Unplugged z Nirvaną, pocałunek Britney i Madonny. Co pamiętamy z 30 lat MTV?

Micheal Jackson i Madonna w latach 80., fala grunge'u i skandalicznych kreskówek lat 90., zalew reality show w XXI wieku. Niezależnie od tego, w której dekadzie zasiadłeś przed telewizorem, MTV zawsze starał się oferować soundtrack do twojego dorastania (choć ostatnio, mający niewiele wspólnego z muzyką...). 1 sierpnia stacji stuknęło 30 lat!

1.08.1981, godz. 0.01, "Video Killed The Radio Star"

Tę chwilę w Polsce zapamiętali nieliczni. 1 sierpnia 1981 roku, minutę po północy czasu amerykańskiego na ekranie telewizorów pojawiły się sceny z lądowania Apollo, tyle że z trochę innym zakończeniem. Chwilę później nowopowstała stacja MTV pokazała pierwszy w swojej historii teledysk - do piosenki "Video Killed The Radio Star" zespołu The Buggles:

W Europie stacja wystartowała dokładnie sześć lat później. Pierwszym klipem jaki ujrzeli europejscy nastolatkowie był "Money For Nothing" Dire Straits. Nieprzypadkowo, do napisania jej tekstu zainspirowała Marka Knopflera podsłuchana rozmowa dwóch sprzedawców o teledyskach Motley Crue na MTV...

Grzeczne lata 80. - koncerty Live Aid

Lata 80. to czas angażowania się stacji w liczne kampanie społeczne. Największą i najbardziej spektakularną z nich była seria zorganizowanych przez Boba Geldofa koncertów Live Aid w 1985 roku. Podczas gdy inne stacje telewizyjne wyświetliły tylko urywki z koncertów na stadionach Wembley w Londynie i JFK w Filadelfii, MTV pokazało całe 16 godzin imprez, z których dochód przeznaczono dla głodującej Etiopii.

Pierwsza dekada upłynęła MTV pod znakiem wielkich: Michaela Jacksona, Madonny, Whitney Houston, co miało odzwierciedlenie podczas przyznawanych co roku przez stację nagród za najlepsze teledyski - MTV Video Music Awards. W 1988 roku na scenie MTV VMA po raz pierwszy pojawili się Guns'n'Roses i od razu zrobiło się mniej grzecznie.

A to był tylko wstęp do dzikich lat 90.

Wielkie nazwiska lat 90.

Spike Jonze, Michel Gondry, David Fincher. To tylko kilka znanych dziś twórców filmowych, którzy swoje pierwsze reżyserskie kroki stawiali w coraz bardziej eksperymentalnych, technicznie zaawansowanych i wizualnie niezapomnianych klipach początku lat 90.

Ale z tych czasów zapamiętamy przede wszystkim grungową falę, która z dzikością Nirvany, Soundgarden, Alice in Chains czy Pearl Jam wdarła się na ekrany naszych telewizorów.

Prawdziwy świat w telewizji - The Real World

1992 roku to pierwszy przedsmak tego, czym telewizja MTV stanie się ponad 10 lat później, a jednocześnie start jednego z najbardziej kontrowersyjnych formatów TV - reality show. Zaczęło się od programu "The Real World",  w którym kamera telewizyjna śledziła życie grupy młodych ludzi w San Francisco mieszkających pod jednym dachem. I wciąż śledzi. W tym roku stacja wyświetli 26. sezon show. Obok kilkunastu innych.

Jeszcze "prawdziwiej": Od Jessiki do Jackassa

O ile "The Real World" stworzył format "reality show" o tyle "The Cribs" i "The Osbournes" stworzyły "celebrity TV". Pierwszy program pozwalał zajrzeć do lodówki, garażu a nawet łóżka w domach znanych i podziwianych, a drugi śledził szalone perypetie "lekko dysfunkcyjnej" rodziny lidera Black Sabbath (w Polsce "The Cribs" przyjął dośc ciekawy obrót - patrz załączony klip z mieszkania rapera Pei...). Potem nastąpił cały wysyp programów w których do woli podglądać mogliśmy rodziny "gwiazd", których wcześniej nawet nie znaliśmy, w tym słynne "Newlyweds" z Jessicą Simpson i Nickiem Lachey. Dla zachowania dobrych wspomnień pominiemy ostatnie wynalazki z tego nurtu, typu "Jersey Shore", ale "Jackass"... "Jackass" to jednak co innego.

Hehe hhhhe hehe he he hehe

Ten rechot rozpozna każdy w wieku od dwudziestu paru lat wzwyż. Po raz pierwszy dwóch głupkowatych nastolatków - Beavis i Butthead - zarechotało na kanapie w 1993 roku. Wyśmiewali teledyski i wzbudzali kontrowersje przez cztery lata, stając się kultowym serialem animowanym całego pokolenia. Ku jego uciesze w 2010 roku twórca serialu - Mike Judge ogłosił, że Beavis i Butthead wrócą, a na tegorocznym konwencie Comic-Con w San Diego okazało się, że wrócą już tej jesieni.

"Oscary młodzieży" - MTV Video Music Awards

O rozdaniach flagowych nagród stacji MTV z pewnością mógłby powstać niejeden osobny artykuł, tyle tam dramaturgii, lepszych, gorszych i niezapomnianych występów. Przypomnijmy chociażby dwa najgłośniejsze z ostatniej dekady. Wielu fanów w Polsce pamięta rozdanie nagród z 2003 roku za sprawą występu dziewczyn zza wschodniej granicy - Tatu. Ale świat zobaczył wtedy przede wszystkim coś innego: TEN pocałunek Madonny, Britney Spears i Christiny Aguilery.

A dwa lata temu pamiętny, ale zdecydowanie mniej estetyczny moment MTV VMA zafundował nam Kanye West, który wyrwał mikrofon bliskiej płaczu młodziutkiej Taylor Swift w trakcie odbierania przez nią nagrody. Bo według niego statuetka powinna powędrować do jego koleżanki - Beyonce. Potem wielokrotnie przepraszał, ale niesmak pozostał.

Dla przyszłych pokoleń - MTV Unplugged

Na nowej fali popularności muzyki folk pod koniec lat 80. stacja MTV stworzyła coś, co stało się jednym z najlepszych produktów telewizji muzycznej - MTV Unplugged. Nagrane w tym cyklu w całości akustyczne koncerty gwiazd lat 90. biły potem rekordy popularności w formie płyt. Wystarczy wspomnieć magiczny wieczór z Nirvaną, w Nowym Jorku, 18 listopada 1993 roku. "MTV Unplugged in New York" kilka miesięcy później stał się pierwszą płytą wydaną przez Nirvanę po samobójczej śmierci Kurta Cobaina i jedną z najważniejszych płyt 30-lecia działalności MTV.

Więcej o: