Holecka, prowadząca niedzielne wydanie Danuta Holecka, prowadząca niedzielne wydanie "Wiadomości" Fot. TVP

Danuta Holecka

Danuta Holecka jest jedną z trójki prezenterów prowadzących główne wydanie "Wiadomości" TVP i jednocześnie główną twarzą informacyjnego programu Telewizji Polskiej. Holecka zapowiada materiały, które często wprost sprzyjają partii rządzącej, a są nieprzychylne opozycji. "Wiadomości" są nazywane przez komentatorów "tubą propagandową PiS".

ZOBACZ TAKŻE: 'Cioci Danusi' droga na szczyt TVP. Zaczęło się od liceum nazaretanek>>>

"Protest bardzo szybko przybrał charakter polityczny z udziałem tych samych twarzy doskonale znanych z marszów KOD i protestów totalnej opozycji" - tak mówiła Holecka chociażby o głodówce lekarzy rezydentów. Kiedy szef MSZ Witold Waszczykowski mówił: "Tamte rządy nie zrobiły nic, żeby wyjaśnić katastrofę smoleńską, żeby odebrać Rosji wrak". Holecka zareagowała na to pytaniem: "A co my zrobimy? Jaką mamy możliwość w tej chwili?".

Szerokim echem odbił się też wywiad, który przeprowadziła z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Dziennikarka sama w trakcie rozmowy wyliczała i podkreślała sukcesy rządu. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

TVP Info o wizycie Tuska w Polsce TVP Info o wizycie Tuska w Polsce Fot. Gazeta.pl

Paskowy w TVP

Telewizja Polska pod rządami Jacka Kurskiego zasłynęła "paskami", czyli zdaniami, cytatami i komentarzami ukazującymi się u dołu ekranu w programach informacyjnych, m.in. w "Wiadomościach" i TVP Info.

ZOBACZ TAKŻE: Paskowy TVP Info znowu w formie. Oto najlepsze paski po decyzji KE wobec Polski>>>

Autorzy podpisów, których zbiorczo nazwaliśmy "paskowym", nie ukrywają swoich sympatii do obozu PiS, przy jednoczesnej niechęci do PO, Nowoczesnej i innych ugrupowań niezwiązanych z prawicą.

Widzowie Telewizji Polskiej mogli dowiedzieć się z pasków, że "Frans Timmermans chce odebrać Polakom prawo do reformowania własnego kraju", "Ewa Kopacz chwali te kobiety, które - zamiast przygotowywać święta, stoją przed Sejmem i sądami" i "Rząd Zjednoczonej Prawicy buduje silną pozycję Polski na świecie".

Minister obrony w rządzie PiS Antoni Macierewicz Minister obrony w rządzie PiS Antoni Macierewicz Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta

Antoni Macierewicz

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz konsekwentnie buduje narrację sugerującą, że na pokładzie prezydenckiego Tu-154 w 2010 r. doszło do wybuchu, a całe zdarzenie nie było katastrofą wywołaną przez błąd ludzki. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

W tym roku na pierwszy plan wysunął się jednak konflikt na linii Pałac Prezydencki - Ministerstwo Obrony Narodowej. Antoni Macierewicz nie konsultował z Andrzejem Dudą zmian w armii,Piotr  wiele tygodni trwała wymiana listów między politykami.

W końcu konflikt nabrał jeszcze większych rozmiarów, gdy podległa Macierewiczowi Służba Kontrwywiadu Wojskowego odebrała generałowi Jarosławowi Kraszewskiemu z prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego certyfikaty bezpieczeństwa, gwarantujące dostęp do tajemnic krajowych, NATO i UE.

Prezydent przyznał w wywiadzie dla Polsat News, że współpraca z Macierewiczem jest "trudna". - W wielu punktach mam odmienne zdanie niż minister Macierewicz i ja to artykułuję. Pan minister Macierewicz też nie zawsze zgadza się ze mną - mówił Duda.

Jacek Międlar i Piotr Rybak Jacek Międlar i Piotr Rybak Fot. wprawo.pl / YouTube

Piotr Rybak i Jacek Międlar

Piotr Rybak, który dwa lata temu spalił kukłę Żyda na wrocławskim Rynku i został za to skazany - w listopadzie trafił jednak do więzienia. Sąd zamienił mu karę 3 miesięcy dozoru elektronicznego na bezwzględne więzienie.

Rybak zdążył w tym roku "zabłysnąć" wypowiedziami obrażającymi m.in. pierwszą damę Agatę Kornhauser-Dudę, powiesił też na prowadzonym przez siebie hotelu transparent, w którym zakazywał wstępu Żydom. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Z kolei Jacek Międlar został skazany we wrześniu przez warszawski Sąd Rejonowy na sześć miesięcy prac społecznych. To efekt doniesienia, które w ubiegłym roku złożyła posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus w związku z wpisem Międlara na Twitterze. Były duchowny w sierpniu ub. r. napisał o posłance Scheuring Wielgus na swoim profilu: "Konfidentka, zwolenniczka zabijania (aborcji) i islamizacji. Kiedyś dla takich była brzytwa! Dziś prawda i modlitwa?". CZYTAJ WIĘCEJ>>>

We wrześniu w internecie pojawiło się nagranie, na którym Międlar i Rybak razem świętowali wycofanie aktu oskarżenia wobec Międlara, które dotyczyło szerzenia nienawiści wobec Żydów i Ukraińców podczas zeszłorocznych obchodów Święta Niepodległości. Prokuratura wyjaśniała, że akt został oparty na niepełnym materiale dowodowym i musi zostać uzupełniony.

Jan Szyszko Jan Szyszko Fot. Agnieszka Sadowska

Prof. Jan Szyszko

Minister środowiska Jan Szyszko jest twarzą wycinki, która jest prowadzona w Puszczy Białowieskiej. Szyszko nazywa to "działaniami ochronnymi", które mają zapobiec m.in. rozprzestrzenianiu się kornika drukarza. Wielu ekologów wskazywało jednak, że wycinanie drzew nie jest konieczne, a puszcza powinna być pozostawiona w spokoju.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości nakazał, pod groźbą kar, wstrzymanie wszelkich prac w Puszczy do czasu rozstrzygnięcia sporu Komisji z Polską dotyczącego naruszenia prawa. Te kary, to minimum 100 tysięcy euro dziennie. Warszawa w niedawnym liście do Brukseli napisała, że postanowienie jest przestrzegane, a prowadzone w Puszczy prace są tylko w miejscach, gdzie konieczne jest zapewnienie bezpieczeństwa publicznego.

W konsekwencji tylko w tym roku z Puszczy mogło zostać wycięte nawet 170 tys. drzew.

Sporo zamieszania wywołała także tzw. ustawa Lex Szyszko, która na początku roku zezwoliła właścicielom nieruchomości na wycinanie drzew z posesji. Media pokazywały w wielu miejscach w Polsce przerażający obraz po masowo prowadzonych wycinkach - puste pola i przecięte pnie. Po kilku miesiącach i licznych apelach przepisy zostały zaostrzone.