Po wybuchu w Bejrucie. Rośnie liczba ofiar śmiertelnych. "Potworne zniszczenia i totalny chaos" [NAGRANIA]

"Potworne zniszczenia", "przerażająca eksplozja, której Liban nie widział" - to określenia, które obiegły światowe media po ogromnym wybuchu, do którego doszło we wtorek w Bejrucie, stolicy Libanu. Bilans ofiar wciąż nie jest znany - wiadomo, że nie żyje co najmniej 26 z nich, a rannych jest ponad dwa tysiące osób - Wszystkie okna w centrum miasta są wybite, a wokół chodzą ranni ludzie. To totalny chaos - opisują świadkowie.
Mężczyzna ranny podczas eksplozji w Libanie Mężczyzna ranny podczas eksplozji w Libanie Fot. Hussein Malla / AP Photo

Wybuch w Libanie. Rośnie liczba ofiar śmiertelnych, ponad 2 tys. rannych. "Widziałem kulę ognia"

Do wybuchu w porcie libańskiej w stolicy doszło po godzinie 17 czasu polskiego. Krótko potem światowe media obiegły nagrania, na których widać ogromną eksplozję i spowodowaną przez nią falę uderzeniową, która wyrządziła ogromne szkody.

- Widziałem kulę ognia i dym kłębiący się nad Bejrutem. Ludzie krzyczeli i biegali, krwawiąc. Balkony zostały zerwane z budynków. Szkło w wieżowcach pękło i spadało na ulicę - powiedział agencji Reuters świadek zdarzenia.
- Wszystkie okna w centrum miasta są wybite, a wokół chodzą ranni ludzie. To totalny chaos - dodała w rozmowie z agencją inna osoba, której udało się uciec przed falą uderzeniową.

Zanim doszło do ogromnego wybuchu, z okolic portu wydobywały się kłęby dymu. Do właściwej eksplozji doszło chwilę potem. Osoby nagrywające zdarzenie zostały odrzucone przez jej siłę, co widać na poniższych nagraniach: 

Ranni po wybuchu w Libanie Ranni po wybuchu w Libanie Fot. Hussein Malla / AP Photo

"Płaczący, zakrwawieni ludzie" na ulicach. Rośnie bilans ofiar

Pierwsze doniesienia zagranicznych korespondentów mówiły, że po wybuchu na ulicach znajdowały się dziesiątki "płaczących, zakrwawionych ludzi". Na dwie godziny po zdarzeniu przedstawiciele libańskiego Czerwonego Krzyża poinformowali, że do szpitali trafiają setki rannych. Przed godziną 21 czasu polskiego lokalne władze podały, że rannych jest około dwóch i pół tysiące osób. Zginęło co najmniej 26 osób, ale ich liczba może znacznie wzrosnąć.

Lebanese security officers run to the explosion scene that hit the seaport, in Beirut Lebanon, Tuesday, Aug. 4, 2020. Massive explosions rocked downtown Beirut on Tuesday, flattening much of the port, damaging buildings and blowing out windows and doors as a giant mushroom cloud rose above the capital. Witnesses saw many people injured by flying glass and debris. (AP Photo/Hussein Malla)
Fot. Hussein Malla / AP Photo

People help a man who was wounded in a massive explosion in Beirut, Lebanon, Tuesday, Aug. 4, 2020. Massive explosions rocked downtown Beirut on Tuesday, flattening much of the port, damaging buildings and blowing out windows and doors as a giant mushroom cloud rose above the capital. Witnesses saw many people injured by flying glass and debris. (AP Photo/Hassan Ammar)
Fot. Hassan Ammar / AP Photo

Wybuch w Libanie Wybuch w Libanie Fot. Hussein Malla / AP Photo

Władze Libanu o przyczynie wybuchu

Libański minister zdrowia Hamad Hasan poinformował, że do wybuchu doszło "na statku, na którym składowano fajerwerki i materiały wybuchowe". Libańska państwowa agencja informacyjna NNA i dwa źródła bezpieczeństwa potwierdziły te doniesienia, a według trzeciego z nich w okolicy były też przechowywane chemikalia - podaje agencja Reutera. W rozmowie ze "Sky News" gubernator Bejrutu powiedział, że zniszczenia są "ogromne", nie mógł też powstrzymać łez. Z kolei Generalny dyrektor libańskiej służby celnej Badri Daher stwierdził, że w porcie w Bejrucie mogły eksplodować "tony azotanu"Władze nie podają na razie więcej informacji.

Wybuch w Libanie Wybuch w Libanie Fot. Hussein Malla / AP Photo

Dwie eksplozje

Agencja AFP poinformowała, że na miejscu doszło do dwóch potężnych eksplozji, a nie do jednej. Z ustaleń BBC wynika, że do drugiego wybuchu mogło dojść w okolicy rezydencji zamordowanego w 2005 roku premiera kraju, Rafika Haririego. W dniu wybuchu sąd miał ogłosić wyrok w procesie dotyczącym jego śmierci. Potwierdzają to relacje mieszkańców Cypru, wyspy leżącej na zachód od Libanu - zgłaszali oni, że słyszeli dwa duże wybuchy w krótkich odstępach czasu. 

W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania zarejestrowane przez kamery w hotelach i mieszkaniach. Widać na nich, jak ludzie próbowali się schronić przed wybuchem. Na jednym z nagrań uchwycono moment, w którym ojciec próbował ochronić przed eksplozją swojego syna:

Wybuch w Libanie Wybuch w Libanie Fot. Hassan Ammar / AP Photo

Żałoba narodowa w Libanie

Wciąż trwa akcja ratunkowa, a służby medyczne starają się dotrzeć do wszystkich osób poszkodowanych. Nad Bejrutem nadal unosi się dym. W związku ze zdarzeniem prezydent Libanu Michel Aoun zwołał nadzwyczajne posiedzenie Najwyższej Rady Obrony kraju, a premier Hassan Diab ogłosił środę dniem żałoby narodowej. Biały Dom poinformował, że "dokładnie śledzi doniesienia o eksplozji w Bejrucie", a przedstawiciele Izraela przekazali, że kraj "nie ma nic wspólnego z wybuchem".

Wybuch w Libanie Wybuch w Libanie Fot. Hassan Ammar / AP Photo

MSZ: Nie ma informacji o tym, by ucierpieli obywatele RP

Stanowisko w sprawie zabrało także polskie MSZ. "Polskie MSZ jest w stałym kontakcie z naszą ambasadą w Bejrucie. Trwa ustalanie dokładnych informacji o przyczynie i skutkach eksplozji; na ten moment brak jakichkolwiek wiadomości, aby ucierpieli obywatele RP" - przekazał w mediach społecznościowych wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Polska ambasada w Bejrucie poinformowała zaś: "W sytuacjach nagłych, wymagających pilnej interwencji konsula prosimy o kontakt pod numerem telefonu: połączenie w libańskiej strefie numerowej tel. 07 100 29 15; połączenie w ruchu międzynarodowym: tel. +961 7 100 29 15 lub e-mail: bejrut.wk.dyzurny@msz.gov.pl".