Spotkania koreańskich rodzin po 60 latach rozłąki. [PORUSZAJĄCE ZDJĘCIA]

Członkowie około 100 rodzin z Korei Południowej spotkało się z krewnymi z Korei Północnej. Granica podzieliła kraje i rodziny w 1953 roku. Od tego czasu ich kontakt był niemożliwy - między państwami nie działają ani poczta, ani telefony.

Szanse na spotkanie mają nieliczni

W ubiegłym roku około na 10 tys. aplikacji o połączenie rodzin, pozytywna decyzja wydana została w mniej niż 200 przypadkach.

Spotykają się na krótko. Tyle ile trwa lunch

Spotkania rodzin odbywają się za pośrednictwem Czerwonego Krzyża od 2000 roku, kiedy doszło do niewielkiego ocieplenia stosunków między Koreami. Od tego czasu z krewnymi zobaczyło się ok. 20 tys. rodzin. Ale na krótko.

Pierwszeństwo mają starsi ludzie.

Wielu z nich jest bardzo schorowanych, spotkania są bardzo emocjonujące.

Widzą się pierwszy raz od 1953 roku

Konflikt między państwami sprawił, że bliscy krewni zostali rozdzieleni. Przez lata nie mieli szans, żeby spotkać członków najbliższej rodziny.

Dzieci z rodzicami, rodzeństwa...

Spotykają się po ponad pół wieku. Wybrańcy są zawożeni specjalnymi autokarami do Korei Południowej.

Chętnych do zobaczenia się z członkami rodzin są tysiące.

Udaje się nielicznym.

Nie wiadomo, czy zobaczą się jeszcze raz.

Rodziny nie mają kontaktu - między Koreami nie działa poczta. Nie działają telefony, nie można wysłać e-maila.

Spotkanie rozdzielonych rodzin obserwują media na całym świecie.

Trudno sobie wyobrazić, co czują ludzie widząc najbliższych po prawie 60 latach. Ktoś kogo zapamiętali jako dziecko jest już starszą osobą.

Emocje, które trudno sobie wyobrazić.

80-letni Kim Jin-Won płacze przytula swoich krewnych, którzy mieszkają w Korei Południowej. Widzi ich pierwszy raz od 57 lat.
Więcej o: