Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"

Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"

  • niedziela, 18 maja 2014
  • Podsumowanie niedzielnych wydarzeń na Ukrainie:

    - 20 tys. Tatarów wzięło udział w Symferopolu w obchodach 70. rocznicy stalinowskich deportacji z Krymu. Po zakazie demonstracji wydanym przez rosyjskie władze półwyspu, uroczystości zamiast w centrum odbyły się na przedmieściach. Nad manifestantami unosiły się wojskowe śmigłowce, a OMON zatrzymywał Tatarów zjeżdżających do miasta z innych miejsc na Krymie

    - W nocy z soboty na niedzielę separatyści zaatakowali obóz Gwardii Narodowej pod Słowiańskiem. Zginął jeden napastnik, kolejny został ranny i aresztowany

    - Jeden z liderów separatystów w Słowiańsku komendant Igor Striełkow wystąpił z wezwaniem do mieszkańców. Wzywa ich do wstąpienia w szeregi armii Donieckiej Republiki Ludowej. Chce do niej przyjmować również kobiety

    - Prokurator generalny Ukrainy Ołeh Machnicki skrytykował sobotnie wielogodzinne przesłuchanie korespondenta "Wyborczej" Wacława Radziwinowicza przez rosyjskie FSB na Krymie. - To otwarte represjonowanie dziennikarzy i ograniczanie wolności słowa na ukraińskim terytorium. Działania rosyjskich służb specjalnych na tymczasowo okupowanych terytoriach ukraińskich są niczym innym jak szkodzeniem działalności zawodowej dziennikarza poważnej polskiej gazety - stwierdził

    - Wyzwanie, które prezydent Putin rzucił Ukrainie, Europie i prawu międzynarodowemu ma jeden dobry skutek: wszystko stało się jasne: w naszej części świata musisz być albo za UE, albo za prezydentem Putinem - innej drogi nie ma - powiedział szef MSZ Radosław Sikorski

    Na tym kończymy relację z Ukrainy, dziękujemy za uwagę.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Korespondencja Wacława Radziwinowicza z Krymu:

    Tatarzy z Krymu boją się Rosji

    Mimo represji, zastraszania i zakazów w 70. rocznicę deportacji narodu Tatarzy krymscy zorganizowali w Symferopolu wielotysięczny wiec. Apelując nie do Moskwy, ale do rządów na świecie, o zagwarantowanie ich praw.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Zdjęcia z dzisiejszej ok. 20-tysięcznej demonstracji Tatarów krymskich w Symferopolu. Przypomnijmy, że Tatarzy demonstrowali z okazji 70. rocznicy wysiedlenia ich z Krymu na rozkaz Stalina, a nowe rosyjskie władze półwyspu zakazały im manifestować w centrum miasta.

    Max Vetrov (AP Photo/Max Vetrov)

    Max Vetrov (AP Photo/Max Vetrov)

    Alexander Polegenko (AP Photo/Alexander Polegenko)

    STRINGER / REUTERS

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Od pewnego czasu w każdą niedzielę, niedaleko Kijowa, zbierają się grupy ochotników chcących nauczyć się obchodzenia z bronią i współczesnych technik walki - donosi korespondent "Wyborczej" Piotr Andrusieczko. - To inicjatywa obywatelska - tzw. Ukraińska Rezerwowa Armia. Dzisiaj przyjechała grupa Auto-Dozoru. Większość z nich pracuje na dobrych stanowiskach w rożnych firmach. Motywacja u wszystkich jest podobna.

    - W sytuacji niewypowiedzianej wojny, która się toczy, chcemy potrafić obronić nasz kraj, i nasze rodziny - mówi jeden z uczestników.

    Piotr Andrusieczko

    Piotr Andrusieczko

    Piotr Andrusieczko

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • PILNE

    Kilka godzin temu napisaliśmy - za Polską Agencją Prasową - że Abdul Karim "Krymski", zastępca dowódcy syryjskiej armii ochotników apeluje, aby Tatarzy krymscy i inni muzułmanie toczyli świętą wojnę (dżihad) z niewiernymi także w Polsce. Niestety, oparliśmy się na błędnym tłumaczeniu jego wystąpienia autorstwa reportera PAP.

    "Krymski" nie nawoływał do świętej wojny w Polsce. Mówił, że Tatarzy często wyjeżdżają z Krymu m.in. do Moskwy i Polski, gdzie są poniżani. Apelował, by nie szukali innego miejsca, ale zostali na swojej świętej ziemi na Krymie i tam szli drogą dżihadu.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Z Forum w Petersburgu wycofali się także szefowie E.ON i Boeinga

    Coraz bardziej wydłuża się lista szefów zachodnich koncernów, którzy wycofują się z Forum Ekonomicznego w Sankt Petersburgu, organizowanego w tym tygodniu pod patronatem prezydenta Rosji Władimira Putina.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 20 tys. osób wzięło udział w Symferopolu w obchodach 70. rocznicy stalinowskich deportacji Tatarów z Krymu. Po zakazie demonstracji wydanym przez rosyjskie władze półwyspu, uroczystości zamiast w centrum odbyły się na przedmieściach.

    Manifestacja na terenie dawnej osady tatarskiej Ak-Meczet przebiegała pokojowo, ale podczas niej nad zgromadzonymi unosiły się wojskowe śmigłowce.

    - Chciałbym wiedzieć, kto kłamie: czy ci, którzy mówią o naszych prawach i znajdują się w Moskwie, czy wojskowi i służby specjalne, które dziś po prostu znęcały się nad naszą pamięcią, nad całym naszym narodem - powiedział Refat Czubarow, przewodniczący Medżlisu - parlamentu krymskich Tatarów.

    Do tej pory Tatarzy zbierali się przy okazji kolejnych rocznic deportacji w centrum Symferopola, przed siedzibą rządu Autonomicznej Republiki Krymu. Dziś przed gmachem ustawiono kordonami rosyjskiej policji i OMON-u. Według mediów policja dyżurowała także na prowadzących do Symferopola drogach, nie pozwalając Tatarom na wjazd do miasta.

    Tatarzy zostali wysiedleni z Krymu na rozkaz Stalina w 1944 roku z powodu oskarżeń o kolaborację z III Rzeszą. Prawie połowa - 46 proc. - nie przeżyła deportacji. Ocalałym pozwolono na powrót dopiero w połowie lat 80.

    Tatarzy krymscy, którzy stanowią 12 proc. ludności półwyspu, byli przeciwni referendum w sprawie przyłączenia półwyspu do Rosji.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Prokurator generalny Ukrainy Ołeh Machnicki skrytykował wielogodzinne przesłuchanie korespondenta "Wyborczej" Wacława Radziwinowicza przez rosyjskie FSB na Krymie.

    - To oburzające, przeczy zdrowemu rozsądkowi. To otwarte represjonowanie dziennikarzy i ograniczanie wolności słowa na ukraińskim terytorium - zaznaczył Machnicki. - Działania rosyjskich służb specjalnych na tymczasowo okupowanych terytoriach ukraińskich są niczym innym jak szkodzeniem działalności zawodowej dziennikarza poważnej polskiej gazety.

    Wypowiedzi Machnickiego cytuje biuro prasowe Prokuratury Generalnej Ukrainy.

    - Nagle podeszło do nas 3-4 ludzi. Mój kolega, który siedział przodem do jednego z nich, zauważył, że ma broń, którą mierzył we mnie - tak Radziwinowicz relacjonował sobotnie zatrzymanie w restauracji w Symferopolu na Krymie.

    Radziwinowicz z Krymu tuż po uwolnieniu: Jeden z funkcjonariuszy mierzył do mnie z broni

    - W restauracji podeszło do naszego stolika 3-4 mężczyzn. Jeden z nich miał broń. Powiedzieli, że są przedstawicielami organów prawa i porządku. Nie pokazali legitymacji. Zatrzymano mnie na sześć godzin - Wacław Radziwinowicz, rosyjski korespondent „Gazety Wyborczej”, opowiada o dzisiejszym zatrzymaniu przez FSB.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Adam Stępień / Agencja Gazeta

    - Unia Europejska stoi wobec wyzwań związanych z niepokojami na Wschodzie i prawicowymi populistami za Zachodzie, dlatego zbliżające się wybory do PE są najważniejszymi wyborami od lat - mówił w szef MSZ Radosław Sikorski podczas niedzielnej konwencji PO w Krakowie. Jak dodał, Krym został "podstępnie podbity i zajęty". - Dziś znowu w Europie trzeba walczyć o demokrację i prawa człowieka - zaznaczył.

    Jak mówił Sikorski, jeśli Unia Europejska ma sprostać wyzwaniom na Wschodzie, to musi być unią polityczną, bardziej zintegrowaną niż dziś. - Wyzwanie, które prezydent Putin rzucił Ukrainie, Europie i prawu międzynarodowemu ma jeden dobry skutek: wszystko stało się jasne: w naszej części świata musisz być albo za UE, albo za prezydentem Putinem - innej drogi nie ma - skwitował Sikorski.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • - Wielu krymskich Tatarów skłania się ku najskrajniejszym doktrynom w islamie. Wielu pojechało do Syrii, by walczyć na ochotnika w świętej wojnie. Jeśli uznają, że wróg najechał na ich ziemię, trudno będzie nam ich powstrzymać, jeśli uznają to za okazję do świętej wojny - ostrzega Mustafa Dżemilew, świecki przywódca krymskich Tatarów.

    Emir krymskich dżihadystów wzywa do wojny z niewiernymi. Także w Polsce

    - Do świętej wojny z Rosjanami i wszelkimi niewiernymi wezwał Tatarów krymskich i wszystkich muzułmanów z Ukrainy Abdul Karim "Krymski". Zastępca dowódcy syryjskiej armii ochotników apeluje, aby dżihad toczyć także w Polsce.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Fot. ASMAA WAGUIH REUTERS

    Emir krymskich dżihadystów wzywa do wojny z niewiernymi, także w Polsce.

    Do świętej wojny z Rosjanami i wszelkimi niewiernymi wzywa Tatarów krymskich i wszystkich muzułmanów z Ukrainy Abdul Karim "Krymski". Zastępca dowódcy walczącej w Syrii armii ochotników apeluje, aby dżihad toczyć także w Polsce.

    - Weźcie przykład z waszych braci z Kaukazu, którzy zdecydowali się nie znosić dłużej upokorzeń ze strony niewiernych. Nie potrzeba wysokich gór, by toczyć świętą wojnę, jak w Syrii, gdzie walczymy" - wzywa "Krymski" w 20-minutowym orędziu, wygłoszonym wspólnie z naczelnym emirem Armii Wygnańców i Obrońców Wiary, czeczeńskim komendantem Salahuddinem Sziszanim (mianem "Sziszani" Arabowie określają Czeczenów).

    - Nie wierzcie niewiernym, kiedy obiecują wam godne i dostanie życie, sprawiedliwość. Im chodzi tylko o to, by zniszczyć i pohańbić islam i nie spoczną, póki tego nie zrobią - mówi "Krymski".

    - Tylko dzięki dżihadowi odzyskacie poczucie godności. Jeśli nie możecie przyłączyć się do nas, toczących świętą wojnę w Syrii, jedźcie i szukajcie jej w Moskwie albo w Polsce, ponieważ niewierni nie spoczną, póki nie zniszczą naszej wiary - dodawał.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • W Symferopolu trwają uroczystości krymskich Tatarów, którzy upamiętniają 70. rocznicę deportacji swego narodu do Azji Centralnej. Obchody mają charakter pokojowy, jednak władze wysłały na ulice rzesze milicjantów i transportery opancerzone. Ruch w mieście jest zablokowany. Nad centrum krążą wojskowe helikoptery.

    fot. Instagram

    fot. Instagram

    fot. Instagram

    fot. Instagram

    fot. Instagram

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • KORESPONDENT

    Z Odessy Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

    W Odessie trwają przygotowania do wyborów prezydenta Ukrainy i mera miasta. Władze starają się ustabilizować sytuację po tragedii z 2 maja, gdy w starciach i pożarze siedziby związków zawodowych zginęło 48 osób i prawie 250 zostało rannych.

    Po tamtych wydarzeniach mianowano na nowego gubernatora obwodu oligarchę Ihora Palicę. - Właśnie oligarchowie i biznesmeni mogą zagwarantować bezpieczeństwo. Broniąc swoich interesów, bronią terytorium- skomentowała nominację Palicy wicegubernator Zoja Kazanży.

    - Nadchodzące wybory dla Ukrainy to kwestia życia i śmierci - oceniła.

    Według szefa odeskiego oddziału Komitetu Wyborców Ukrainy Anatolija Bojko kampania prezydencka toczy się niemrawo, ale nie ma nieprawidłowości. Występują one natomiast w wyborach mera, gdzie niektórzy kandydaci rozdają ulotki z załącznikami w postaci artykułów spożywczych, a władze miasta sprzyjają jednemu z kandydatów, b. członkowi Partii Regionów Hiennadijowi Truchanowowi.

    Choć na ulicach Odessy tętni życie, o niedawnej tragedii przypomina zniszczony budynek siedziby związków zawodowych. Przez zwęgloną futrynę drzwi wejściowych do pięciokondygnacyjnego gmachu może wejść każdy. Wszędzie widać kawałki stłuczonego szkła, a na jednym z parapetów, z których osaczeni w płonącym budynku ludzie skakali w dół, pozostał spalony but.

    Przed budynkiem złożono tysiące kwiatów i postawiono znicze. Ludzie przynoszą kwiaty doniczkowe i wieszają je na gałęziach drzew przed wejściem, obwiązanych wstążeczkami w kolorze pomarańczowo-brązowym. Wstążek takich używają na Ukrainie siły separatystyczne.

    "Dla kogo separatyści, dla tego separatyści. Dla nas to patrioci" - mówi PAP kobieta zbierająca pieniądze dla rannych w pożarze.

    Zniszczenia w budynku ogląda wiele osób, wśród których są dwie kobiety z Krymu. Są przekonane, że za tragedię winę ponoszą władze w Kijowie i Prawy Sektor.

    Z badania opinii publicznej przeprowadzonego po tragedii przez firmę GfK, wynika, że 80 proc. mieszkańców Odessy chce żyć w składzie Ukrainy, a tylko 6 proc. opowiada się za przyłączeniem obwodu do Rosji. Jednocześnie aż 70 proc. nie wierzy żadnemu organowi władzy.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • KORESPONDENT

    Wacław Radziwinowicz, Symferopol

    Rosyjskie śmigłowce wojskowe krążą, jak mówią miejscowi - "niczym sępy" nad miejscowościami zamieszkałymi przez Tatarów Krymskich. W Bakczysaraju latały bardzo nisko nad ludźmi zgromadzonymi na uroczystości rocznicowej, że przeszkadzały im się modlić.

    Kiedy miejscowi wyruszyli później do Symferopola na tamtejsze obchody, okazało się, że droga jest zablokowana przez OMON.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Jeden z liderów separatystów w Słowiańsku komendant Igor Striełkow wystąpił z wezwaniem do mieszkańców. Wzywa ich do wstąpienia w szeregi armii Donieckiej Republiki Ludowej:

    Władze w Kijowie wysyłają przeciw nam duże siły zbrojne. Pomimo głośnych haseł zostało wśród nas niewielu ochotników. Dlatego zachęcam wszystkich mężczyzn w wieku poborowym i oficerów rezerwy, aby przestali siedzieć w domu przed komputerami, pić piwo i rozmawiać o niepodległości Nowej Rosji.

    Biorąc pod uwagę wielkie zaangażowanie kobiet w obronę ich domów i dzieci, wydałem dziś rozkaz przyjmowania ochotników do jednostek wojskowych kobiet.

    Wzywamy na ostatnią bitwę z banderowcami. Tym, którzy zdecydują się pozostać w swoich norach, pozostanie wstyd i proszenie o jałmużnę.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • W Symferopolu trwają uroczystości rocznicowe Tatarów, którzy upamiętniają 70. rocznicę deportacji. Jak relacjonował nasz korespondent na Krymie nad zgromadzeniem krążą wojskowe helikoptery.

    - Rosjanie ustawili posterunki na wjeździe do Symferopola i nie wpuszczają Tatarów jadących na uroczystości przy meczecie - dodaje Wacław Radziwinowicz.

    fot. Twitter

    fot. Radio Svoboda

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • - Atak, atak, śmierć, blokada... Wojna powoli staje się naszym zwyczajem. Ostatnio codziennie rano zdaję takie raporty. Powoli przyzwyczajam się do tych suchych podsumowań. A pamiętam jak jeszcze trzy lata temu pisałem tu, że życie to najwyższa wartość. Jak to było dawno. Ile się od tego czasu zmieniło - pisze Arsen Awakow.

    - Stosunek do śmierci to dla mnie kryterium człowieczeństwa. Co więc z tymi, którzy zakradli się nocą do obozu Gwardii, aby zabić śpiących żołnierzy? - dodaje.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • - Nocą separatyści zaatakowali obóz Gwardii Narodowej pod Słowiańskiem. Nie ponieśliśmy żadnych strat. Jeden z napastników zginął, inny został ranny. Otrzymał pomoc medyczną i został zatrzymany. Obecnie przesłuchuje go zespół śledczy - informuje na Facebooku szef ukraińskiego MSW Arsen Awakow.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • fot. BBC

    - W obwodzie charkowskim włamano się nocą do dwóch obwodowych komisji wyborczych - informuje agencja prasowa Ukrinform.

    W Nowej Aleksandrowce z lokalu skradziono listy wyborców. W Szerokim zniszczono zamki, ale list wyborczych w środku nie było.

    Za tydzień na Ukrainie odbędą się wybory prezydenckie.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • KORESPONDENT

    Wacław Radziwinowicz, Symferopol

    Dziś Tatarzy Krymscy obchodzą 70. rocznicę deportacji swego narodu do Azji Centralnej. Dziesiątki tysięcy ofiar tej zbrodniczej akcji Stalina będą wspominać na Ukrainie, w Europie, USA, a nawet w Moskwie, gdzie niewielką manifestację organizuje demokratyczna partia Jabłoko.

    Na samym wcielonym niedawno do Rosji Krymie nowe władze w piątek zakazały wszelkich masowych zgromadzeń aż do 6 czerwca. Rzekomo w obawie przed ekstremistami i problemami z przygotowaniami do sezonu turystycznego.

    Wczoraj jednak Rosjanie częściowo wycofali ten zakaz. Pozwolili Tatarom gromadzić się na cmentarzach, przy kamieniach upamiętniających ofiary deportacji. W Symferopolu Tatarom pozwolono się zebrać nie na głównym placu stolicy ich regionu, jak zawsze było, kiedy Krym był pod władzą Kijowa, lecz na peryferiach pod meczetem.

    Od rana nad miastem latają na bardzo niskim pułapie ciężkie wojskowe śmigłowce Mi-8. Znajomi Tatarzy patrząc na te maszyny z goryczą mówili mi:

    - Patrz, oto okupacja. My tu przez ostatnie 23 lata zbieraliśmy się, spokojnie, bez zamieszek. A teraz zakazy, wojsko, i masa samochodów do przewożenia aresztowanych, które tu przysłali na naszą smutną rocznicę.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • NIEDZIELA NA UKRAINIE

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • sobota, 17 maja 2014
  • Na dzisiaj kończymy naszą relację, dziękujemy, że śledziliście z nami wydarzenia na Ukrainie.

    Ukraina: Korespondent „GW” zatrzymany i przesłuchany, lider separatystów odbity po walce [PODSUMOWANIE]

    Samozwańczy "ludowy gubernator" obwodu ługańskiego Wałerij Bołotow został odbity przez swoich zwolenników z rąk ukraińskiej Straży Granicznej. Wacław Radziwinowicz, korespondent "Gazety Wyborczej", został zatrzymany i przesłuchany w Symferopolu na Krymie. Po przesłuchaniu zwolniono go. Co jeszcze działo się w sobotę na Ukrainie?

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Czy decyzja rządzącego w praktyce Donieckiem ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa o opowiedzeniu się po stronie Kijowa przechyli szalę starcia na wschodzie Ukrainy? W ciekawym tekście w "Kyiv Post" korespondent tej gazety pisze o dwóch oligarchach, którzy w obliczu wywołanego przez prorosyjskich separatystów chaosu zaczęli działać.

    "Jeden z nich (chodzi o Achmetowa) zorganizował setki pracowników swoich fabryk w czterech miastach wschodniej Ukrainy do patrolowania ulic. Drugi (chodzi o Igora Kołomojskiego z Dniepropietrowska) sfinansował powstanie własnej paramiltarnej milicji i wyznaczył nagrodę za rozbrajanie separatystów".

    Obu udało się całkiem sporo. Pracownicy "Metinvestu" Achmetowa rozebrali barykady w Mariupolu. Separatyści, wystraszeni ich obecnością, zniknęli z ulic - pisze "Kyiv Post". Robotnicy patrolują teraz ulice wraz z policją, próbując przywrócić spokój w mieście, którym w ostatnich tygodniach wstrząsnęła przemoc.

    W rozmowie z "Kyiv Post" Jock Mendoza-Wilson, ważna postać w firmie System Capital Management Achmetowa, stwierdził, że miliarder "zawarł ugodę" (bliżej niesprecyzowaną) z (również bliżej niesprecyzowanymi) przedstawicielami Donieckiej Republiki Ludowej. Nieznane są również szczegóły tej umowy.

    Tymczasem w sąsiednim regionie Dniepropietrowska mianowany gubernatorem oligarcha Igor Kołomojski sformował swoją własną milicję oraz wyznaczył nagrody za przejęcie od separatystów broni oraz za pojmanie ich samych - odpowiednio 1,5 i 10 tys. dolarów. Jego taktyka okazała się skuteczna - obwód dniepropietrowski jest względnie spokojny i pozostaje pod kontrolą Kijowa.

    AP Photo/Evgeniy Maloletka

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Ciekawa mapa, opublikowana przez NATO, pokazuje aktualne rejony działań (np. ćwiczeń) wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego.

    fot. NATO/Twitter

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Portret Władimira Putina w zajętym przez separatystów budynku administracji obwodowej w Ługańsku

    fot. REUTERS/Valentyn Ogirenko

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Rodziny ofiar starć na Majdanie - tzw. "niebiańskiej sotni", przyszły dziś na kijowski plac oddać hołd swoim poległym w walce z bezpieką Janukowycza krewnym:

    fot. Twitter

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • A oto kilka zdjęć z dwóch stron barykady. Na dwóch pierwszych prorosyjskie oddziały w rejonie Słowiańska, na ostatnim członek proukraińskiej milicji "Bataliony Donbasu"

    Fot. YANNIS BEHRAKIS/REUTERS

    Fot. Alexander Zemlianichenko/AP Photo

    Fot. REUTERS/Maxim Zmeyev

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Tatarzy krymscy po wydanym przez rosyjskie władze Krymu zakazie demonstracji postanowili nie organizować w niedzielę, w 70. rocznicę ich masowej deportacji, obchodów w centrum Symferopola i ogłosili inny plan upamiętnienia rocznicy. Tatarzy zamierzali m.in. zorganizować w Symferopolu wielki wiec dla upamiętnienia 70. rocznicy deportacji ich rodów na rozkaz Stalina. Jak ogłosiła służba prasowa parlamentu tatarskiego, w odpowiedzi na zakaz wydany przez premiera Krymu, Siergieja Aksjonowa, parlament zdecydował, że obchodów, nazwanych "Zapal w swoim sercu znicz pamięci" nie będzie - podaje PAP za agencją Interfax-Ukraina.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Tymczasem ukraińskie ministerstwo obrony informuje o strzelaninie w Kramatorsku między wojskiem a rebeliantami. Nie było rannych.

    fot. Twitter

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • "W nocy na 17 maja gwałtownie zaostrzyła się sytuacja wokół Słowiańska, w obwodzie donieckim. Ukraińscy wojskowi przy wsparciu lotnictwa znów podjęli próbę szturmu miasta. Ostrzał obiektów cywilnych prowadzony jest już z ciężkiej artylerii. Są ranni" - wynika z oświadczenia MSZ w Moskwie. Rosjanie podkreślają też, że "powstało realne zagrożenie życia ludności cywilnej", a "wszystko to wywołuje słuszne oburzenie w Rosji".

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Rosyjskie MSZ zażądało od władz w Kijowie "natychmiastowego wstrzymania działań wojennych na południowym wschodzie Ukrainy". Według Kremla "samozwańcze władze Ukrainy" wykorzystują okrągły stół w Charkowie do "maskowania swoich agresywnych działań".

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Gazprom nie wstrzyma dostaw gazu dla państw UE przez Ukrainę - zapewnił prezes rosyjskiego koncernu Aleksiej Miller. Jak podkreślił, Gazprom uczyni wszystko, by jego europejscy klienci nie ucierpieli z powodu różnic na linii Moskwa-Kijów.

    Unia Europejska importuje jedną czwartą gazu z Rosji, z czego prawie połowa przesyłana jest przez Ukrainę. Na początku tygodnia Gazprom zagroził Kijowowi, że jeśli do 2 czerwca Ukraina nie zapłaci z góry za czerwcowe dostawy gazu z Rosji, od 3 czerwca mogą one zostać wstrzymane.

    Miller wyjaśnił, że nie oznacza to, iż Gazprom całkowicie zakręci kurek z gazem na Ukrainę. W czerwcu "Gazprom dostarczy na Ukrainę po prostu tyle gazu, ile zostanie opłacone" z góry - oświadczył. - A do granicy Rosji z Ukrainą dostarczymy tyle gazu, ile Europa powinna otrzymać i ile Ukraina powinna przesłać - zapewnił.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Dochodzą szczegóły dzisiejszego zatrzymania i zwolnienia przez rosyjską bezpiekę na Krymie Wacława Radziwinowicza. Jak powiedział PAP korespondent "GW", funkcjonariusze FSB zarzucali mu pisanie "antyrosyjskich tekstów z wrogich pozycji".

    Radziwinowicz według własnej relacji został zatrzymany w restauracji, w której spotkał się z ukraińskim dziennikarzem i miejscową Tatarką. - Naskoczyło na nas kilku facetów z krzykiem: "żadnych gwałtownych ruchów, ręce na stół, wyłączyć telefony" - opowiadał korespondent "GW". Napastnicy nie przedstawili się, nie chcieli pokazać żadnych legitymacji. Powiedzieli, że są "przedstawicielami prawa i porządku". Jeden miał mieć pistolet pod kurtką. ten sam funkcjonariusz sprawdzał nazwisko reportera w wyszukiwarce i po tym zarzucił mu, że pisze "antyrosyjskie teksty z wrogich pozycji".

    Radziwinowicz trafił do lokalnej siedziby FSB. Był przesłuchiwany przez kilka godzin. Dostał do podpisu "jakiś dokument, którego nie podpisał", a od funkcjonariuszy usłyszał, że nie było to przesłuchanie tylko ankieta. Następnie został zwolniony.

    fot. Sławomir Kamiński / AG

    Radziwinowicz z Krymu tuż po uwolnieniu: Jeden z funkcjonariuszy mierzył do mnie z broni

    - W restauracji podeszło do naszego stolika 3-4 mężczyzn. Jeden z nich miał broń. Powiedzieli, że są przedstawicielami organów prawa i porządku. Nie pokazali legitymacji. Zatrzymano mnie na sześć godzin - Wacław Radziwinowicz, rosyjski korespondent „Gazety Wyborczej” opowiada o dzisiejszym zatrzymaniu przez FSB.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Przedstawiciele wschodnich regionów Ukrainy chcą reformy konstytucji, która gwarantowałaby, że kraj mógłby przystępować do bloków międzynarodowych jedynie na podstawie referendum. Postulat ten wysunięto w sobotę w Charkowie na obradach drugiego okrągłego stołu.

    Przedstawiciele wschodniej Ukrainy zaprezentowali w czasie obrad projekt Memorandum Pokoju i Zgody z apelem o "podanie sobie rąk dla budowy suwerennej, niepodzielnej Ukrainy". Memorandum odczytał deputowany Wadym Nowinski z opozycyjnej dziś Partii Regionów, którą kierował do niedawna obalony w lutym prezydent Wiktor Janukowycz. Zaproponował, by dokument poddać pod głosowanie w parlamencie

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • PILNE

    Kijów jest gotowy dać gospodarczą niezależność obwodom ługańskiemu i donieckiemu - premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk cytowany przez Euromaidan PR.

    fot. AP Photo/Yves Logghe

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Specjalny mediator Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), b. wiceszef niemieckiego MSZ Wolfgang Ischinger zaapelował w sobotę do stron konfliktu na Ukrainie o jego pokojowe rozwiązanie - podaje PAP. Walczcie "słowami, a nie bronią" - wezwał Ischinger.

    - W imieniu OBWE chciałbym zwrócić się do wszystkich mieszkańców Ukrainy, by szukali kompromisów tylko drogą pokojową - oświadczył podczas obrad okrągłego stołu jedności narodowej w Charkowie.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • PILNE

    Wacław Radziwinowicz, korespondent "Wyborczej" zatrzymany dziś przez rosyjskie służby na Krymie, został zwolniony z komisariatu w Symferopolu.

    Wacław Radziwinowicz, korespondent "Wyborczej" zatrzymany na Krymie, został zwolniony przez rosyjskie służby

    Radziwinowicz został zatrzymany przez funkcjonariuszy FSB w sobotę przed południem. Był przesłuchiwany na komisariacie. Nie został poinformowany o przyczynach zatrzymania. Po kilku godzinach pozwolono mu odejść wolno.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Przedstawiamy szerszą relację z obrad w Charkowie.

    Decentralizację władzy i specjalny status języka rosyjskiego gotowe są zapewnić władze Ukrainy dla uspokojenia nastrojów na wschodzie kraju - oświadczył premier Arsenij Jaceniuk na drugich obradach okrągłego stołu jedności narodowej w Charkowie.

    - Nasze stanowisko jest niezmienne: uważamy, że należy dokonać decentralizacji władzy. Władze centralne powinny pełnić ogólny nadzór nad wypełnianiem prawa na całym terytorium państwa - powiedział.

    Mówiąc o sprawie języka, szef rządu podkreślił, że specjalny status potrzebny jest nie tylko rosyjskiemu, ale i językom innym mniejszości żyjących w jego kraju. "Uważamy, że w ramach zmian do konstytucji jesteśmy w stanie zapewnić specjalny status i językowi rosyjskiemu i językom innych mniejszości narodowych i dać każdemu regionowi możliwość samodzielnego rozwoju w ramach jednej polityki państwowej - zaznaczył.

    Jaceniuk opowiedział się za dialogiem na rzecz rozwiązania kryzysu, ale powtórzył, że władze "nie będą go prowadziły z terrorystami". Po raz kolejny zaapelował do prorosyjskich separatystów w obwodzie donieckim i ługańskim o złożenie broni. Zapewnił, że ci, którzy to uczynią, zostaną objęci amnestią.

    - Gotowi jesteśmy uczynić wszystko dla jedności narodowej. Chcemy, by na Ukrainie każdy człowiek czuł się szczęśliwie i z ufnością patrzył w przyszłość. Gotowi jesteśmy do wysłuchania i realizowania wszystkich propozycji, które padną przy tym i następnym okrągłym stole - wskazał.

    Poprzednie, pierwsze obrady okrągłego stołu jedności narodowej, odbyły się w środę w Kijowie. Po ich zakończeniu były prezydent Leonid Krawczuk, który jest moderatorem tych spotkań ogłosił, że kolejne odbędzie się w Doniecku.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 14:35

    Premier Jaceniuk w czasie obrad okrągłego stołu obiecał:

    - decentralizację

    - specjalny status języka rosyjskiego i języków mniejszości narodowych

    - amnestię dla separatystów

    Andrew Kravchenko/REUTERS

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • PILNE

    Z Radziwinowiczem udało się połączyć przed chwilą również Romanowi Imielskiemu, sekretarzowi redakcji "Gazety Wyborczej". - Powiedział mi, że nie wie pod jakim zarzutem został zatrzymany. Wygląda na to, że nie zostanie zwolniony zbyt szybko. O co tu może chodzić? Moim zdaniem Rosjanom może zależeć na tym, żeby uniemożliwić Wacławowi relacjonowanie jutrzejszych obchodów rocznicy wywiezienia na rozkaz Stalina 200 tys. Tatarów krymskich do Azji Środkowej. Władze Krymu zakazały przeprowadzania w regionie wszelkich masowych zgromadzeń do 6 czerwca - mówi Imielski.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • PILNE

    Około godz. 13 z zatrzymanym na Krymie korespondentem "Wyborczej" Wacławem Radziwinowiczem udało się połączyć jego córce Agnieszce. - Trwa moje przesłuchanie, traktują mnie dobrze - tylko tyle usłyszała od ojca.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 14:00

    MSZ Rosji oskarża Kijów o kłamstwa i żąda, by zachód wpłynął na władze Ukrainy.

    Ministerstwo wyraziło „uzasadnione oburzenie” kontynuacją operacji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy. Ich zdaniem, wojska ukraińskie napadły na Donieck, gdzie ostrzelały budynki cywilne ciężką artylerią, tworząc tym samym „realne zagrożenie dla życia ludności cywilnej”.

    Według urzędników MSZ, rząd ukraiński nie jest gotowy do realizacji umowy genewskiej z 17 kwietnia i „mapy drogowej” opracowanej przez OBWE.

    - Samozwańcze władze ukraińskie chcą za pomocą okrągłego stołu ukryć swoje agresywne działania – powiedział minister spraw zagranicznych.

    MSZ nalega na „natychmiastowe zaprzestanie działań wojennych na południowym wschodzie Ukrainy”.

    Minister uważa również, że zachodni partnerzy powinni wpłynąć na rząd, by ten zaczął pracować na rzecz pojednania.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 13:40

    Do wyborów prezydenckich na Ukrainie zostało 8 dni. W przyszła niedzielę mieszkańcy Kijowa będą też wybierać mera, sondaże prognozują, że wygra Witalij Kliczko. Były sportowiec spotkał się dziś z grupą Kijowian, którzy domaga się odbudowy historycznego toru rowerowego - relacjonuje z Ukrainy Agnieszka Lichnerowicz z Radia TOK FM.

    fot. Agnieszka Lichnerowicz

    fot. Agnieszka Lichnerowicz

    fot. Agnieszka Lichnerowicz

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 13:20

    fot. Twitter

    Łeonid Krawczuk, pierwszy prezydent po powstaniu niezależnego państwa ukraińskiego, otworzył drugą turę obrad okrągłego stołu.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 12:55

    Minister spraw zagranicznych Szwecji Carl Bildt spotkał się w Kijowie z premierem Jaceniukiem i szefem MSZ Ukrainy Andrijem Deszczycą. "Świętowaliśmy europejski dzień na Ukrainie" - napisał Bildt na Twitterze.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • PILNE

    Wacław Radziwinowicz, korespondent "Gazety Wyborczej" został zatrzymany przez funkcjonariuszy FSB w Symferopolu na Krymie.

    W restauracji, gdzie przebywał z przyjaciółmi, podeszło do stolika kilku funkcjonariuszy z bronią. Zatrzymali Radziwinowicza i przetransportowali na komisariat, gdzie w tej chwili się znajduje.

    Reporter "Wyborczej" tylko tyle zdołał przekazać redakcji. Dłużej nie mógł rozmawiać, funkcjonariusze zażądali przerwania rozmowy. Obecnie prawdopodobnie Radziwinowicz jest przesłuchiwany. Jaki jest powód jego zatrzymania - nie wiadomo. Rosjanie szczegółowo sprawdzają jego papiery. Radziwinowicz - wieloletni korespondent "Wyborczej" w Moskwie - przebywa na Krymie legalnie, ma ważną wizę. O jego aresztowaniu został poinformowany polski MSZ.

    [Fot. Sławomir Kamiński / AG

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 12:20

    Ukraiński dziennikarz Władimir Startsev zaginął w Ługańsku. Od trzech dni nie ma z nim żadnego kontaktu.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • - Ukraina poradzi sobie z obecnymi problemami na wschodzie kraju, a dzięki integracji europejskiej stanie się silniejsza - oświadczył premier Arsenij Jaceniuk, otwierając Dzień Europy w Kijowie.

    - Europa także była w swojej historii dzielona i przechodziła przez wojny, jednak umiała sobie z tym poradzić i zaprasza do siebie Ukrainę - powiedział.

    Szef rządu wskazał, że Ukraina robi postępy na drodze zbliżenia z UE. Przypomniał, że podpisano już polityczną część umowy stowarzyszeniowej z Brukselą, oraz przyjęto ustawy, zmierzające do wprowadzenia ruchu bezwizowego z krajami strefy Schengen.

    - Z dużym optymizmem patrzę na przyszłość Ukrainy nie zważając na to, jak trudne chwile dziś przeżywamy. Zdamy ten egzamin i wraz z naszymi europejskimi partnerami uczynimy Ukrainę silniejszą - podkreślił.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Ukraińska straż graniczna potwierdza, że lider prorosyjskich separatystów, samozwańczy "ludowy gubernator" obwodu ługańskiego Wałerij Bołotow, został odbity przez swych uzbrojonych zwolenników.

    Bołotow został zatrzymany na punkcie kontrolnym, gdy wracał z Rosji, dokąd pojechał leczyć się z ran odniesionych we wtorek, podczas zamieszek - powiedział rzecznik Państwowej Służby Granicznej Ołeh Słobodian.

    Przy przejściu granicznym pojawiło się wkrótce około 200 uzbrojonych separatystów, żądających wypuszczenia Bołotowa. Wywiązała się strzelanina, podczas której napastnicy użyli broni maszynowej i granatów.

    - Zdołali odbić Bołotowa. Staramy się teraz ustalić, czy były jakieś ofiary tego zajścia - powiedział Słobodian.

    Fot. AP Photo/Evgeniy Maloletka

    Wałerij Bołotow

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 11:00

    Na wschodzie Ukrainy nieustannie trwają walki sił rządowych z separatystami, ale część mieszkańców regionu zdaje się zbytnio tym nie przejmować. Na zdjęciu - plaża w Mariupolu w obwodzie donieckim [fot. Twitter]

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 10:30

    Sekretarz generalny NATO oświadczył w piątek w Bukareszcie, że w obliczu rosyjskich działań na Ukrainie, Rumunia ma pełne wsparcie Sojuszu Północnoatlantyckiego. - NATO jest gotowe bronić każdej piędzi swego terytorium - zapewnił Anders Fogh Rasmussen.

    - Rumunia nie jest sama - oświadczył Rasmussen na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Rumunii Traianem Basescu.

    Sekretarz generalny NATO powiedział, że "rosyjska agresja niszczy pokój i dobrobyt w regionie". - Widzieliśmy jak poprzez swych agentów Rosja destabilizowała sytuację na Krymie. Teraz to samo dzieje się na wschodzie Ukrainy - stwierdził Rasmussen. Nie wykluczył on także rosyjskiej interwencji wojskowej na Ukrainie.

    W wywiadzie dla rumuńskiej telewizji podkreślił, że prowadzone obecnie w Rumunii manewry NATO mają charakter obronny, ale są – jak dodał - także "jasnym sygnałem ostrzegawczym dla potencjalnych agresorów, by nawet nie myśleli o ataku na któregoś z członków NATO". Sekretarz nie wykluczył rozmieszczenia na stałe wojsk NATO w Rumunii.

    fot. Filip Klimaszewski / Reuters

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 10:10

    Szef Centrum Badań Wojskowo-Politycznych Dmitrij Tymczuk poinformował, że na granicy, gdzie miało dojść do starć z separatystami z Ługańska, nie ma śladów walk. Na miejsce bardzo szybko dotarły dwa helikoptery sił antyterrorystycznych.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • PILNE

    10:00

    Nieoficjalnie: Około stu bojowników starło się ze strażą graniczną i uwolniło samozwańczego gubernatora Ługańska. Do strzelaniny doszło, gdy Bołotow próbował wrócić z Rosji i został zatrzymany przez strażników

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 09:30

    Prorosyjscy separatyści w Słowiańsku i Semeniwce - mieście w obwodzie czernihowskim, tuż przy granicy z Rosją.

    fot. Yannis Behrakis / Reuters

    Fot. Alexander Zemlianichenko / AP Photo

    fot. Yannis Behrakis / Reuters

    fot. Yannis Behrakis / Reuters

    Fot. Alexander Zemlianichenko / AP Photo

    fot. Yannis Behrakis / Reuters

    fot. Yannis Behrakis / Reuters

    fot. Yannis Behrakis / Reuters

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 08:50

    Ponomariow: W ciągu 10 dni operacji na wchodzie Ukrainy, Kijów stracił 650 osób

    - Łączne straty faszystowskiej junty z Kijowa to 650 zabitych, rannych i jeńców – powiedział samozwańczy mer Słowiańska.

    . Darko Vojinovic / AP

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • 08:20

    Minister spraw zagranicznych Ukrainy wzywa zachód do nałożenia bardziej surowych sankcji na Rosję.

    - Zachód powinien wprowadzić sankcje, które uderzą w konkretne sektory gospodarki, takie jak bankowość i zrobić to zanim Rosja dokona kolejnych szkód – powiedział Andrij Deszczyca w rozmowie z „Die Welt”.

    Jego zdaniem, niemieccy politycy powinni mieć świadomość, że „Rosja nie zatrzyma się na Ługańsku i Doniecku”. Jak dodał, jeśli niemiecki rząd nie chce być odpowiedzialny za destabilizację regionu, musi postępować bardziej stanowczo wobec Rosji.

    Deszczyca powiedział, że Putin nie zamierza zaatakować Ukrainy otwarcie, bo boi się konsekwencji. Stwierdził jednak, że większość broni używanej przez separatystów przybyła z Rosji. Dowodem na to, że rebelianci wykonują rozkazy Rosji są też zapisy ich rozmów telefonicznych.

    Szef MSZ obawia się, że część mieszkańców wschodniej Ukrainy nie weźmie udziału w wyborach prezydenckich, bo są „zastraszani przez terrorystów”.

    fot. Ronald Zak (AP Photo

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • fot. Twitter

    W Słowiańsku słychać strzały i eksplozje, najgłośniejsze od rozpoczęcia operacji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy - donoszą działacze Euromajdanu.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
  • Dzień dobry. Zaczynamy kolejny dzień relacji z wydarzeń na Ukrainie. Przypomnijmy, co działo się wczoraj.

    ONZ: Coraz gorzej z prawami człowieka na Ukrainie. Rząd: Samozwańcze republiki to terroryści [PODSUMOWANIE DNIA]

    Na Ukrainie znacząco pogarsza się sytuacja w zakresie praw człowieka - alarmuje ONZ. W Doniecku separatyści przejęli koszary. Unia Europejska zapowiada dalsze sankcje. Oto najważniejsze wydarzenia dnia na Ukrainie.

    wiadomosci.gazeta.pl
    Niedziela na Ukrainie: Rosja żąda od Kijowa "zaprzestania działań wojennych"
Nie znaleziono tabeli dla tego wydarzenia

Trwa wczytywanie...
Nie znaleziono terminarza dla tego wydarzenia