Zaliczył: drzewo, fiata, mitsubishi, znak, bar

Już na pierwszym skrzyżowaniu wjechał w drzewo, ale nie zniechęcił się. Pojechał dalej. Zaliczył jeszcze dwa samochody, znak drogowy i próbował wjechać do baru.

Start

Niezwykły rajd kierowca mercedesa zaczął na ulicy Chełmińskiej w Szczecinku. Pod blokiem z numerem 20.

Drzewo

Już na pierwszym skrzyżowaniu z ulicą Chodkiewicza nie wyrobił się i wpadł na drzewo. Ale nie zniechęcił się i ruszył dalej.

Fiat uno

Kilkaset metrów dalej wjechał w zaparkowanego fiata uno. To było tuż przed skrzyżowaniem ulic Chełmińskiej i Kamiennej. A chwilę później...

Znak drogowy

na tym samym skrzyżowaniu rozjechał znak drogowy. Dokładnie. I pojechał dalej. Udało mu się skręcić w prawo w ulicę Armii Krajowej i potem, znowu duży sukces, w lewo w Artyleryjską...

Mitsubishi

Tu go szczęście znowu opuściło. Na drodze stanęło mu terenowe mitsubishi. Uszkodził mu zderzak i przednie nadkole. Ale niewzruszony kontynuował podróż.

Bar

A nawet rozpędził się. Bo jak informuje policja, do  następnego spotkania doszło przy dużej prędkości. Próbował wjechać do baru na skrzyżowaniu Artyleryjskie i Słowiańskiej. Ale mur okazał się zbyt mocny.

Bar cd.

Tu, na murze tego baru zakończył podróż. Tu też zatrzymała go policjanci. Zbadali jego stan trzeźwości. 45-latek, mieszkaniec Szczecinka miał prawie promil alkoholu w organizmie. Przyznał, że wcześniej zażył tabletki nasenne, które popił piwem. Ciekawe co bardziej podziałało.

Jego mercedes

Jego mercedes po rajdzie z przygodami wyglądał tak. Jak na to co przeżył, to nawet nieźle.

 

Ostatnia etap

Kierowca. tym razem już radiowozem, przejechał na komendę policji. Stracił prawo jazdy i dowód rejestracyjny mercedesa...

Noc ...

... spędził w tym budynku za kratkami. Grożą mu dwa lata odsiadki. Będzie też musiał naprawić szkody, czyli trochę go to będzie kosztowało.

Więcej o: