W co warto inwestować na świecie?

Akcje, surowce oraz stronienie od dolara - to tegoroczny przepis na sukces amerykańskiego banku inwestycyjnego Merrill Lynch
Bank Merrill Lynch (ML) to jedna z największych na świecie firm zarządzających pieniędzmi (ma m.in. fundusze inwestycyjne). Jej prognozy na 2006 rok ogłoszono ostatnio w Londynie. Zdaniem analityków Merrill Lyncha akcje dużych koncernów międzynarodowych i surowce będą teraz lepszymi inwestycjami niż obligacje. Radzą też unikać inwestycji wyrażonych w dolarach amerykańskich (np. obligacji denominowanych w tej walucie). Lepsze mogą okazać się waluty azjatyckie (Korei, Tajlandii, Tajwanu czy Japonii). "Oczekujemy spowolnienia wzrostu gospodarczego w USA i słabszego dolara" - piszą w raporcie.

Według ML w tym roku amerykański bank centralny (FED) przestanie podnosić stopy procentowe. "Prawdopodobnie zacznie to robić Europejski Bank Centralny, a później także Bank Japonii" - przewiduje ML. Jeśli obligacje, to tylko krótkoterminowe i najlepiej pewnych emitentów.

Wielu polskich finansistów pamięta, że dwa lata temu analitycy Merrill Lynch jako jedni z nielicznych przewidzieli znaczący spadek wartości dolara na świecie i w Polsce (prognozowali spadek z 4 zł do 3,30 zł, w co nikt wtedy nie wierzył).