Na 4. piętro bez zadyszki? Nie da rady. Plaga otyłości w gimnazjach

- Mamy tendencję do mówienia, że jak raz zjem drożdżówkę, to się nic nie stanie. Szkoda, że nie mówimy: jak raz pójdę pograć w piłkę, to się nic nie stanie - mówi dietetyk Ula Somow dla TVN Meteo Active komentując wyniki I edycji Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Cukrzycy i Chorób Cywilizacyjnych PoZdro Fundacji Medicover. A te są alarmujące - ponad 17 proc. gimnazjalistów jest otyłych lub ma nadwagę, a 60 proc. - słabą kondycję. A to dane tylko z Wrocławia.
Cukrzyca grozi już 13-latkom

W ramach Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Cukrzycy i Chorób Cywilizacyjnych PoZdro w czterech miastach (w Gdyni, Warszawie, Lublinie i we Wrocławiu) od września 2015 roku łącznie przebadano 13 tys. uczniów klas pierwszych gimnazjum. Byli oni poddani testom sprawnościowym oraz badaniom składu masy ciała. Okazuje się, że ok. 15 proc. gimnazjalistów jest zagrożonych chorobami cywilizacyjnymi i cukrzycą typu 2 (za której główną przyczynę uważa się otyłość).

Dzieci nie są w stanie dokończyć testu sprawnościowego

We Wrocławiu w badaniach brało udział 2,1 tys. nastolatków. Tylko w tym mieście aż 17,5 proc. uczniów pierwszych klas gimnazjum jest otyłych lub ma nadwagę. Niemal 60 proc. nastolatków ma słabą kondycję.

- Badania były prowadzone na terenie szkoły - wyjaśniała na antenie TVN Meteo Active Katarzyna Kostuch, Koordynator Lokalny Programu PoZdro.- Robiliśmy pomiar masy i składu ciała za pomocą wagi do bioimpedancji (metody badania diagnostycznego, w której przez ciało badanej osoby jest przesyłany bezpieczny impuls elektryczny obliczający skład masy ciała na podstawie oporu elektrycznego - przyp. red.). - Robiliśmy prosty test wysiłkowy, odpowiadający wejściu na czwarte piętro. Dzieci miały schodek, wschodziły i schodziły. Mierzyliśmy im podczas tego tętno i ciśnienie tętnicze - dodaje Kostuch.

We Wrocławiu podczas badania wydolnościowego 30 proc. dzieci miało podwyższone ciśnienie tętnicze, a w przypadku aż 5 proc. gimnazjalistów trzeba było je przerwać. Ponadto wyniki badań wykazały, że aż 93 proc. uczniów ma nieprawidłową postawę ciała. 12 proc. gimnazjalistów niebędących pod opieką okulisty ma nieprawidłową ostrość widzenia.

Fast food minimum raz w tygodniu. Rodzice: nasze dzieci odżywiają się prawidłowo

- W dzisiejszych czasach niestety rodzic musi wręcz nakłaniać dziecko do tego, żeby wyszło na dwór - mówi Katarzyna Kostuch.

Ale wyniki ankiety przeprowadzonej wśród rodziców i opiekunów gimnazjalistów pokazują, że większość z nich nie zdaje sobie sprawy z wagi problemu.

- Wniosek, jaki wyłania się z wyników ankiet i badań przesiewowych to rozbieżność między stylem życia dziecka deklarowanym przez rodzica, a faktycznym stanem zdrowia - komentował wstępne wyniki badań w listopadzie Marcin Radziwiłł, Prezes Fundacji Medicover. - Ponad 72 proc. rodziców uważa, że ich dzieci prawidłowo się odżywiają, jednocześnie ponad 50 proc. ankietowanych odpowiedziało, że ich dziecko je produkty typu fast food minimum 1-3 razy w tygodniu. Ponad 75 proc. rodziców zadeklarowało, że ich dziecko pije słodzone napoje minimum co drugi, trzeci dzień lub częściej. W opinii opiekunów 58 proc. młodzieży ma wystarczająco dużo ruchu w ciągu dnia. A jakie wyniki ma młodzież w naszym teście sprawnościowym? Ponad 60 proc. zmaga się z zadyszką po 3 minutowym wchodzeniu po schodach. Ten rozdźwięk wskazuje na potrzebny kierunek działań - jednym z największych wyzwań, zarówno dla nas, jak i dla organizacji zajmujących się profilaktyką oraz szkół, jest budowanie wiedzy, której dzisiaj w społeczeństwie brakuje - konkluduje Radziwiłł.

Druga edycja badań we Wrocławiu rozpocznie się we wrześniu 2016.