Egzamin (prawie) na golasa. Pisali test bez ubrań, by nie mieli jak ściągać

Ponad tysiąc młodych mężczyzn przystąpiło do egzaminu wstępnego na stanowiska oficerskie lub urzędnicze w hinduskiej armii. Wcześniej musieli się jednak rozebrać do bielizny. To sposób na ściąganie, do przypadków którego bardzo często dochodzi w Indiach na różnego rodzaju egzaminach.
W ubiegłą niedzielę w hinduskim stanie Bihar ponad tysiąc młodych mężczyzn stawiło się na egzaminach wstępnych do armii. Aby przystąpić do testu musieli spełnić nietypowy warunek - zdjąć wszystkie ubrania poza bielizną. The Indian Express cytuje wypowiedź jednego z urzędników armii, który wyjaśniał, że takie kroki podjęto aby "oszczędzić czas potrzebny na przeszukanie tak wielu osób".

W mediach pojawiły się zdjęcia młodych mężczyzn w samej bieliźnie siedzących na ziemi przed arkuszami egzaminacyjnymi. Na fotografiach widać też umundurowanych strażników, którzy mieli za zadanie pilnować przebiegu egzaminu.





The Indian Express cytuje też wypowiedź jednego z rekrutów: "Po wejściu do Chakkar Maidan (wojskowego centrum rekrutacyjnego - przyp. red.) kazano nam zdjąć wszystkie ubrania poza bielizną. Nie mieliśmy innego wyjścia, chociaż było to dziwne. Przestrzeń między kandydatami wynosiła jakieś 2,5 metra w każdą stronę".





Stan Bihar zasłynął już z przypadków ściągania na egzaminach. W ubiegłym roku światowe media obiegły zdjęcia, na których widać rodziców wspinających się na budynek jednej ze szkół i podających swoim dzieciom ściągi. Ok. 600 uczniów zostało wtedy wyrzuconych ze szkoły.