Polska zadebiutowała w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Zabraliśmy głos na kontrowersyjnym posiedzeniu

Rada Bezpieczeństwa ONZ debatowała o sytuacji w Iranie. Stany Zjednoczone poparły protesty w tym kraju i skrytykowały brutalną odpowiedź władz w Teheranie wobec manifestantów. Było to pierwsze posiedzenie od początku roku - czyli od objęcia przez Polskę pozycji niestałego członka Rady.
Polska ambasador w ONZ Joanna Wronecka Polska ambasador w ONZ Joanna Wronecka Fot. youtube.com/PBS NewsHour

Polska zbiera głos ws. Iranu

Polska została jednym z niestałych członków Rady Bezpieczeństwa na dwa lata. Ostatnio nasz kraj zasiadał w Radzie 20 lat temu. Pierwsze posiedzenie Rady w tym roku dotyczyło sytuacji w Iranie, gdzie w antyrządowych protestach zginęło ponad 20 osób.

Reprezentująca Polskę ambasador Joanna Wronecka mówiła, że nasz kraj "uważnie śledzi wydarzenia w Iranie" i jest "bardzo zaniepokojony" przemocą w tym kraju. Na początku podziękowała za "przywilej" zasiadania w Radzie i zapewniła o gotowości współpracy w jej damach.

- Wszystkie strony powinny unikać przemocy i okazać zachowawczość w działaniu. Chcemy podkreślić, że prawa człowieka i wolności obywatelskie, takie jak prawo do pokojowych zgromadzeń oraz wolność słowa i opinii powinny być chronione i szanowane zgodnie z instrumentami prawa międzynarodowego - powiedziała Wronecka.

Protesty w Iranie Protesty w Iranie AP Photo

"Iran ma potencjał przyczynienia się do bezpieczeństwa i stabilności"

- W oparciu o własne doświadczenia historyczne Polska zachęca wszystkie strony do zaangażowania się w pokojowy dialog, który jest najlepszym sposobem by zmierzyć się z wyzwaniami przed jakimi stoi społeczeństwo Iranu - mówiła Wronecka. Dodała, że Polska chce przy tej okazji "wyrazić zaniepokojenie wzrostem napięć w regionie" - Iran ma potencjał odegrania konstruktywnej roli i przyczynienia się do bezpieczeństwa i stabilności (na Bliskim Wschodzie - red.) - mówiła. 

Protest w Teheranie Protest w Teheranie Fot. / AP Photo

Rada na wniosek USA

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa zostało zwołane na wniosek Stanów Zjednoczonych. Reprezentująca ten kraj ambasador Nikki Haley oświadczyła, że świat nie powinien milczeć w sprawie protestów w Iranie, tak jak to miało miejsce w 2009 roku. - Naród irański powstał w ponad 79 miejscach w swoim kraju. Ci dzielni ludzie pokazują, że mają tak bardzo dość działań opresyjnego reżimu, że gotowi są ryzykować życiem protestując - mówiła Haley. Przedstawiciele Szwecji i Holandii podkreślili konieczność respektowania przez Teheran praw człowieka, w tym prawa do pokojowych protestów. 

Prorządowa demonstracja w Iranie, zorganizowana w odpowiedzi na protesty Prorządowa demonstracja w Iranie, zorganizowana w odpowiedzi na protesty Fot. Ebrahim Noroozi / AP Photo

Kontrowersyjne posiedzenie Rady

Jednak niektórzy inni przedstawiciele - m.in. z Rosji, Chin, Etiopii i samego Iranu - kwestionowali sam fakt zwołania posiedzenia Rady w tej sprawie. Przekonywali, że protesty są wewnętrzną sprawą Iranu i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa międzynarodowego, zatem ich omawianie nie leży w kompetencji Rady Bezpieczeństwa. Zwracali też uwagę, że jeśli USA czy inny kraj chciałby poruszyć sprawę przestrzegania praw człowieka w Iranie, to istnieją do tego inne niż Rada Bezpieczeństwa organy ONZ. 

Protest w Teheranie Protest w Teheranie Fot. / AP Photo

22 ofiary protestów

W trwających od końca grudnia antyrządowych demonstracjach w Iranie zginęło co najmniej 22 osób, a około 450 zostało aresztowanych. Powodem największych od ośmiu lat protestów w tym kraju są podwyżki cen. Żądaniom ekonomicznym towarzyszą postulaty polityczne.