Matura 2016 - rekordowa liczba odwołań do OKE! Maturzyści sprawdzają egzaminatorów

Wyniki matur dawno za nami, rekrutacja trwa dalej. Wielu tegorocznych maturzystów nie dostało się na wymarzone kierunki ze względu na zbyt małą liczbę punktów. Jak się okazuje, jest jednak sposób, aby podwyższyć rezultat egzaminu już po jego napisaniu - wystarczy złożyć wniosek do OKE o ponowne sprawdzenie pracy. Taka weryfikacja często skutkuje zmianą wyniku, a co za tym idzie, decyduje o przyjęciu na wybrany kierunek studiów.
Brakuje ci punktów? Odwołaj się!

Weryfikacja rezultatów egzaminów maturalnych zyskała na popularności po ogłoszeniu tegorocznych wyników. W wielu przypadkach osiągnięte rezultaty nie pokrywały się ze spodziewaną liczbą punktów. "Po sprawdzeniu odpowiedzi byłam pewna że dostanę jakieś 80-84 proc. a dostałam tylko 72. Z takim wynikiem o stomatologii mogę co najwyżej pomarzyć, ale jestem pewna że maturę napisałam dobrze. Dlatego zamierzam się odwołać, może egzaminatorzy po prostu źle podliczyli punkty?" - zastanawia się Monika, tegoroczna maturzystka pisząca maturę z biologii. Mała liczba punktów jest z kolei przyczyną słabej pozycji w rekrutacji na studia. Dlatego młodzi ludzie wykorzystują każdą możliwą opcję, aby swój wynik poprawić i dostać się na wymarzony kierunek.

Tylko do 15 lipca wniosek o wgląd do ocenionej pracy złożyło już blisko 13 tys. osób. Jest to rekordowa liczba, w poprzednich latach takie zainteresowanie odwołaniami nie był osiągane nawet pod koniec wakacji. Przypomnijmy, że w czasie weryfikacji wyniku maturalnego nie można go w żaden sposób pomniejszyć. Nie ma więc nic do stracenia - a co jest do zyskania?

Punkty na wagę złota

Najwięcej zastrzeżeń budziły wyniki matur z biologii i chemii. Od razu widać, że są to przedmioty wymagane na kierunkach medycznych, na które jest się najtrudniej dostać z powodu gigantycznej konkurencji. Na Gdański Uniwersytet Medyczny o przyjęcie ubiegają się ponad 44 osoby na jedno miejsce, a dostanie się na studia to często kwestia jednego - dwóch punktów. Dlatego każda korekta uzyskanego wyniku ma ogromne znaczenie i może przyczynić się do zakwalifikowania na wybrany kierunek.

Z danych uzyskanych od Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych wynika, że wniosek o wgląd do pracy składa średnio 5 proc. przystępujących do egzaminu. Maturzyści najchętniej oglądają swoje prace z rozszerzonej biologii i chemii, oraz z podstawowej matematyki, której wynik decyduje o pozytywnym zaliczeniu całej matury.

Matura 2016 - co nowego w weryfikacji wyniku?

Tegoroczną nowością jest możliwość zrobienia zdjęcia swojej ocenionej pracy. Dotychczas jakiekolwiek fotografowanie czy kopiowanie arkusza było zabronione, a uczniowie byli skazani na ręczne przepisywanie zadań. Zmienił to komunikat dyrektora CKE z 5 lipca: "Możliwe jest natomiast wykonywanie zdjęć pracy egzaminacyjnej, w całości lub w części. Podczas wglądu dozwolone jest korzystanie z aparatu fotograficznego, który jest integralną częścią urządzenia telekomunikacyjnego, np. telefonu komórkowego. Powyższe zmiany dotyczą również egzaminu maturalnego w "starej" formule".

Weryfikacja pracy = lepszy wynik?

Po ponownej weryfikacji, zmiany wyniku dotyczą zaledwie kilku procent arkuszy. W Warszawie do tej pory zmodyfikowano wynik w 37 pracach, w Gdańsku - w 10, w Łodzi - w 23, a w Poznaniu - w 36. Najczęstsze błędy to złe zsumowanie punktów lub ich nieprawidłowe przepisanie przez egzaminatora. Natomiast blisko w 40 proc. są to błędy merytoryczne, kiedy sprawdzający źle ocenił treść zawartą w arkuszu starając dostosować się do podanego klucza odpowiedzi.

Odwoływać można się przez pół roku od otrzymania wyników matury - w tym roku termin ten upłynie na początku grudnia 2016 roku.

Więcej o: