Znani przegrani - nie powalczą nawet w II turze

W wyborach samorządowych - obok lokalnych działaczy - startowali też politycy znani na szczeblu ogólnokrajowym, część - z dużym doświadczeniem politycznym. Kilkoro z nich walczyło o fotele prezydentów i burmistrzów w swoich miastach. Nie weszli nawet do drugiej tury.

Grażyna Staniszewska

Jedna z najbardziej znanych działaczek PRL-owskiej opozycji, poseł na Sejmu PRL ostatniej kadencji, trzykrotnie wybrana do Sejmu III RP, była senator, była eurodeputowana... Czy polityk z takim dorobkiem nie jest idealnym kandydatem na stanowisko prezydenta rodzinnego miasta? Nie - uznali mieszkańcy Bielska-Białej. Staniszewska przegrała sromotnie z obecnym prezydentem miasta Jackiem Krywultem (niezależnym, popieranym przez SLD): 9,4 do 75 proc.

Witold Waszczykowski

W Łodzi PiS poniosło szczególnie dotkliwą klęskę. Znany kandydat tej partii na stanowisko prezydenta, były wiceminister spraw zagranicznych, polityk promowany w mediach i wspierany przez liderów PiS, m.in. Zbigniewa Ziobrę nie przeszedł nawet do drugiej tury. Według danych z 95,7 proc. protokołów Witold Waszczykowski z poparciem 15,5 proc. zajął dopiero czwarte miejsce, tuż za kandydatem lokalnego komitetu Włodzimierzem Tomaszewskim. W drugiej turze powalczą kandydaci PO i SLD - Hanna Zdanowska i Dariusz Joński.

 

Na zdjęciu: Waszczykowski tuż przed rozpoczęciem wieczoru wyborczego

Izabella Sierakowska

Kiedyś liderka lewicy, ostatnio - w uśpieniu. Poseł na Sejm X, I, II, III, IV i VI kadencji, podczas funkcjonowania koalicja SLD-PSL jedna z medialnie najaktywniejszych posłanek. Mieszkańcy Lublina nie tylko nie widzą jej na stanowisku prezydenta miasta, ale nie dopuścili jej nawet do udziału w drugiej turze. Powalczą w niej Lech Sprawka (31,9 proc.) z PiS oraz Krzysztof Żuk (31,1 proc.) z PO. Sierakowska uzyskała w pierwszej turze 17,9 proc. głosów. Na zdjęciu: Sierakowska w swoim sztabie w Lublinie, wieczór wyborczy, 21 listopada

Mirosław Sekuła

Szef komisji naciskowej nie jest popularny w swoim mieście - w wyborach prezydenta Zabrza został znokautowany przez obecnie pełniącą tę funkcję Małgorzatę Mańkę-Szulik 75,7 do 13,5 proc. Jak na byłego prezesa NIK, samorządowca, posła wybranego już na drugą kadencję... nie jest to chyba wymarzony wynik

Janusz Korwin-Mikke

Startował już we wszystkim możliwych wyborach. Ostatnio w czerwcowych prezydenckich, w których odniósł duży sukces - czwarte miejsce w skali kraju, 2,5 proc. poparcia. W niedzielę warszawiacy uznali, że do rządzenia ich miastem też bardziej nadaje się konkurencja. Według wyników z 80 proc. obwodów, Janusz Korwin-Mikke zdobył w tych wyborach 3,9 proc. głosów przegrywając z Hanną Gronkiewicz-Waltz, Czesławem Bieleckim i Wojciechem Olejniczakiem

Romuald Szeremietiew

Wypadł gorzej od Korwin-Mikkego - z 2,22 proc. głosów zajął piąte miejsce w wyścigu o fotel prezydenta Warszawy. B. minister obrony, b. poseł, wykładowca, doktor habilitowany nauk wojskowych, w ostatnich latach na politycznej emeryturze... Mogło być lepiej. Szeremietiew zawsze jednak może pocieszyć się tym, że nie jest ostatni - za nim znalazła się m.in. Katarzyna Munio i lider Gamoni i Krasnoludków Waldemar Fydrych

Waldemar Fydrych. Czesław Bielecki?

0,8 proc. głosów, siódme miejsce w wyścigu o fotel prezydenta stolicy. Pokonał m.in. Piotra Strzembosza. Z tego punktu widzenia - te wybory to chyba jego sukces. Na zdjęciu: szef Krasnoludków i Gamoni ze swoim konkurentem z PiS Czesławem Bieleckim.

 

Po ogłoszeniu oficjalnych wyników okaże się, czy o porażce może mówić sam Bielecki. Dla kandydata PiS liczyło się przede wszystkim doprowadzenie do drugiej tury. Wyniki z 80 proc. komisji wyborczych pokazują jednak, że Bielecki zawiódł: uzyskał 23,3 proc. głosów, Hanna Gronkiewicz-Waltz - 53,3 procent

Więcej o: