Gigantyczny kanał przetnie Stambuł? Szalony projekt premiera Turcji [ZDJĘCIA]

Wczoraj Recep Tayyip Erdo?an ogłosił w Stambule plan, który osobiście nazwał ''szalonym''. Turecki premier wydaje się jednak zdeterminowany - przynajmniej na niecałe dwa miesiące przed przewidzianymi na 12 czerwca wyborami - by wcielić w życie pomysł gigantycznego kanału, który przetnie Stambuł i odciąży zatłoczoną cieśninę Bosfor. Gazeta.pl prezentuje wizualizację kanału, którą pokazano w Stambule.
Wizualizacja kanału, który połączy Morze Czarne z Morzem Marmara, omijając cieśninę Bosfor Wizualizacja kanału, który połączy Morze Czarne z Morzem Marmara, omijając cieśninę Bosfor fot. Euronews

Gigantyczny kanał przetnie Stambuł

Kanał przez Stambuł ma mieć około 40 - 45 km długości. Połączy Morze Czarne z Morzem Marmara, zapewniając w ten sposób odciążenie dla zatłoczonej cieśniny Bosfor, nad której brzegami leży dawna stolica Imperium Ottomańskiego.

Wizualizacja kanału, który przetnie Stambuł Wizualizacja kanału, który przetnie Stambuł fot. Euronews

Kanał Sueski, Kanał Panamski...Kanał Stambulski?

Budowa kanału rozpocznie się najwcześniej za 2 lata. Tyle według wstępnych szacunków potrwa faza przygotowania i planowania budowy, która swoim rozmachem dorównuje Kanałowi Sueskiemu i Panamskiemu.

Wizualizacja kanału, który przetnie Stambuł Wizualizacja kanału, który przetnie Stambuł fot. Euronews

Stambuł będzie miał wyspę i dwa półwyspy

Najbardziej prawdopodobna lokalizacja kanału to europejska część Stambułu, na północny zachód od cieśniny Bosfor. Po wybudowaniu nowej drogi wodnej część miasta zamieni się w wyspę. - Gdy zakończymy nasz projekt, (...) w Stambule będą też dwa półwyspy i wyspa - mówił wczoraj premier Erdo?an.

Wizualizacja projektowanego kanału w Stambule Wizualizacja projektowanego kanału w Stambule fot. Euronews

Gdzie powstanie nowy kanał?

Choć turecki premier nie podał wczoraj dokładnej lokalizacji przyszłego kanału, urbaniści spekulują, że nowa droga wodna powstanie na zachód od Stambułu, w okolicy miasta Silviri w tureckiej części regionu historycznej Tracji. Rząd w Ankarze już zaanonsował, że w tej samej okolicy zbuduje duże lotnisko, które ma zmniejszyć ruch w dwóch istniejących stambulskich portach lotniczych.

Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan przedstawia projekt kanału Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan przedstawia projekt kanału Fot. OSMAN ORSAL REUTERS

Cel: odciążyć cieśninę Bosfor

Choć Recep Erdo?an podkreślał wczoraj w Stambule, że projekt ma w założeniach zmniejszyć ruch w cieśninie Bosfor, a przez to przyczynić się do wzrostu bezpieczeństwa ekologicznego tego łącznika między Morzem Czarnym a Morzem Marmara, to sam kanał budzi wątpliwości ekspertów od środowiska naturalnego. - Trudno ocenić rezultat takiego projektu, kiedy wymaga on tak dalekiej ingerencji w środowisko naturalne - powiedział agencji AP Cemal Saydam, profesor specjalizujący się w inżynierii środowiska.

Statek ''Trakia'' pod banderą bułgarską przepływa pzez cieśninę Bosfor Statek ''Trakia'' pod banderą bułgarską przepływa pzez cieśninę Bosfor Fot. Murad Sezer AP

Kanał uratuje Bosfor przed katastrofą ekologiczną?

Co roku przepływające przez cieśninę Bosfor statki transportują m.in. 4 mln ton ciekłego gazu i 3 mln ton chemikaliów. Ruch jest ogromny, w przeszłości zdarzały się już wypadki. Stwarza to zagrożenie katastrofą ekologiczną dla ponad 2 mln osób, które pracują i mieszkają na brzegach cieśniny. Nowy kanał ma zmniejszyć ruch przez starą drogę wodną. Statki płynące do Rosji, Ukrainy, Bułgarii, Rumunii, północnej Turcji oraz do Gruzji będą miały alternatywę. Sam Bosfor ma być bardziej dostępny dla 13-milionowej stambulskiej metropolii. - W Bosforze będzie można uprawiać sporty wodne - zapowiadał wczoraj Recep Erdo?an.

Wizualizacja kanału przez Stambuł Wizualizacja kanału przez Stambuł fot. Euronews

Erdoğan patrzy w 2023 rok

Plany tureckiego premiera sięgają 2023 roku, kiedy to ma zakończyć się budowa kanału. Erdo?an chce, by budowa zakończyła się w stulecie istnienia nowoczesnej Republiki Tureckiej, założonej przez Kemala Atatürka w 1923 roku na gruzach Imperium Ottomańskiego. Inwestujące w Turcji firmy budowlane już zacierają ręce, licząc na milionowe kontrakty na budynki, które powstaną na brzegach nowej drogi wodnej. Jedna z nich już przygotowała symulację przebiegu kanału:

Wizualizacja nowego kanału, który przetnie Stambuł Wizualizacja nowego kanału, który przetnie Stambuł fot. Euronews

Kto zapłaci za kanał, a kto zbije na nim fortunę?

Choć koszty budowy kanału będą gigantyczne, Erdo?an zapewnia, że Turcję na niego stać. - Nie będziemy mieć problemów z finansowaniem - zapewnił premier Turcji. Jednak przywódca tureckiej opozycji, Kemal K?l?çdaro?lu z Republikańskiej Partii Ludowej, twierdzi, że na kontraktach na budowę kanału wzbogacą się tylko zwolennicy i sojusznicy partii tureckiego premiera. - Oni mają projekty pod hasłem: ''Jak mogę wzbogacić moich zwolenników'' - powiedział K?l?çdaro?lu dla agencji Anatolia.