Media komercyjne o mediach publicznych w UE

Układ rynkowy, który tworzą media publiczne i komercyjne, stracił równowagę i wymaga pilnych zmian. Nadawcy publiczni otrzymali w ciągu pięciu lat pomoc publiczną o łącznej wartości 82,2 mld euro
Raport o przyszłości rynku audiowizualnego w Unii Europejskiej pod tytułem "Chroniąc przyszłość europejskiego rynku audiowizualnego" opracowały trzy organizacje branżowe skupiające wszystkie największe media prywatne w Europie: ( Stowarzyszenie Telewizji Komercyjnej w Europie (ACT) mające takich członków jak np. BskyB, RTL Group, Canal+ czy Mediaset, ( Europejskie Stowarzyszenie Radiowe (AER) skupiające mniejsze organizacje radiowców w poszczególnych krajach jak np. Commercial Radio Companies Association z Wielkiej Brytanii oraz ( Europejska Rada Nadawców (EPC), do której z kolei należą m.in. Financial Times Group, Axel Springer czy Agora (wydawca "Gazety Wyborczej").

Już w pierwszym akapicie swego raportu media prywatne podkreślają, że obecny układ rynkowy, który tworzą media publiczne i komercyjne, stracił równowagę i wymaga pilnych reform. Według obliczeń autorów raportu w latach 1996-2001 nadawcy publiczni otrzymali pomoc publiczną o łącznej wartości 82,2 mld euro (tylko w 2001 roku było to 15 mld euro). "Ogrom tych środków czyni media publiczne trzecią co do wielkości subsydiowaną branżą w Europie" - czytamy w raporcie. Zdaniem spółek medialnych doprowadziło to do "bezprecedensowej deformacji". - Ten sam problem, który mamy w Polsce, jest też w zjednoczonej Europie. Publiczne media zajmują coraz większą część rynku, nie podlegają cyklom koniunkturalnym, a na dodatek pojawiły się sygnały, że Unia chce wyjąć te media spod kurateli antymonopolowej. To problem, którym powinna się zająć Komisja Europejska - mówi Wanda Rapaczyńska, prezes Agory.

Niezadowolenie mediów prywatnych z praktyk publicznych konkurentów nie jest niczym nowym. W ciągu ostatnich 12 lat do Komisji Europejskiej wpłynęło 11 skarg na działalność mediów publicznych w krajach Unii Europejskiej. Zdecydowana większość z nich dotyczyła schematu finansowania tych mediów oraz wydatkowania przez nich publicznych pieniędzy. Ponadto prywatne spółki skarżą swoich konkurentów do organów antymonopolowych w krajach członkowskich UE.

Na początku maja nadawcy komercyjni spotkają się z unijną komisarz ds. kultury Viviane Reding oraz Mario Montim, komisarzem ds. konkurencji, żeby zaprezentować im swoje opracowanie i zawarte w nim wnioski. - Mnie się wydaje, że to opracowanie jest wyrazem bezsilności. W 2001 roku Komisja Europejska odmówiła przyjęcia restrykcyjnej definicji misji publicznej i uznała, że w jej pełnieniu może zmieścić się nawet film "Rambo". W tym sensie zgodziła się z opinią wyrażoną kiedyś przez prezesa BBC, że zadania mediów publicznych wykraczają poza "trzy S": Schillera, Shakespeare'a, Szostakowicza - mówi Karol Jakubowicz, doradca przewodniczącej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz ekspert Rady Europy ds. mediów. Według niego Komisja nie chciała ograniczyć ekspansji mediów publicznych w obszarze internetu i nowych technologii, bo nie zgadza się z wizją tych mediów jako "owada zastygniętego w kropli bursztynu".