Męskie ubrania mają guziki po prawej, a damskie po lewej stronie. Skąd się to wzięło?

Niektóre ubrania robi się tak, że ciężko stwierdzić, czy są damskie, czy męskie. Ale niemal zawsze można rozróżnić je po tym, z której strony przyszyto guziki. Skąd wzięła się ta różnica?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dziś przyszywanie guzików na prawej stronie w męskich ubraniach i na lewej w damskich jest oczywiste i mało kto zastanawia się, skąd wziął się ten zwyczaj.

Istnieje na ten temat kilka hipotez. Najprostsze wyjaśnienie odnosi się do dawnej mody - opisuje smithsonianmag.com. W różnych okresach historycznych kobiece ubrania były dużo bardziej skomplikowane od męskich: noszono gorsety, halki czy krynoliny.

Zamożni mężczyźni mogli z łatwością ubrać się sami, z kolei kobiety nieraz potrzebowały pomocy służących. Aby ułatwić pracę tym ostatnim, guziki umieszczano po lewej stronie - tak, by służące mogły je zapiąć, stojąc przed damą. Gdy rozpoczęto masową produkcję ubrań - po prostu kontynuowano stary zwyczaj.



Umiejscowienie guzików w kobiecych strojach po lewej stronie niektórzy tłumaczą jednak tym, że taki układ był wygodniejszy podczas karmienia piersią. Kobieta trzymała dziecko lewą ręką i rozpinała koszulę prawą.

Mężczyznom guziki pomagały w... walce

Dlaczego jednak w męskich ubraniach guziki zawsze znajdowały się po prawej stronie? Jedna z teorii nawiązuje do czasów, gdy powszechne było noszenie miecza czy szabli u pasa. Broń wyciągało się prawą ręką, a lewa pozostawała wolna, by szybko rozpiąć koszulę. Mężczyzn w takiej pozie można zobaczyć na obrazach z tych czasów.

Według innej hipotezy - też związanej z militariami - chodzi o pojedynki na kopie. Kiedy dwaj mężczyźni pojedynkowali się, zawsze mieli przeciwnika po lewej stronie. Dlatego guziki w strojach do walki umieszczano tak, by kopia przeciwnika nie zablokowała się w stroju.

Żadna z tych teorii nie jest całkowicie udowodniona i najprawdopodobniej na dzisiejszy zwyczaj złożyło się wiele różnych elementów. A później zaczęto traktować je właśnie jako zwyczaj i kopiować bez zastanawiania.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!