Jest Yahoo! Polska - na początek poczta elektroniczna

Największy światowy portal Yahoo! rozpoczął walkę o przyczółki na polskim rynku. Na początek uruchomił polskojęzyczną pocztę elektroniczną. Jeśli w ślad za nią amerykański gigant zaoferuje polskim internautom kolejne usługi, to na naszym rynku portali może dojść do rewolucji
Informacja o uruchomieniu przez Yahoo! polskojęzycznej poczty elektronicznej zelektryzowała w czwartek nasz rynek internetowy. - Witamy w Yahoo! Lite w Polsce - mogą przeczytać polscy internauci na adresowanej do nich witrynie pocztowej światowego portalu. Z informacji na stronie wynika, że za polskojęzyczną witrynę Yahoo! odpowiada filia amerykańskiej korporacji w Londynie. Polscy internauci mogą zakładać sobie darmowe konta e-mailowe o pojemności 1 gigabajta z domeną "yahoo.pl" w adresie.

Witryna Yahoo!, założona hobbystycznie w 1994 r. przez studentów kalifornijskiego Uniwersytetu Stanforda, jest od lat najpopularniejszym portalem na świecie. Firma działa w 25 krajach i prowadzi witryny w 13 językach. Jak podaje - odwiedza je ponad 345 mln użytkowników miesięcznie. Na giełdzie Nasdaq internetowa korporacja warta jest blisko 48 mld dolarów. Jej zeszłoroczne przychody przekroczyły 3,5 mld dolarów, zysk netto sięgnął 840 mln dolarów.

Uruchomienie przez Yahoo! polskiej usługi pocztowej rozstrzyga trwające od lat dywagacje, czy korporacja ta zaistnieje na polskim rynku. Na amerykańskiej stronie głównej portalu, wśród odnośników do licznych międzynarodowych witryn Yahoo!, pojawił się już także link "Poland". Na razie jednak przekierowuje on użytkownika na angielski portal Yahoo! (podobnie jak adres Yahoo.pl).

Amerykańska firma to kolejny globalny potentat internetu, który zainteresował się polskim rynkiem. W kwietniu swą polską witrynę uruchomił największy serwis aukcji internetowych eBay. Już od pewnego czasu reklamy na naszym rynku sprzedaje (poprzez swe polskojęzyczne witryny) firma Google, znana z najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej. Według niepotwierdzonych informacji branżowego serwisu "Internet Standard" Google zamierza jednak mocniej zaistnieć na polskim rynku i rekrutuje już personel do kilkunastoosobowego biura w Warszawie (miałoby być otwarte jesienią).

Yahoo! w poszczególnych krajach prowadzi działalność w różnym zakresie - od samej poczty elektronicznej po rozbudowane portale medialne z licznymi usługami internetowymi i atrakcjami dla użytkowników. W Europie jako portal pełną gębą Yahoo! działa w Niemczech, Hiszpanii, Francji, we Włoszech oraz Anglii i Irlandii. Pytanie więc, czy przedsięwzięcie pod marką Yahoo! Polska skończy się na uruchomieniu usługi e-mailowej, czy też jest to przyczółek, który posłuży firmie do budowy dużego polskiego portalu. W biurze prasowym Yahoo! w Londynie nie udało nam się w czwartek uzyskać odpowiedzi na to pytanie. O tym, że globalni gracze, wchodząc na nasz rynek, mogą (przynajmniej początkowo) poprzestawać na półśrodkach, przekonali się miłośnicy e-aukcji, rozczarowani dość okrojoną wersją polskiego serwisu e-Bay.

- Uruchomienie przez Yahoo! samej poczty nie oznacza jeszcze rewolucji - uważa Paweł Wujec, jeden z szefów portalu Gazeta.pl (należącego do Agory, wydawcy "Gazety Wyborczej"). - Ale widać, że ta firma, niegdyś jeden z symboli internetu, przeżywa obecnie drugą młodość. Jeżeli wejdą do Polski szerszym frontem i będą dodawać kolejne usługi, to mogą wywalczyć sobie na naszym rynku silną pozycję - mówi Wujec.

Podobnie wypowiada się Mariusz Kuziak z krakowskiego portalu Interia.pl - Ten pierwszy krok Yahoo! w Polsce, w zależności od strategicznych planów firmy, może zarówno oznaczać bardzo wiele, jak i bardzo niewiele. Pytanie brzmi, czy Polska będzie dla Yahoo! na tyle atrakcyjna, by zatrudniać np. własną redakcję - zastanawia się Kuziak. Jak dodaje - dla polskich portali jest to dobra wiadomość, bo świadczy o tym, że światowy gigant dostrzega potencjał polskiego rynku internetowego. Niewątpliwie jednak, jeśli amerykańska spółka postanowiłaby mocniej zainwestować na polskim rynku, naszym portalom przybyłby bardzo silny konkurent.

Czy porzucisz polskie portale dla Yahoo?