19-latek przyszedł z karabinem do szkoły i urządził masakrę. Był "zafascynowany militariami"

W strzelaninie w liceum na przedmieściach Miami zginęło 17 osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród ofiar są dorośli i dzieci. Zdaniem policji sprawcą jest zatrzymany 19-latek - były uczeń tej szkoły.
Strzelanina w liceum na przedmieściach Miami Strzelanina w liceum na przedmieściach Miami Fot. Wilfredo Lee/ AP

Zatrzymano sprawcę

Według ostatnich informacji co najmniej 14 osób przebywa w szpitalu, 5 z nich jest w krytycznym stanie. Podejrzany o dokonanie masakry 19-letni Nicolas Cruz, po strzelaninie miał wymknąć się z kampusu udając ewakuującego się ucznia. Został zatrzymany kilkadziesiąt minut później.

Cruz został dyscyplinarne wyrzucony ze szkoły. 19-latek stanie przed sądem w jeszcze czwartek.

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Mike Stocker / AP

Napastnik "zafascynowany militariami i polowaniem"

Strzelał z samopowtarzalnego karabinu AR-15, miał przy sobie zapas amunicji. Dawni koledzy z klasy wspominają sprawcę jako osobę zafascynowaną militariami i polowaniem, "raczej dziwną i nie nawiązującą kontaktu z innymi".

Wg telewizji ABC Cruz był obiektem żartów ze strony kolegów. - Wielu kpiło, że to on kiedyś dokona strzelaniny w szkole - miał powiedzieć jeden z uczniów. Inny uczeń relacjonował, że 19-latek był znany z popisywania się nożami i bronią w mediach społecznościowych. 

Z kolei pracownicy pobliskiego sklepu, w którym Cruz był zatrudniony, opisywali go jako rozsądnego i lojalnego pracownika, który zawsze był w dobrym humorze.

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami John McCall / AP / AP

Dwa tysiące osób w szkole

W chwili strzelaniny w szkole znajdowało się około dwóch tysięcy osób. Służby prowadzą oględziny i specjalne dochodzenie.

Jeden z uczniów wysłał swojej siostrze nagranie, na którym widać, jak oddział antyterrorystów wchodzi do klasy. - Ręce do góry! Odłóżcie telefony - mówią. Po tym film się urywa.

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami John McCall / AP / AP

"Czuję, że nasza władza nas zawiodła"

- Wystaliśmy się z klasy, z korytarza, zaczęliśmy schodzić schodami. Tam ochroniarz powiedział nam, że mamy "czerwony alarm" i musimy wracać. Schowaliśmy się w klasie - mówiła w CNN nauczycielka Melissa Falkowski. - Jesteśmy przeszkoleni w zachowaniu w sytuacji masowej strzelaniny. Niedawno mieliśmy trening. Byliśmy do tej sytuacji tak przygotowani, jak tylko mogliśmy. I właśnie dlatego to takie frustrujące. Mamy treningi, szkolimy dzieci, zrobiliśmy wszystko jak należy, a i tak jest tak wiele ofiar - powiedziała.

- Czuję, że nasz rząd, nasza władza nas zawiodła. Zawiodła nasze dzieci. Nie zapewniła nam bezpieczeństwa - oceniła.

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Fot. Joel Auerbach / AP

30. masowa strzelanina w tym roku

Z danych organizacji pozarządowych wynika, że to 18. przypadek otwarcia ognia z broni palnej w amerykańskiej szkole w tym roku. 

Od początku stycznia w USA doszło do 30. masowych strzelanin (czyli takich, w których co najmniej trzy osoby zostały ranne lub zabite).

W sumie w Stanach Zjednoczonych przez pierwsze 45 dni roku zanotowano 6569 incydentów z bronią. Zginęło 1825 osób, w tym 96 dzieci do 11 roku życia i 332 nastolatków (do 17. r.ż.)

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami John McCall / AP / AP

Alarm przeciwpożarowy

Według relacjo policji napastnik włączył alarm przeciwpożarowy, aby wywabić uczniów z klas - opisuje CNN. Jednak tego samego dnia w szkole odbyły się ćwiczenia przeciwpożarowe i część ludzi uznała, że to fałszywy alarm

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Fot. Wilfredo Lee / AP Photo

Uczniowie żegnali się z rodzicami

Przerażeni uczniowie, którzy kryli się w kasach, wysyłali pożegnalne wiadomości do bliskich i udostępniali nagrania w mediach społecznościowych.  

- W czasie ewakuacji nagle usłyszałam strzały. Było słychać je z bardzo bliska - mówiła 18-letnia Nicole. Jak relacjonowała, później policjant polecił jej zamknąć oczy, kiedy przechodziła obok wybitych szyb jednej z klas. Miał jej powiedzieć, że "nie ma tam nic dobrego do zobaczenia".

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Fot. Wilfredo Lee / AP Photo

Ranni w szpitali

"The Guardian" podaje, że 15 osób wciąż jest w szpitalu. Stan pięciu z nich jest ciężki. 

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami John McCall / AP / AP

"Takie coś nie dzieje się w żadnym innym miejscu na świecie"

- W telewizji zobaczycie sceny dzieci, wybiegających ze szkoły. Wygląda na to, że to 18. strzelanina w szkole w tym roku. A nawet nie jest jeszcze marzec - mówił w amerykańskim Senacie parlamentarzysta Chris Murphy.

- Wyszedłem na mównicę, aby powiedzieć o czymś innym. Ale pozwólcie mi zwrócić na coś uwagę. Takie coś nie dzieje się w żadnym innym miejscu na świecie, tylko w USA. Ta epidemia masowych rzezi. Passa jednej strzelaniny w szkole za drugą. To nie dzieje się z powodu pecha. To konsekwencja naszej bierności. To my jesteśmy odpowiedzialni za poziom masowych okropieństw, które dzieją się w tym kraju. Nic takiego nie dzieje się gdziekolwiek indziej na świecie. Przeraża mnie, że ta izba nie bierze na poważnie bezpieczeństwa moich dzieci - powiedział senator Murphy.

Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Atrzelanina w liceum na przedmieściach Miami Amy Beth Bennett / AP

2017 rok najkrwawszym w historii USA

Zobacz też: To był najkrwawszy rok w historii USA