Turcy w niedzielę pójdą głosować. Pewny wynik Erdogana? Na wiecu opozycji "2,5 mln ludzi"

W Turcji setki tysięcy osób uczestniczyły w czwartek w jednym z ostatnich wieców wyborczych głównego kandydata opozycji. Zwolennicy Muharrema Ince mówią, że w Izmirze słuchało go nawet 2,5 mln osób. Kandydat tureckiej partii republikańskiej CHP może zagrozić ubiegającemu się o kolejna kadencję Recepowi Erdoganowi.
Turcja. Wiec opozycyjnego kandydata Muharrem Ince przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w niedzielę Turcja. Wiec opozycyjnego kandydata Muharrem Ince przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w niedzielę Fot. Emre Tazegul / AP Photo

Recep Erdogan nie jest pewnym zwycięzcą

W niedzielę w Turcji odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne. Faworytem głosowania jest obecny prezydent Recep Tayyip Erdogan, jednak nie może on być jeszcze pewny zwycięstwa. Kandydat Muharrem Ince jest pierwszym od lat politykiem, który może zagrozić Erdoganowi. Jednak szczególnie po nieudanej próbie puczu w 2016 roku działania opozycji i wolność mediów są stopniowo przez władzę ograniczane. Istnieją zatem obawy, że wybory nie będą uczciwe. 

Turcja. Wiec opozycyjnego kandydata Muharrem Ince przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w niedzielę Turcja. Wiec opozycyjnego kandydata Muharrem Ince przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w niedzielę Ziya Koseoglu / AP / AP

Turecka opozycja: 2,5 mln ludzi na wiecu

Na wiec Muharrema Ince w Izmirze przyszły setki tysięcy osób, a sama opozycja twierdzi, że było ich nawet 2,5 mln. Zwolennicy kandydata tureckiej partii republikańskiej CHP szczelnie wypełnili miejscowe nabrzeże. Sam Ince apelował, by Turcy powiedzieli "stop" władzy prezydenta Erdogana. - Po 16 latach u władzy, nie można wskazać ani jednego jego przyjaciela. Erdogan jest już zmęczonym człowiekiem. Patrzy na ludzi z góry. Jest arogantem - mówił Ince. Erdogan od 2003 roku był premierem, a od 2014 pełni urząd prezydenta. 

Turcja. Wiec opozycyjnego kandydata Muharrem Ince przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w niedzielę Turcja. Wiec opozycyjnego kandydata Muharrem Ince przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w niedzielę Fot. Ziya Koseoglu / AP

W Turcji najbardziej zacięte wybory od lat

Choć Izmir uważany jest za miasto nieprzychylne obecnym tureckim władzom, to tak liczna frekwencja na wiecu jest kolejną wskazówką, że Muharrem Ince może realnie zagrozić obecnemu prezydentowi. Jeśli Recep Tayyip Erdogan nie przekroczy progu 50 procent, to w drugiej turze spotka się właśnie z kandydatem partii republikańskiej i nie może być pewnym zwycięstwa.

Jak relacjonuje ze Stambułu specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, niedzielne wybory będą najbardziej zaciętymi w Turcji od lat.

Turcja. Wiec opozycyjnego kandydata Muharrem Ince przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w niedzielę Turcja. Wiec opozycyjnego kandydata Muharrem Ince przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w niedzielę Fot. Emre Tazegul / AP Photo

Obawy o fałszowanie wyborów w Turcji

Opozycja oraz organizacje pozarządowe zapowiedziały właśnie, że wyślą do lokali wyborczych ponad pół miliona obserwatorów. Przeciwnicy prezydenta obawiają się bowiem, że może on chcieć sfałszować wybory. W ubiegłorocznym referendum komisja wyborcza policzyła także niepodstemplowane karty do głosowania, co zdaniem obserwatorów mogło wpłynąć na wynik głosowania, wygranego nieznaczną różnicą przez tureckie władze.

Prezydent Recep Tayyip Erdogan na wiecu partii AKP przed niedzielnymi wyborami w Turcji Prezydent Recep Tayyip Erdogan na wiecu partii AKP przed niedzielnymi wyborami w Turcji Fot. Presidency Press Service via AP

Po wyborach Erdogan może zyskać jeszcze większą władzę

Wiec opozycji w Izmirze był ogromny, jednak partia rządząca i prezydent Erdogan także organizowali masowe spotkania z wyborami, gdzie frekwencja była bardzo wysoka.

Niedzielne wybory mogą zdecydować o przyszłym ustroju w Turcji. Jeśli głosowanie wygrają prezydent Erdogan oraz jego partia AKP, to parlament może ostatecznie zdecydować o przejściu na system prezydencki. Dałoby to Recepowi Tayyipowi Erdoganowi niemal nieograniczoną władzę.

Prezydent Recep Tayyip Erdogan na wiecu partii AKP przed niedzielnymi wyborami w Turcji Prezydent Recep Tayyip Erdogan na wiecu partii AKP przed niedzielnymi wyborami w Turcji Fot. Presidency Press Service via AP

160 tys. ludzi w więzieniach

Przeciwnicy prezydenta argumentują, że po nieudanym zamachu stanu sprzed dwóch lat, Recep Tayyip Erdogan, który utrzymał wówczas władzę, teraz mści się na politycznych przeciwnikach. W kraju od dwóch lat obowiązuje stan wyjątkowy, a po puczu do więzień wtrącono 160 tysięcy osób. Tyle samo Turków straciło pracę.