Wysyp wniosków o wotum nieufności - ci ministrowie podpadli opozycji

Wybory coraz bliżej, do końca kadencji 7 miesięcy, a krytycy rządu właśnie teraz postanowili walczyć o dymisję ministrów. W ciągu ostatnich dwóch dni politycy opozycji zdecydowali się na na złożenie wniosków o wotum nieufności przeciwko trzem ministrom. Oto lista tych, którzy najbardziej ''podpadli'' opozycji.

Chcą odwołać ministra - jakie mają szanse?

Odwołanie szefa jednego z resortów nie jest proste. Najpierw pod wnioskiem należy zebrać 69 podpisów posłów. Nie zawsze się to udaje, o czym przekonał się w środę SLD, któremu podpisów odmówiło PiS - mimo że zapowiedziało poparcie lewicy w głosowaniu.

 

Następnie za wotum nieufności musi zagłosować większość ustawowej liczby posłów. Do uchwalenia wotum potrzeba 231 posłów. Taką większością dysponuje tylko Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe.

 

Partiom opozycji najczęściej nie udaje się zebrać wystarczającej liczby głosów, aby odwołać kogoś ze stanowiska. Mimo tego próbują. Oto lista ministrów, którzy, zdaniem opozycji, powinni zostać zdymisjonowani.

Aleksander Grad, minister skarbu

Złe prowadzenie prywatyzacji i niewłaściwy nadzór nad majątkiem państwa - takie zarzuty postawił Gradowi prezes PiS Jarosław Kaczyński. W szczególności sprzeciwił się rzadowym planom prywatyzacji Lotosu. Zapowiedział, że PiS złoży wniosek o wotum nieufności. Minister Grad za bardzo się tym jednak nie przejmuje; stwierdził, że "z przyjemnością odniesie się do każdego punktu wniosku PiS". - Po raz kolejny przedstawię osiągnięcia mojego ministerstwa w tej kadencji - oświadczył.

Jacek Rostowski, minister finansów

- Jacek Rostowski to najgorszy minister finansów w ostatnim 20-leciu - przekonywali posłowie SLD, składając wotum nieufności przeciwko szefowi Ministerstwa Finansów. Ich zdaniem, to właśnie Rostowski jest odpowiedzialny za nagły skok cen, który został nazwany przez polityków ''cenowym tsunami''. Wytykają mu również podwyżkę podatku VAT, brak walki z powszechną drożyzną, blokowanie progów dochodowych do zasiłków i pomocy społecznej i zgodę na pseudoreformę OFE.

 

Pod wnioskiem Sojuszu podpisali się też m.in. posłowie PJN, SdPl, Demokratycznego Koła Poselskiego. Poparcie zapowiedziało PiS, które odmówiło jednak podpisania się pod wnioskiem.

Katarzyna Hall Katarzyna Hall Fot. Dominik Sadowski / Agencja Wyborcza.pl

Katrzyna Hall, minister edukacji

Odwołania Hall chce nauczycielska "Solidarność". Pod specjalną petycją podpisało się 100 tys. osób: nauczycieli, uczniów, a także członków innych branż ''Solidarności''. Co zarzucają minister edukacji? Brak dialogu ze związkowcami, ''majstrowanie'' przy Karcie Nauczyciela, brak pieniędzy i zamykanie wielu szkół.

 

Staram się robić to co robię jak najlepiej, a ocena mojej pracy należy do premiera - skomentowała petycję pani minister. Petycja trafi do premiera na początku kwietnia.

Bogdan Klich, minister obrony narodowej

- To fatalny minister, który ponosi odpowiedzialność za tragedię smoleńską - tak o ministrze obrony, Bogdanie Klichu, mówił poseł PiS, Mariusz Błaszczak. Politycy Prawa i Sprawiedliwości zarzucali ministrowi m.in. bardzo złą sytuację w polskiej armii, obarczyli go także odpowiedzialnością za katastrofy lotnicze. - To bajkopisarstwo, które można zaliczyć do literatury science-fiction, a nie do faktów - odpierał ataki minister Klich.

Za odwołaniem ministra opowiedziały się kluby: PiS, SLD i PJN. PO była przeciw, a całe głosowanie zależało od decyzji posłów PSL.  Ostatecznie do odwołania ministra opozycji zabrakło 37 głosów.

Premier Ewa Kopacz przyjęła dymisję ministra sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka Premier Ewa Kopacz przyjęła dymisję ministra sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury

Wielkie zamieszanie na kolejach w okresie bożonarodzeniowym miało być "gwoździem do trumny" Cezarego Grabarczyka. Minister przepraszał, prosił o wybaczenie, zwalniał wysoko postawionych urzędników PKP, doprowadził do dymisji wiceministra swojego resortu, ale to wszystko nie pomogło - SLD i tak przygotowało  wniosek o wotum nieufności.

 

Ostatecznie minister utrzymał się na swoim stanowisku: za jego odwołaniem głosowało 192 posłów, przeciw - 299. Po głosowaniu Grabarczyk otrzymał bukiet kwiatów, co bardzo zbulwersowało posłów PiS. - Czy to kwiaty od pasażerów, którym nie udało się wsiąść do pociągów? - grzmiał Andrzej Adamczyk.

Więcej o: