Największy transport od dwóch dekad. Sto kontenerów bomb i rakiet do odstraszania Rosjan

Do bazy amerykańskiego lotnictwa Ramstein w Niemczech dostarczono sto kontenerów zawierających ponad tysiąc ton bomb i rakiet. Według oficjalnego komunikatu to największy taki transport od czasu wojny NATO z Serbią w 1999 roku. To element szerszych działań Amerykanów, którzy od kilku lat ponownie zwożą do Europy zapasy broni i amunicji.
Wyładunek transportu amunicji w bazie Ramstein Wyładunek transportu amunicji w bazie Ramstein USAF

Kontenery wyładowane bombami

Setka kontenerów dotarła do Ramstein z USA drogą morską i lądową. Rozładunek zaczął się 19 października. USAF (lotnictwo wojskowe USA) odmówiło portalowi Stars and Stripes (gazeta i portal wojska USA, ale oficjalnie niezależny od Pentagonu) podania informacji na temat tego co dokładnie znajdowało się w kontenerach. Wojskowi dziennikarze szacują jednak, że musiało to być nieco ponad tysiąc ton różnego rodzaju amunicji dla samolotów. Na trzech zdjęciach rozładunku opublikowanych przez USAF widać tylko korpusy ciężkich bomb, które później przerabia się na broń precyzyjną poprzez połączenie z oddzielnymi zestawami naprowadzania JDAM.

Bomby w magazynie bazy Ramstein Bomby w magazynie bazy Ramstein USAF

Największy transport od wielu lat

Choć komunikat prasowy USAF nie precyzuje, ile i jakiego uzbrojenia przywieziono do Ramstein, to pada w nim stwierdzenie, iż był to największy transport od 1999 roku. Wówczas NATO prowadziło trwającą trzy miesiące kampanię nalotów na Serbię w celu zmuszenia Belgradu do wycofania się z Kosowa, zaprzestania czystek etnicznych i zgody na utworzenie tam niezależnego państwa. Długotrwałe bombardowanie oznaczało znaczne zużycie zapasów amunicji w europejskich bazach i konieczność dużych dostaw z USA.

Jeden z pociągów z amunicją dla US Army wyrusza po rozładunku w porcie Nordenham w 2016 roku Jeden z pociągów z amunicją dla US Army wyrusza po rozładunku w porcie Nordenham w 2016 roku US Army

Wojska lądowe też nie próżnują

Wynosząca nieco ponad tysiąc ton masa tej najnowszej dostawy jest szacowana na podstawie podobnego transportu z 2016 roku. Wówczas do baz US Army (wojska lądowe USA) w Niemczech dostarczono 415 kontenerów z około pięcioma tysiącami ton różnej amunicji. Był to największy taki transport od czasów zimnej wojny. Świadczy to o tym, że Amerykanie w ramach reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę w 2014 roku nie tylko przysłali do Europy dobrze widoczne oddziały US Army, ale też bez rozgłosu dbają o to, co wygrywa wojny - logistykę.

Wnętrze magazynu US Army w niemieckim Germersheim Wnętrze magazynu US Army w niemieckim Germersheim US Army

Odstraszanie za miliardy dolarów

Projekt budżetu Pentagonu na 2019 roku zakłada wydanie na różnego rodzaju wzmacnianie obecności w Europie ponad sześć miliardów dolarów. To bardzo duża kwota biorąc pod uwagę, że w 2014 roku startowano z poziomu miliarda a budżet polskiego MON to obecnie około 11 miliardów dolarów. W ramach European Detterence Initiative (Europejska Inicjatywa Odstraszania - EDI) są między innymi rozbudowywane zapasy broni i uzbrojenia w Europie.

Lekkie systemy przeciwlotnicze US Army w magazynie w niemieckim Duelmen Lekkie systemy przeciwlotnicze US Army w magazynie w niemieckim Duelmen US Army

Kłopotliwa odległość

To element amerykańskiej koncepcji "wysuniętej obecności". Ze względu na znaczne oddalenie USA od potencjalnych pól bitew czy w Europie czy w Azji, gdyby Amerykanie chcieli ruszać na nie z ojczyzny, to mogliby docierać na miejsce już po bitwach. Przewiezienie na przykład całej ciężkiej brygady pancernej z bazy w centrum USA do Polski to długa operacja zajmująca w czasie pokoju około miesiąca. Dlatego Pentagon już w czasach zimnej wojny rozmieścił w potencjalnie zapalnych regionach tak zwane "Prepositioned Stocks", czyli "wysunięte zapasy". Oznacza to magazyny broni i amunicji, czekające pod opieką minimalnej obsługi na żołnierzy, którzy mieliby je wykorzystać w czasie kryzysu lub wojny.

Czołgi M1 Abrams i transportery M2 Bradley w magazynie na terenie Litwy Czołgi M1 Abrams i transportery M2 Bradley w magazynie na terenie Litwy US Army

Przygotować zapasy na najgorsze

Koncepcja jest taka, że w wypadku alarmu z USA do na przykład Europy wyruszą w ciągu godzin samoloty z samymi żołnierzami. Tysiące ludzi znacznie łatwiej szybko przewieźć niż tysiące ton sprzętu. Po wylądowaniu ruszą do magazynów, gdzie się uzbroją. W ten sposób w ciągu kilkudziesięciu godzin będą mogli ruszyć do walki. Za nimi będą podążać kolejne rzuty transportowane samolotami i statkami. W czasie zimnej wojny regularnie trenowano taki scenariusz. Po rozpadzie ZSRR cały system mocno podupadł. Znacznie zredukowano zapasy trzymane w Europie. Dopiero od 2014 roku ponownie są odbudowywane.

Jeden z podziemnych magazynów broni marines w Norwegii Jeden z podziemnych magazynów broni marines w Norwegii USMC

Powrót zimnowojennych praktyk

Poza transportami amunicji, Amerykanie w ciągu ostatnich dwóch lat odbudowali między innymi APS-2 (Army Prepositioned Stock-2) czyli zapas uzbrojenia dla jednej brygady pancernej, dowództwa dywizji, brygady artylerii i brygady wsparcia. Większość tego uzbrojenia znajduje się w trzech magazynach na pograniczu Belgii, Holandii i Niemiec. Małe wysunięte magazyny zawierające część tego sprzętu prawdopodobnie znajdują się też w Polsce i krajach bałtyckich. Jest jednak na ich temat bardzo niewiele informacji. Kilka zdjęć je przedstawiających jest datowanych na lata 2015-2016. Dodatkowo amunicja i różnego rodzaju zapasy znajdują się też w magazynach w amerykańskich bazach w Niemczech.

Transportery AAV-7 marines w norweskiej jaskini Transportery AAV-7 marines w norweskiej jaskini USMC

Lotnictwo i marines też się szykują

Swoje uzbrojenie w Europie trzyma też lotnictwo, co widać po ostatnim transporcie do Ramstein. Największe arsenały USAF mają się jednak znajdować w północnych Włoszech w bazie Aviano, który w 2014 roku określano jako "największy w Europie" i zawierający broń wartą ponad miliard dolarów. Dodatkowo w szeregu baz znajduje się około stu bomb termojądrowych B61. Korpus Piechoty Morskiej USA ma natomiast swoją kryjówkę w centralnej Norwegii. W kilku jaskiniach i hangarach jest tam trzymany sprzęt dla całej brygady ekspedycyjnej, która w razie czego ma prowadzić walkę z rosyjskim wojskiem na Dalekiej Północy.

Duda w USA. Były słowa o przyjaźni, ale Trump nie zapomniał o pieniądzach. 'Polska będzie płacić miliardy'

Więcej o: