Katastrofalne skutki kolizji statków. Ogromne plamy oleju na morzu, ponad 30 ofiar śmiertelnych

Irański tankowiec Sanchi ze 136 tysiącami ton toksycznego oleju zmierzał do Korei Południowej. Z niejasnych na razie przyczyn zderzył się ze statkiem handlowym CF Crystal. Olej utworzył plamy o powierzchni 20 km kw. Nie przeżył nikt z załogi.
China Sea Collision China Sea Collision AP / AP

136 tys. ton oleju stanęło w płomieniach, słup dymu do chmur

Irański tankowiec Sanchi zderzył się ze statkiem CF Crystal 6 stycznia na Morzu Wschodniochińskim, 260 km od Szanghaju. Kolizja spowodowała zapalenie się ładunku. Zbiorniki tankowca wypełnione były 136 tysiącami ton oleju. CF Crystal, który był załadowany 64 tys. ton zboża nie został poważnie uszkodzony.

China Sea Collision China Sea Collision AP / AP

Nikt nie przeżył

W tankowcu Sanchi przebywała licząca 32 osoby załoga. Mimo akcji ratunkowej, w którą zaangażowali się chińscy komandosi, nikogo nie udało się uratować. Dopiero po kilku dniach wyłowiono ciała dwóch członków załogi.

China Sea Collision China Sea Collision AP / AP

Masa toksycznego oleju w morzu

Surowiec, którym wypełnione były zbiorniki tankowca, to specyficzny olej. Jest lekki, bardzo toksyczny i znacznie bardziej łatwopalny od "surowego" oleju.

Iran appreciates China for efforts to search missing Iranian sailors aboard oil tanker #Sanchi https://t.co/MIaqFzJE5f pic.twitter.com/jKnJDN4BJc

- China Xinhua News (@XHNews) 18 stycznia 2018

APTOPIX China Sea Collision APTOPIX China Sea Collision AP / AP

Ogromne plamy na morzu

Jak podaje Chińska Państwowa Administracja Oceaniczna, na chwilę obecną łącznie wszystkie plamy oleju zajmują ponad 20 km kw. powierzchni. Wcześniej zachodnie media informowały o plamach, które w sumie zajmują teren porównywalny do powierzchni Paryża.

China Sea Collision China Sea Collision AP / AP

Płonący tankowiec dryfował przez tydzień

Znaleziono czarną skrzynkę

Cały czas badane są też przyczyny kolizji. Dotychczas udało się znaleźć czarną skrzynkę, dane z której mogą rzucić światło na katastrofę. Śledztwo w tej sprawie prowadzi chińskie ministerstwo transportu.

Irańczycy składają hołd zmarłym

Więcej o: