Policja próbowała rozpędzić narodowców w Poznaniu. Ci ustawili się... w kolejce do pubu

Burzliwy wieczór w samym sercu Poznania. Przed jednym z pubów stanęły naprzeciw siebie dwie manifestacje: narodowców i antyfaszystów. Wszystko w związku z wizytą posła Roberta Winnickiego, lidera Ruchu Narodowego.
Manifestacja narodowców w Poznaniu Manifestacja narodowców w Poznaniu Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Policja próbowała rozpędzić narodowców w Poznaniu

Zamieszanie zaczęło się w środę wczesnym wieczorem na ulicy Strzałowej. To właśnie tam w pubie Reduta spotkanie z sympatykami zaplanował szef Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki. Wizyta polityka wywołała w mieście wiele emocji - zwłaszcza w kontekście niedawnego Marszu Niepodległości w stolicy.

Manifestacja narodowców w Poznaniu Manifestacja narodowców w Poznaniu Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

"Nacjonalizm nie przejdzie. Wygwizdujemy Winnickiego!"

Uczestnicy poznańskich demonstracji skutecznie zablokowali całą ulicę. Na miejscu czekały na nich zwiększone siły policji.

Kordon składający się z dziesiątek funkcjonariuszy przez kilka godzin musiał oddzielać narodowców od protestujących przeciwko nim antyfaszystów. Ci ostatni zorganizowali pikietę pod hasłem 'Nacjonalizm nie przejdzie. Wygwizdujemy Winnickiego!'.

Manifestacja narodowców w Poznaniu Manifestacja narodowców w Poznaniu Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Porozumienie "Poznaniacy Przeciwko Nacjonalizmowi"

Antyfaszystowską demonstrację zwołało porozumienie Poznaniacy Przeciwko Nacjonalizmowi, czyli m.in.: Federacja Anarchistyczna, Poznań Wolny Od Nienawiści, Komitet Obrony Demokracji, Partia Razem, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Porozumienie Akademickie i Poznaniacy.info - wylicza 'Gazeta Wyborcza'.

Manifestacja narodowców w Poznaniu Manifestacja narodowców w Poznaniu Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Anarchiści: Nie ma miejsca na takie postawy

- Protestujemy przeciw wizycie Roberta Winnickiego, bo to osoba odpowiedzialna za sianie nienawiści, język nienawiści, szkalowanie i podpuszczanie Polaków przeciw uchodźcom i to co się działo parę dni temu w Warszawie. Jesteśmy przeciw nacjonalizmowi, ksenofobii, homofobii. Na takie postawy nie ma miejsca w Poznaniu - mówił 'Wyborczej' z Łukasz Weber z Federacji Anarchistycznej.

Manifestacja narodowców w Poznaniu Manifestacja narodowców w Poznaniu Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

"Winnicki, ty Kulsonie!"

Napięta sytuacja utrzymywała się przez dobre kilkadziesiąt minut. Uczestnicy obu zgromadzeń próbowali się nawzajem przekrzyczeć. Narodowcy skandowali m.in. 'Cześć i chwała bohaterom', druga strona odpowiadała: 'Winnicki, ty Kulsonie!'.

To nawiązanie do niedawnej interwencji policji w dniu Święta Niepodległości w Warszawie, kiedy jeden z funkcjonariuszy miał krzyknąć do kolegi podczas rozpędzania manifestacji Obywateli RP 'Siadaj, Kulson!'. Choć wielu na nagraniu usłyszało zupełnie inne, wulgarne słowo.

Manifestacja narodowców w Poznaniu Manifestacja narodowców w Poznaniu Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Odpalone race, wzmocniony kordon

Przed klubem, gdzie ostatecznie doszło do spotkania z posłem Winnickim, narodowcy odpalili race. W pewnym momencie imprezę z udziałem lidera Ruchu Narodowego przerwano na czas rozmów z policją, która musiała wzmocnić kordon rozdzielający manifestantów.

Manifestacja narodowców w Poznaniu Manifestacja narodowców w Poznaniu Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Narodowcy zebrali się... w złym miejscu

Przed godz. 19 przedstawiciel urzędu miasta Michał Szymański stwierdził, że zgromadzenie narodowców jest nielegalne. Jak tłumaczył, zebrali się oni... w niewłaściwym miejscu. Powinni być bowiem na ul. Długiej, a nie - jak ostatecznie zdecydowali - na pobliskiej ul. Strzeleckiej. 'Został zignorowany' - opisuje 'Wyborcza'.

Manifestacja narodowców w Poznaniu Manifestacja narodowców w Poznaniu Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Nie są zgromadzeniem, bo stoją w kolejce

Po trzech godzinach policja postanowiła usunąć z ulicy narodowców. Przedstawiciel miasta usłyszał wówczas od sympatyków Winnickiego, że nie można rozwiązać ich zgromadzenia, bo nie są zgromadzeniem. Tłumaczyli, że... stoją po prostu w kolejce do pubu, gdzie trwa spotkanie z posłem, ale w środku nie ma już wolnych miejsc.

15 listopada 2017 r. Manifestacje narodowców i antyfaszystów przy okazji spotkania z posłem Robertem Winnickim w pubie Reduta przy ul. Strzałowej 15 listopada 2017 r. Manifestacje narodowców i antyfaszystów przy okazji spotkania z posłem Robertem Winnickim w pubie Reduta przy ul. Strzałowej LUKASZ CYNALEWSKI

Winnicki: Będzie wniosek do prokuratury

Przed godz. 20 spora część narodowców ostatecznie rozeszła się do domów. W rejonie pubu Reduta pozostali natomiast uczestnicy pikiety antyfaszystów. Zapowiedzieli, że nie odejdą i będą próbowali przedostać się na ul. Strzałową, co stanowczo odradza im policja.

W międzyczasie poseł Winnicki winą za zamieszanie obarczył prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka oraz anarchistów i zapowiedział złożenie w tej sprawie wniosku do prokuratury.

Więcej o: