Kajetan P. rzucił się na policjanta podczas transportu. Założono mu specjalny kask ochronny

1. Kajetan P. miał zaatakować konwojujących go policjantów
2. Wiadomość o incydencie w samolocie podało Radio ZET
27-latek miał rzucić się na policjantów podczas lądowania wojskowej CASY, którą transportowano go z Malty. Nie wiadomo, czy Kajetan P. był odpowiednio skuty. Policjanci szybko obezwładnili podejrzanego, ale po wylądowaniu musieli zastosować wobec niego zaostrzone środki bezpieczeństwa. Na głowę założono mu specjalny kask ochronny, żeby nic sobie nie zrobił.

Dowiedz się więcej:

O co jest oskarżony Kajetan P.?
27-latek jest podejrzany o zamordowanie lektorki języka włoskiego Katarzyny J. Mężczyzna miał ją zabić na warszawskiej Woli; następnie jej ciało z odciętą głową przewiózł taksówką do wynajmowanego mieszkania na Żoliborzu. Kajetan P. chciał spalić zwłoki, ale zaalarmowani sąsiedzi wezwali strażaków, którzy odkryli ciało.

Jak złapano podejrzanego?
Kajetan P. uciekł i ukrywał się przez prawie dwa tygodnie. Wystawiono za nim Europejski Nakaz Aresztowania i tzw. czerwoną notę Interpolu, którą poszukiwani są najgroźniejsi przestępcy. Wiadomość o poszukiwanym mężczyźnie trafiła do 190 krajów, w tym na Maltę, gdzie go zatrzymano.

Policjanci ustalili, że Kajetan P. przypłynął na Maltę promem z Sycylii. Stamtąd chciał się prawdopodobnie dostać do Afryki Północnej. Ostatecznie "wpadł" na dworcu autobusowym, gdy próbował przesiąść się w inny autobus. Wcześniej był w biurze podróży i tunezyjskim konsulacie, w którym zgłosił zaginięcie paszportu i prosił o pozwolenie na przedostanie się do Tunisu - jak tłumaczył - do polskiej ambasady. Nie wyrażono na to jednak zgody.

Jaka kara grozi Kajetanowi P?
Za zabójstwo 27-latkowi grozi nawet dożywocie. Na razie śledczy chcą jednak przeprowadzić obserwację psychiatryczną - może ona potrwać cztery tygodnie i to od jej wyników będzie zależało to, czy Kajetan P. zostanie uznany za poczytalnego.