Astronauta na Twitterze: unikalne zdjęcia i wiadomości prosto ze stacji kosmicznej

Pewnie żaden astronauta nie dokumentował swojego pobytu w kosmosie tak dokładnie jak André Kuipers. Ten Holender pracujący dla Europejskiej Agencji Kosmicznej od grudnia 2011 roku przebywa w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i codziennie dostarcza ponad 200 tysiącom śledzących go na Twitterze osób świeżą porcję kosmicznych newsów i unikalnych zdjęć.

Powrót do kosmosu: "Ciasno tu"

André Kuipers o swoich przeżyciach w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) 400 km nad Ziemią opowiada blisko 215 tysiącom osób, które na bieżąco śledzą go na Twitterze. Czasami jednak 140 znaków nie wystarcza i wtedy astronauta przenosi się na swojego bloga na stronie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).

Holender wyleciał na misję 21 grudnia 2011 roku i ma powrócić 1 lipca. Dni przed wylotem spędził na żegnaniu się ze swoją rodziną - żoną Helen, trzema córkami i synem. Pożegnania niestety musiały odbyć się przez szybę - astronauta musiał przed misją pozostawać w jak najbardziej sterylnych warunkach.

Fot. ESA/NASAFot. ESA/NASA

Poniżej zdjęcie przedstawiające najnowszą załogę ISS. Kuipers opisał je następująco: ''Rakieta Sojuza dobrze się spisała, dowożąc nas na miejsce. Choć trochę tu ciasno...".

Fot. ESA/NASAFot. ESA/NASA

Lekkość bytu? Niekoniecznie

"Wiele sprzętu, z którym musimy tu pracować, jest związana z ludzką fizjologią. Sam nie jestem amatorem w tej kwestii. Pracowałem dla ESA od lat 90. i przeprowadzałem eksperymenty dla Europejskiego Promu Kosmicznego Spacelab i rosyjskiego MIR. Jeden z tych eksperymentów nazywa się MARES (Badania nad Zanikiem Mięśni i Ćwiczeniami Fizycznymi) i za pomocą odpowiednich narzędzi mierzy siłę poszczególnych mięśni w ludzkim ciele. Brałem udział w projektowaniu tego sprzętu i dziś mam w końcu okazję korzystać z niego na Stacji Kosmicznej. Niezłe przeżycie", opisuje Kuipers.

Fot. ESA/NASA

Holenderski astronauta przy pracy:

Fot. ESA/NASAFot. ESA/NASA

Fot. ESA/NASAFot. ESA/NASA

"Szczęśliwego Nowego Roku!"

Pobyt na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej to jednak nie tylko ciężka praca. Załoga wesoło świętowała m.in. nadejście nowego roku. André Kuipers często wspomina na swoim blogu, że czuje się zmieszany, ilekroć ktoś traktuje go jak bohatera, podczas gdy "on tylko wykonuje swoją pracę". "Zespół Marillion zadedykował mi jedną ze swoim piosenek, a członek Pink Floyd nagrał dla mnie wiadomość wideo", opowiada astronauta.

Jego żona Helen wysłała mu też koszulkę, którą zaprojektował znany holenderski ilustrator, Jean-Marc van Tol. Napis na koszulce głosi: "Poleciałem w kosmos i wszystko, co dostałem, to ta idiotyczna koszulka".

Fot. ESA/NASA

A tu cała załoga w komplecie poza samym Holendrem:

Fot. ESA/NASA

"Nawet tu w sypialni mam bałagan..."

Astronauta pisze, że życie w ISS nie jest wcale takie niezwykłe. "Staram się po prostu wykonywać swoją pracę, jak najlepiej potrafię. Tak jak każdy inny... Choć przyznaję, że to magiczne unosić się w powietrzu, pracować w przestrzeni kosmicznej, obserwować z góry Ziemię i inne cuda wszechświata".

Do tych cudów raczej nie należy jego sypialnia - czy ten malutki kąt, który André Kuipers zaadoptował. "Jest tu spory bałagan. Trzymam tu, jak można zobaczyć, zdjęcia moich najbliższych. Moja żona zamówiła dla mnie tę narzutę - nadrukowane zostało na nią ogromne zdjęcie moich dzieci. Przed snem lubię słuchać muzyki albo jakiejś sztuki teatralnej... Oprócz tego na zdjęciu widać sprzęt do moich szkieł kontaktowych i kalendarz, który zrobili dla mnie moi przyjaciele":

Fot. ESA/NASA

"Niezłe są te kosmiczne konserwy!"

"Śniadanie przybyło. Jajecznica z meksykańskimi przyprawami, owsianka z cukrem, truskawki, cytrynowa herbata. Wszystko w proszku. Wystarczy zalać wodą!", pisze zachwycony - ciężko powiedzieć, czy szczerze - Holender.

"Przez ostatnich parę tygodni byłem na diecie. Nie żebym był za gruby, po prostu biorę udział w eksperymencie, w którym trzeba przestrzegać ścisłej diety. Chodzi o ważny dla ESA eksperyment SOLO, który skupia się głównie na efektach spożycia soli, zwłaszcza w kontekście osteoporozy. Astronauci są najlepszymi królikami doświadczalnymi. W przestrzeni kosmicznej nasze kości bardzo szybko tracą swoją masę, co oznacza, że szybciej się starzeją. Ten research może pomóc ludziom na Ziemi. Już dziś wiemy, że zwiększone spożycie soli wpływa na odwapnienie kości".

Fot. ESA/NASA

"Stacja w promieniach zachodzącego Słońca"

André oprócz dokumentowania zdarzeń wewnątrz ISS, robi także mnóstwo zdjęć temu, co się dzieje także na zewnątrz: "Moi rosyjscy koledzy wybrali się na kosmiczny spacer, czy EVA (Extra Vehicular Activity) - jak mówią astronauci. Nieczęsto jednak opuszczamy stację, bo jest to niebezpieczne. Poza tym budowa Stacji Kosmicznej jest już w zasadzie na ukończeniu, więc wychodzenie na zewnątrz nie jest tak konieczne jak dawniej":

Fot. ESA/NASA

To dlatego robienie zdjęć z okien ISS to często jedyny sposób na to, aby podziwiać przestrzeń kosmiczną. Na tym zdjęciu widać zorzę polarną w okolicach Australii i Antarktyki:

Fot. ESA/NASA

"Ziemia najpiękniejsza jest nocą"

Tak wygląda Londyn nocą, oglądany z kosmosu. "Jedną z moich ulubionych rozrywek w ISS - nie żebym miał za dużo wolnego czasu - jest robienie nocnych zdjęć. Nasza planeta wygląda wspaniale, kiedy ISS akurat przelatuje nad pogrążoną we śnie częścią Ziemi. Wydaje mi się, że wygląda ona wtedy nawet lepiej niż za dnia... Miasta, wioski i drogi wyglądają, jakby były skąpane w złocistej poświacie", pisze Kuipers. A oto dowody:

<i>Fot. ESA/NASA</i>

Tak nocą, widziane z kosmosu, wyglądają Wielka Brytania i Irlandia:

Fot. ESA/NASA

A tu cała Europa:

Fot. ESA/NASA

Wulkany, pustynie, morza z kosmosu

André Kuipers szczęśliwie zdjęcia robi Ziemi nie tylko wtedy, kiedy jest pogrążona w ciemnościach. Powyższe zdjęcie przedstawia drzemiący wulkan Tambora znajdujący się na jednej z indonezyjskich wysp, Sumbawa.

Na kolejnym zdjęciu widać pustynię Sahara:

Fot. ESA/NASA

Lazurowe wody wokół Bahamów:

Fot. ESA/NASA

Najlepszy przyjaciel astronauty: Robonaut

O swoich poczynaniach w przestrzeni kosmicznej skrupulatnie donosi nie tylko Kuipers. Na Twitterze wyrosła mu spora konkurencja w postaci... Robonauta. Robonaut wyręcza astronautów w najżmudniejszych pracach. Na swoim profilu "napisał": "Pracuję moimi rękoma (jestem najbardziej praworęcznym humanoidem w historii"), dźwigam ciężary (mój rekord to 11 kg - może to niezbyt dużo, ale przynajmniej się specjalnie nie męczę); wykonuję te prace, które są dla astronautów zbyt niebezpieczne lub zbyt nudne"...

Fot. ESA/NASA

Robonaut często wdaje się w pogawędki z użytkownikami Twittera. Pytany, czy sam pisze swoje wiadomości, odpowiedział szerze: "Nie, piszą je za mnie astronauci, ale robią to za moim pozwoleniem".

Astronauci pewnie nie mają nic przeciwko. Humanoid jest bowiem bardzo pomocny: zawsze zwarty i gotowy do pracy!

Fot. Robonaut/Twitter

Więcej o: