Donald Tusk o marszu homoseksualistów

W Krakowie władze PO protestują przeciwko marszowi gejów i lesbijek "Kultura dla Tolerancji". Czy gdyby Pan był członkiem władz swojego miasta - Gdańska - wydałby Pan zgodę na podobną manifestację?
Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej: - Jestem z natury człowiekiem tolerancyjnym, ale takiej zgody bym nie wydał. Oczywiście wszystko zależy od wielu czynników, czasu, miejsca, gdzie się odbywa demonstracja, oraz formy, jaką przybierze. Jednak organizatorzy tego rodzaju przedsięwzięć powinni się liczyć z wrażliwością mieszkańców miasta. Tolerancja wyraża się bowiem nie tylko w prawie do wyrażania własnych przekonań, ale także w szacunku do uczuć innych ludzi.

Moim zdaniem ze względu na nikłe poparcie dla żądań gejów i lesbijek w Polsce - mam na myśli związki partnerskie - tego rodzaju demonstracje mają charakter prowokacji i afirmacji pewnych zachowań. Raczej nie służą tolerancji i poszanowaniu odmienności, lecz zaostrzają temperaturę dyskursu.