Trump rozświetlił choinkę przed Białym Domem. Ale internet obiegło zupełnie inne zdjęcie

Donald Trump wziął udział w tradycyjnej ceremonii zapalenia lampek na choince przed Białym Domem. Jednak to nie "drzewko" przykuło uwagę internautów. Za oceanem na dobre rozgorzała dyskusja o... frekwencji.
Donald Trump i zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Donald Trump i zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Fot. Andrew Harnik / AP Photo

95 lat tradycji

Uroczyste zapalenie lampek na choince przed Białym Domem ma długą i bogatą tradycję. Pierwszą taką ceremonię zorganizowano w Waszyngtonie w 1923 roku. Prezydentem Stanów Zjednoczonych był wówczas Calvin Coolidge.

Czwartkowa uroczystość z udziałem Donalda i Melanii Trumpów była 95. w historii. - Powiedziano mi, że mamy najlepszą pogodę przy tej okazji od 25 lat. Jesteśmy wielkimi szczęściarzami - mówił Trump.

W sieci pojawiły się jednak pytania, czy amerykański prezydent miał rzeczywiście powody do zadowolenia.

Donald Trump i zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Donald Trump i zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Fot. Manuel Balce Ceneta / AP Photo

"Morze pustych krzeseł"

Uwagę jednego z dziennikarzy ABC7 przykuło bowiem... morze pustych krzeseł przed Białym Domem.

"Uroczystość była piękna. Ale trudno nie zauważyć tych pustych krzeseł" - napisał na Twitterze Steve Rudin. Skąd się wzięły?

Donald Trump i zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Donald Trump i zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Fot. Manuel Balce Ceneta / AP Photo

20 tysięcy zaproszeń

Konserwatywna stacja telewizyjna FOX News - sprzyjająca Trumpowi - postanowiła przeprowadzić w tej sprawie małe dziennikarskie śledztwo.

I tak, uroczystość przed Białym Domem jest biletowana. Wszystkie 20 tysięcy zaproszeń trafia do Amerykanów w drodze loterii - internetowej i telefonicznej.

Część szczęśliwców nie pojawia się jednak ostatecznie w Waszyngtonie - według organizatorów, są to po prostu osoby, które mieszkają na co dzień poza Dystryktem Kolumbii, czyli z dala od amerykańskiej stolicy.

Donald Trump i uroczyste zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Donald Trump i uroczyste zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Fot. Manuel Balce Ceneta / AP Photo

Jak było za Baracka Obamy?

Zwykle z puli 20 tysięcy zaproszeń wykorzystywanych jest więc średnio od 12 do 15 tysięcy. Dowód?

Niemal identyczne zdjęcia z tej samej uroczystości organizowanej w poprzednich latach - na przykład w 2015 roku, kiedy lokatorem Białego Domu był jeszcze Barack Obama.

"Mnóstwo pustych miejsc przed Białym Domem" - pisał dwa lata temu jeden z użytkowników Twittera.

Donald Trump i zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Donald Trump i zapalenie lampek na choince przed Białym Domem Fot. Andrew Harnik / AP Photo

Święta w Białym Domu

Tegoroczne Boże Narodzenie to pierwsze święta, które rodzina Trumpów spędzi w Białym Domu. Z tej okazji nie do poznania zmieniło się też wnętrze prezydenckiej siedziby. Świąteczne dekoracje zaprojektowała sama Melania Trump.

50 choinek, 18 tysięcy lampek, bombki - oczywiście złote i błyszczące, sztuczny śnieg. Zobacz jak na zdjęciach prezentuje się bożonarodzeniowy Biały Dom.