Kompetencje miękkie, doświadczenie, odwaga - czego jeszcze brakuje polskim studentom?

Debata Gazety Wyborczej "Czy polskie uczelnie są wsparciem dla nowoczesnej gospodarki?", która odbyła się 14.03.2014 zgromadziła w Instytucie Informatycznym Uniwersytetu Wrocławskiego imponującą liczbę studentów, pracowników naukowych i przedstawicieli firm. Celem rozmowy było ustalenie, co stoi na przeszkodzie kreowaniu w Polsce nowoczesnych technologii. Dwugodzinne spotkanie zaowocowało stworzeniem bezkompromisowej charakterystyki polskich uczelni i studentów.
Solidne wykształcenie i znajomość języków?

Niemal wszyscy prelegenci podkreślali, że dużym atutem studentów jest solidne wykształcenie i znajomość języków. Podstawowy problem to jednak brak kompetencji miękkich i doświadczenia zawodowego. Nie bez powodu firmy takie jak HP, Credit Suisse czy KGHM tworzą własne programy i oddziały szkoleniowe, które uzupełniają braki pracowników we wspomnianych obszarach.

Jak dowodzili uczestnicy debaty, źródło problemów tkwi w mentalności Polaków, którzy wciąż są nieufni i zamknięci.

- "Uważam, że w Polsce problemem jest brak zaufania. Między kontrahentami, instytucjami, także prywatnie między ludźmi. To blokuje rozwój biznesu, rozruch małych firm" - mówił Leszek Pacholski, dyrektor Instytutu Informatyki UWr.

Przeszkodą jest także sposób, w jaki politycy zarządzają szkolnictwem wyższym

Profesor Pacholski wskazywał, że w Polsce, inaczej niż w Kalifornii, nikt nie ponosi odpowiedzialności za to, jak radzą sobie absolwenci wyższych uczelni. Dla rządu liczy się głównie zadowolenie władz uniwersytetów i politechnik.

- "Od dłuższego czasu próbuję namówić polityków do zmiany sposobu zarządzania szkołami wyższymi. Jeżeli na uczelni robimy coś dobrze, to tylko dlatego, że się staramy. Sam system od nas tego nie wymaga. Żadne mechanizmy nie motywują nas do tego, byśmy lepiej kształcili. Gdyby uczelnia była częścią mechanizmu rynkowego, wyglądałoby to o niebo lepiej" - argumentował Pacholski.

Polskie prawo także nie obdarza młodych przedsiębiorców zbyt wielkim kredytem zaufania.

- "W Polsce prawo zamówień publicznych jest wadliwe, wygrywa ten, który zaoferuje najniższą cenę. Nie kotłujmy się na rynku polskim, wychodźmy poza granice. Mamy tam potężne szanse na sukces. My to zrobiliśmy i zapewniam: tam jest jak w raju" - przekonywał Janusz Wróbel.

Do odpowiedniego kształcenia młodych ludzi niezbędna jest współpraca pomiędzy uczelniami i firmami

O tym, że jest ona możliwa, mówił profesor Leszek Pacholski: "Wiele firm prowadzi u nas zajęcia. Praktycznie od zawsze. Czasem za to płacimy, czasem jest to wymiana usług. Rozmawiamy o tym, jak te zajęcia powinny wyglądać, ale później z reguły się nie wtrącamy. Niekiedy musimy zaznaczyć, co nasi studenci już wiedzą, a czego jeszcze nie. W każdym semestrze są dwa, trzy takie wykłady lub warsztaty."

Warsztaty i gościnne wykłady to nie jedyna forma pomocy ze strony firm. Zaangażowanie w rozwój młodych ludzi przeradza się nierzadko w budowanie centrów wiedzy, które zmieniają najlepszych studentów w prawdziwych specjalistów w danej dziedzinie.

- "Jestem przekonany, że te miejsca pracy, które opierają się wyłącznie na taniej sile roboczej, bardzo szybko znikną. Dlatego my inwestujemy w wiedzę i rozwój pracowników. Tworzymy wewnętrzne centrum wiedzy, które będzie oparte na kilku filarach: spółkach z grupy kapitałowej, EIT+, polskich instytutach (UE, UWr, PWr)" - mówił Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź.





Debatę poprowadzili wicenaczelny "Gazety Wyborczej Wrocław" Wojciech Pelowski oraz prof. Leszek Pacholski, szef Instytutu Informatyki UWr, a ich gośćmi byli Agnieszka Orłowska (prezes HP Global Business Center Poland), Bartosz Ciepluch (dyrektor Europejskiego Centrum Oprogramowania i Inżynierii Nokia Solutions and Networks we Wrocławiu), Paul Norris (dyrektor Credit Suisse, Wrocławskie Centrum Doskonałości), Maciej Popowicz (twórca Naszej Klasy i Four Square Games), Janusz Wróbel (prezes Neurosoft) oraz Herbert Wirth (prezes KGHM Polska Miedź).