Krwiożerczy Drakula atakujący dinozaura. W tym bursztynie przetrwała scena sprzed 100 mln lat

To opowieść o krwiopijcy sprzed 100 mln lat. W bursztynie pochodzącym z terenu Mjanmy naukowcy odkryli maleńkiego pasożyta, który atakował dinozaury. Nazwali go Drakula.
Kleszcz Drakula w bursztynie Kleszcz Drakula w bursztynie Nature Communications; Penalver et al./ Creative Commons Attribution 4.0

Bursztyn sprzed 100 mln lat, a w nim "marzenie paleontologów"

Przełom, 'marzenie paleontologów' - zachwycają się eksperci. Dlaczego? Drakula (Deinocroton draculi) jest zatopiony w bursztynie razem z piórem dinozaura. Ten maleńki krwiopijca to po prostu... kleszcz! 

Naukowcy mają pierwszy dowód na to, że przodkowie kleszczy pili krew wielkich stworzeń, które przed milionami lat zamieszkiwały naszą planetę. O odkryciu poinformowali w naukowym czasopiśmie "Nature Communications". 

Spokojnie, to nie kontynuacja scenariusza do "Jurassic Park", gdzie krew dinozaura z zachowanego w bursztynie komara pozwoliła na odtworzenie wielkich gadów. Kleszcze nie zdradzą nam sekretów DNA dinozaurów. Z żadnej zachowanej w bursztynie pozostałości nie udało się go wyizolować, jest zbyt nietrwałe. 

Kleszcze żerowały na dionzaurach Kleszcze żerowały na dionzaurach E. Penalver et al., Nature Communications/Creative Commons Attribution 4.0

Kleszcze żerowały na pierzastych dinozaurach

A to już rysunek dołączony do badań naukowych, który przedstawia, jak mogło wyglądać to, o czym piszą badacze. Na rekonstrukcji widzimy dwa samce (po lewej) i napęczniałą od krwi dinozaura samicę (po prawej). 

Kleszcz Drakula Kleszcz Drakula Nature Communications; Penalver et al./ Creative Commons Attribution 4.0

Kleszcz Drakula

Kleszcz Drakula z bliska

Kleszcz sprzed 100 mln lat Kleszcz sprzed 100 mln lat Nature Communications; Penalver et al./ Creative Commons Attribution 4.0

Wdzięczny obiekt badań

Drakula pod mikroskopem. Ponieważ zachował się tak dobrze, jest wdzięcznym obiektem badań, podobnie jak świetnie zakonserwowane w bursztynie pióra dinozaura. 

Więcej o: