Box office: Rio włada Europą, Russel Brandt Ameryką

Nowa animacja 3D "Rio" zdecydowanie prowadzi w poweekendowych podsumowaniach Box Office w Polsce i Wielkiej Brytanii. Po drugiej stronie oceanu, gdzie premiera "Rio" dopiero za tydzień, tryumfy święcą filmy brytyjskiego komika Russela Brandta.
Rio Rio mat. prasowe

Komedia, romans i trójwymiar

Animacja 3D "Rio" zdecydowanie podbiła serca polskich widzów - zarówno dzieci, jak i dorosłych - już w premierowy weekend, kiedy to zobaczyło ją 80 tys. osób. To najlepszy wynik zagranicznej produkcji od czasu 20 lutego i premiery "Misia Yogi".

W Wielkiej Brytanii udało mu się zarobić 1,55 mln funtów zostawiając daleko w tyle "Kod nieśmiertelności'' ("Source Code") z Jake'iem Gyllenhaalem i Michelle Monaghan.

 

 

A w USA, gdzie premiera "Rio" dopiero 15 kwietnia powody do zadowolenia ma Russel Brandt: animowany film "Hop", w którym między innymi udziela głosu zadebiutował na pierwszym miejscu zgarniając 21,3 miliony dol., a na trzecim miejscu wylądował remake filmu "Arthur" z Brandtem w roli głównej.

 

Polska: Prawie "Niepokonani"

Plejada hollywoodzkich nazwisk (m.in. Colin Farrell i Ed Harris), uznany reżyser (Peter Weir), a przede wszystkim polska historia i odwołanie do naszej martyrologii. Ta kombinacja zapewniła "Niepokonanym" drugie miejsce w polskim box office. Od piątku do niedzieli 8-10 kwietnia film obejrzało 45,2 tys. osób. W pierwszej piątce wciąż utrzymuje się "Sala samobójców" Jana Komasy, w weekend obejrzało ją ponad 29 tys. osób.

 

 


Pierwsza piątka polskiego box office:

1. Rio - 80,7 tys. widzów

2. Niepokonani - 45,2 tys. widzów

3. Jan Paweł II: Szukałem Was... - 30,4 tys. widzów

4. Rytuał - 29,5 tys. widzów

5. Sala samobójców - 29,2 tys. widzów

Wielka Brytania: Kod do sukcesu

 

Tytułowy "Kod nieśmiertelności" ("Source Code") pozwala na wejście w ciało innego człowieka na ostatnich 8 minut jego życia.  Thrillerowi z Jake'iem Gyllenhaalem w roli głównej pozwolił też na zarobienie podczas weekendu 848,3 tys. funtów, co dało mu drugie miejsce w brytyjskim box office. My zobaczymy film dopiero w maju. Na trzecim miejscu znany już polskim widzom "Jestem Bogiem" ("Limitless")

 

 

Pierwsza piątka brytyjskiego box office:

1. Rio -  1,55 mln funtów

2. Source Code - 848,36 tys. funtów

3. Limitless -  737,42 tys. funtów

4. Hop - 611,37 tys. funtów

5. Sucker Punch - 346,4 tys. funtów

USA: Hanna kontra Artur

 

Wielka Brytania mocno zaznaczyła się na ekranach amerykańskich kin w tym tygodniu. Tuż za animacją "Hop" realizowaną przez twórców "Epoki lodowcowej" uplasowała się brytyjsko-niemiecka produkcja "Hanna". Jeśli akcja w thrillerze jest równie mocna jak obsada (Cate Blanchett, Eric Bana i Siaorse Ronan - nowe odkrycie kina na Wyspach), to film słusznie zarobił 12,4 miliona dolarów w pierwszy weekend wyświetlania. Polska premiera dopiero w czerwcu.

A na miejscu trzecim znów postać brytyjskiego komika - Russela Brandta. Tym razem w roli głównej bezlitośnie skrytykowanej przez recenzentów komedii "Arthur". Co nie przeszkodziło jej zarobić 12,2 miliona dolarów.

 

 

Pierwsza piątka amerykańskiego box office:


1. "Hop" - 21,3 mln dol.

2. "Hanna" - 12,4 mln dol.

3. "Arthur" - 12,2 mln dol.

4. "Soul surfer" - 12,6 mln dol.

5. "Insidious" - 9,37 mln dol.

Więcej o: