Roman Giertych dla Gazeta.pl o przyjani z Sikorskim, mioci do ony i politycznej walce z PiS

Po 10 latach przyznaje si do politycznego szantaowania Lecha Kaczyskiego, ale mwi te o onie, mediach i kancelarii. Roman Giertych - dzi adwokat, ktry zarabia tyle, e jego "podatki wystarcz na "kilometrwki" dla wszystkich posw" - opowiada o politycznych kulisach z czasw rzdw PiS. Oto Alfabet Giertycha.

Roman Giertych wita nas w swojej kancelarii przy Nowym wiecie w Warszawie. Na cianach stare mapy i rodzinne dokumenty. Jego dziadek by wanym przedwojennym politykiem, wsppracownikiem Romana Dmowskiego. Ojciec, naukowiec, wrci po wojnie z Londynu. W 1981 r. popar stan wojenny. Siadamy na skrzanych fotelach. Elegancka sekretarka przynosi kaw. Jest bogato.

Ile pan zarabia?

- Nie powiem. Ale pac ogromne podatki. Bo kosztw mam niewiele. Produkcja jest tu (Giertych pokazuje na gow). Najwaniejsza jest myl.

Czyli ile?

- Wrcimy do tego tematu.

Roman Giertychfot. Bartosz Bobkowski

A JAK ADWOKAT. ?Pierwsz spraw przegraem?

Skd pan mia pienidze na rozkrcenie kancelarii? Dorobi si pan w polityce?

- Wychodzc z polityki w 2007 roku oprcz domu miaem tylko dugi. Na kancelari musiaem poyczy.

Od kogo?

- Kredyt zacignem jeszcze dwa tygodnie przed wyborami, bo baem si e po wyborach bank mi nie da. Pierwsze lata byy bardzo trudne. Miaem 13 proc. zaufania spoecznego i pod 70 proc. nieufnoci. W sdach nie witali mnie sympatycznie.

Przyszed pan polityk...

- No to mu pokaemy.

Pierwsza sprawa?

- Przegraem.

To jak si pan przebi?

- Dostaem si na aplikacj, gdy dostawao si 20 osb z 1000. Moi koledzy ze studiw to dzi szefowie najwaniejszych kancelarii prawnych.

Czyli pomogli koledzy?

- Radami.

Jakimi?

- Pamitam na przykad rad mojego przyjaciela, szefa jednej z najwikszych kancelarii w Warszawie: "Bye wicepremierem, bye posem. Adwokatura to zawd usugowy. Musisz odbiera telefony".

Do banalna rada.

- Dla byego polityka, ktry dziennie mia okoo 100 telefonw, z ktrych odbiera 4 czy 5, sensowna. Teraz, jak klienci maj problemy, odbieram telefony w rodku nocy.

A gone sprawy pomogy? Jak ta syna Donalda Tuska?

- Trzeba po prostu wygrywa. Sprawy medialne to 2 procent tego, czym si zajmuj. Sprawa Michaa Tuska przysza, jak ju kancelaria dobrze prosperowaa.

Szuka pan klientw, namawia na sprawy?

- Nigdy. 70 procent spraw nie przyjmuj. Nigdy mi si nie zdarzyo, ebym proponowa komu usugi. Nie mam te wrd klientw pastwowych firm. Nigdy nie wziem ani zotwki pastwowych pienidzy. Nie bior te spraw o uaskawienie u pana prezydenta.

A dlaczego?

- Bo znam Bronisawa Komorowskiego i nie chc ani jego, ani siebie stawia w takiej sytuacji. Pracuj dla prywatnych firm. Najwaniejsze s sprawy gospodarcze. W styczniu zawielimy ciarwk do sdu pozwy o wadze ponad 12 ton. Niewiele kancelarii jest w stanie zbudowa takie pozwy - to jest sze miesicy pracy 20 ludzi.

Czyli tylu, ilu pan ma.

- No. Mam teraz ze 30 osb.

A zaczyna pan sam.

- Nie sam. Z on.

Roman Giertych z on BarbarKapif

B. JAK ONA BARBARA. "Ma nieprawdopodobn pami"

Jak pan pozna on?

- Na zjedzie Modziey Wszechpolskiej. A pobralimy si w 1998 roku.

Grom z jasnego nieba?

- No... w kadym razie....mamy czwrk dzieci. Trzy dziewczyny i jednego chopaka. Marysia ma ju 15 lat i bardzo przypomina mi on z dnia, w ktrym j poznaem. Karolina ma 11 lat, Leon 5, a Alicja 1,5.

Pewnie ona nie ma zbyt duo czasu na swoj karier?

- Przeciwnie. Skoczya dwa fakultety, duo pracuje. Bez pracy sobie nie wyobraa ycia.

To co z pana za konserwatysta?

- Pogldy mamy bardzo konserwatywne, ale we wzajemnych relacjach jestemy, mona powiedzie, nowoczesn rodzin.

Zostawiacie prac poza domem?

- Nie, rozmawiam z on o pracy, ona to lubi, przecie te jest prawniczk. I ma nieprawdopodobn pami. Po 10 latach bdzie pamita, jak pan by ubrany i co pan powiedzia, powie, jak ma na imi pana pies, obliczy, ile lat ma pana dziecko, jeeli wtedy pan poda jego wiek, i zapyta jak si czuje Kacperek.

Pan si jej nie boi?

- To wspaniaa dziewczyna. Jak czego nie pamitam, pytam on. I jak co opowiedziaem o jakiej sprawie, to oczywicie pamita.

Kto decyduje o takich sprawach jak urzdzenie domu?

- Tu si nie wtrcam. Ja tylko decyduj o finansach.

Dlaczego? Przecie zarabiacie niezalenie.

- (Chwila zastanowienia) Wie pan, kancelaria to jednak duy podmiot gospodarczy. Nie zaley nam na rankingach, ale jeli bymy w nich byli, to w pierwszej dwudziestce.

Sam pan sobie kupuje ubrania?

- ona kupuje. Tylko krawaty wybieram. No i akurat t marynark, co mam na sobie, sam wybraem.

Jak dzielicie si domowymi obowizkami?

- Mamy taki ukad, e zawsze to ja wstaj w nocy do dzieci. I moim zdaniem jest to argument dla kobiet bardzo istotny. To moe wysiek nieporwnywalny z ci, ale ona ma wiadomo, e takie wstawanie nie jest atwe. Synek, dzi piciolatek, potrafi mnie do drugiego roku ycia pi razy co noc budzi. To chyba najlepiej obrazuje, jakie s u nas relacje w domu.

Roman i Maciej GiertychowieADAM GOLEC

G JAK GIERTYCHOWIE. "To ja zaatwiem pomnik Dmowskiego"

Dorasta pan w stanie wojennym. Jakie mia pan dziecistwo?

- Pamitam jak przyszli po naszego ssiada, przyjaciela taty, pana Zbigniewa Steckiego. Mama otworzya drzwi na klatk schodow i nie wiedzielimy, czy to id po tat, czy po Steckiego. Byli razem w jednej komrce "Solidarnoci" w Instytucie Dendrologii. Mymy wtedy codziennie w domu raniec odmawiali.

eby ojca nie aresztowali?

- eby Sowieci do Polski nie weszli. Tego ojciec si ba. Sdzi, e gdyby w 1981 Rosjanie weszli, to wojsko polskie by si z nimi bio. I byaby jatka.

I dlatego trafi do Rady Konsultacyjnej przy Jaruzelskim?

- Kardyna Jzef Glemp, wczesny prymas Polski, chcia mie tam kogo zaufanego - tata wszed tam po konsultacji z nim. Wwczas tata by wiceprzewodniczcym Spoecznej Rady Prymasowskiej i wszystkie posunicia konsultowa z prymasem Glempem. A jego popieranie stanu wojennego wynikao wanie z obawy przed interwencj. Dzi myl, e w grudniu 1981 roku bya ona mao realistyczna.

Spiera si pan o to z ojcem?

- Oczywicie. Tata do dzi sdzi, e Jaruzelski uratowa Polsk. Osobicie bardzo le oceniam Jaruzelskiego, uwaam, e kierowaa nim ch utrzymania wadzy, e w 1981 wiedzia, e groby interwencji nie ma. I to, e uzasadnia t grob stan wojenny, byo nieuczciwe.

Moe Jaruzelski te ba si interwencji?

- wiadomo Jaruzelskiego i ludzi jego reimu bya zupenie inna. Oni wiedzieli, co si dzieje w Moskwie i e Rosjanie nie zamierzaj wchodzi. Mj ojciec nie.

Rwienicy panu przez ojca nie docinali? Popieranie reimu nie byo modne.

- Tata cae ycie zwalcza komunizm, ale rzeczywicie jego pogld na stan wojenny popularny nie by. Ja za w wieku 15 lat zwizaem si z organizacj modziey narodowej - Polskim Zwizkiem Akademickim, zdelegalizowanym w stanie wojennym. Przez dwa lata wydawalimy podziemne pisemko "Gimnazjalista". Skadaem je po nocach na komputerze Atari w Instytucie Dendrologii - za zgod taty. W moim rodowisku byem jedyn osob z dostpem do komputera.

A co ojciec na to wszystko?

- Sam by zaangaowany w popieranie podziemnej prasy narodowej. Blisko wsppracowa ze p. Leonem Mireckim - delegatem emigracyjnego Stronnictwa Narodowego na kraj.

Zajmowaa panu czas polityka, a jak szo w szkole?

- Szo zawsze tak... rednio. Historia i geografia bardzo dobrze, polski i matematyka rednio, a reszta to tam...(macha rk). Studia? Po roku historii zorientowaem si, e w nowej rzeczywistoci to nie jest aden zawd i rwnoczenie z histori zaczem studiowa prawo.

Ojciec nie chcia, eby pan studiowa biologi, jak on?

- Mogem sam wybra, co chc studiowa. Ja z ojcem zawsze miaem wietne relacje. Jeden z niewielu przypadkw, w ktrych tata mnie do czego zmusza, to kwestia pomnika Dmowskiego w Warszawie. "Musisz to zaatwi" - mwi . No to w kocu zaatwiem.

Jak?

- Zaszantaowaem politycznie wczesnego prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyskiego, eby da fundusze na pomnik. Groziem, e radni LPR nie popr budetu na 2006 rok. I pienidze si znalazy. Dodatkowe rodki dooy te sejmik mazowiecki, gdzie LPR bya w koalicji z PSL i PO. Byem dumny, gdy w zeszym roku z tat i prezydentem Komorowskim skadalimy kwiaty pod tym pomnikiem. To byo takie domknicie historii.

Roman GiertychMAGORZATA KUJAWKA

L JAK LIGA POLSKICH RODZIN. "Ja wymyliem nazw"

Pi lat wczeniej, w 2000 roku, stworzy pan Lig Polskich Rodzin.

- Wymyliem nazw i zaangaowaem do wsppracy Marka Kotlinowskiego. Ojcu Rydzykowi przedstawilimy to jako nowy ruch spoeczny.

Nazwa powstaa pod elektorat Radia Maryja?

- Oczywicie. Wiedzielimy, e trzeba to zrobi w tradycyjnym duchu: polskie rodziny, flagi, kocielne pieni.

Jak pan pozna ojca Rydzyka?

- Marek Kotlinowski by jego obroc, a ja aplikantem Marka. Ojciec Rydzyk mia taki gupi zarzut o obraz. Powiedzia w radiu, e posom, ktrzy popieraj aborcj, trzeba goli gowy. Tak jak golono kobietom wspyjcym z hitlerowcami w czasie wojny. Wybronilimy go.

Przypadlicie sobie z Rydzykiem do gustu?

- Ma urok... Ale urok po polsku ma dwa znaczenia. I taki te jest on. Potrafi zauroczy, ale jest w nim co dziwnego.

Co?

- Nie wiem. Nie chc naraa si na procesy.

Troch niewdziczny pan jest. Przecie bardzo wam pomg.

- A wiecie, dlaczego pomg? Myla, e ma do czynienia z naiwnym chopakiem. A ja zdawaem sobie spraw, e traktowa mnie i LPR jako form nacisku na AWS.

Po co ich naciska?

- Chcia pozwolenie na szko i jakie inne rzeczy. Ale wczesny minister go zwodzi. No to Rydzyk zrobi pokazwk. W lipcu 2001 roku zaprosi wszystkich posw AWS na Jasn Gr na zjazd ludzi Radia Maryja. Mi da placet, ebym robi pod klasztorem, co chc. Wzi mikrofon i przywita Marka Kotlinowskiego jako prezesa Ligi Polskich Rodzin. A my, Modzie Wszechpolska, wtoczylimy w tych ludzi ponad milion ulotek. Plac by oblepiony plakatami LPR. Politycy AWS przerazili si. Dali Rydzykowi to, co chcia. A on od tego momentu wyczy nas z radia totalnie.

Ale byo ju za pno.

- Tak. Od chwili, gdy z fanfarami przywita naszego prezesa, a suchaczki radia wyjechay do domw z naszymi ulotkami. Dostalimy idealny start, zaistnielimy w wiadomoci tego elektoratu jako alternatywa dla AWS.

Gabriel Janowski i Roman GiertychWOJCIECH OLKUNIK

K JAK KANGUREK. "Ta operacja daa nam 14.6 procent"

To nigdy nie by pan pupilkiem Radia?

- Od lipca 2001 roku do dzisiaj byem w Radiu Maryja zaledwie trzy razy i to razem ze wszystkimi czonkami komisji ledczej ds. PKN Orlen. To najlepiej obrazuje, jak bardzo ojciec Rydzyk mnie "kocha". A otwart wojn wypowiedzia nam w 2002 roku. Zaprosi na spotkanie kierownictwo LPR. Przy kilku biskupach zada od nas rozwizania Ligi, przekazania pienidzy na jego fundacj i podporzdkowania si pod jego komitet w wyborach samorzdowych. Powiedziaem, e to nie wchodzi w gr.

Co Rydzyk na to?

- Wciek si. Powiedzia: ja pana zniszcz.

W klubie LPR byo kilka starszych pa, zwolenniczek Rydzyka. One wam nie przeszkadzay?

- Te panie stanowiy prawie wikszo. Cigle prboway razem z Macierewiczem i opuszaskim odwoa nas z prezydium klubu. Potrzeba im byo do tego 2/3 gosw. Wisielimy na jednym pole, ktry poziomem inteligencji by duo poniej posw Samoobrony. Ale w kocu zebray te 2/3, przyszy i zaday zwoania klubu. Siedzimy z Markiem i mylimy, jak wybrn. Maj 2/3 i to ju koniec. I ja wtedy wymyliem swoje imieniny.

Zrobilicie imprez?

- Tak, kupilimy tort, napoje. Przychodzimy na ten klub. I Marek zaczyna: "Pastwo pozwol, zanim zaczniemy obrady, zo yczenia. Kolega Roman Giertych ma dzisiaj imieniny".

Mj tata patrzy na mnie zdziwiony, ale zachowuje kamienn twarz. Otwieraj si drzwi, wnosz tort, rozkadaj talerze, panie si podnosz, eby mi zoy yczenia. No i w ich mentalnoci byo to nie do przejcia: teraz awantur przeciwko mnie robi? Podczas imienin?

A potem?

- Po tym klubie przyjlimy posa Mak z PiS. To nam dawao 1/3. Wtedy opuszaski pierwszy si zaama. Uzna, e nas nigdy nie wykocz i opuci klub. Znowu si zbliylimy do wikszoci i wwczas wzilimy si za Macierewicza i jego kolegw. Na pocztku klub LPR liczy 38 osb, do koca kadencji przetrwao 10.

Ale LPR by cigle na fali?

- Tak, bylimy rozpdzeni, mielimy mark. eby przykry rozam, wymylilimy operacj "Kangurek", gdzie w roli gwnej wystpi Gabriel Janowski. Mia u nas ksyw "Kangur". Pamitacie ten incydent, nie wiem, czy to byy jakie proszki czy co, w kadym razie skaka po Sejmie jak kangur.

Twierdzi potem, e kto mu czego dosypa.

- Operacja "Kangurek" polegaa na zablokowaniu mwnicy sejmowej. W obronie, zaraz, czego to byo... misa? Nie, nie - cukru. eby broni polskiego cukru. Udao si "wmyli" Janowskiemu, e to jest jego pomys. Zacza si w Sejmie awantura na cztery fajerki. Janowski okupowa mwnic sejmow, a Lidze roso poparcie. Potem go w nocy stra marszakowska zdja.

Rydzyk te was popar.

- Nie mia wyjcia. rodowisko radiomaryjne nie mogo nie broni polskiego cukru. Janowski by w klubie LPR jedn z ostatnich osb, ktre nie byy kojarzone z nami. Wypchnlimy go na "twarz" LPR do tego elektoratu. I tak Janowski zrobi nam kampani w Radiu Maryja przed wyborami samorzdowymi. Operacja "Kangurek" daa nam 14,6 procent. Szukalimy sposobw na kade wybory. Na przykad ordynacja do Parlamentu Europejskiego to najbardziej dziwaczna ordynacja w Polsce. Ja j napisaem.

Roman Giertychfot. Bartosz Bobkowski

O JAK ORDYNACJA.

Dlaczego jest dziwaczna?

- Wiedzielimy, e musimy paru kandydatw od ojca Rydzyka da na listy. Na spotkaniu zada poowy miejsc za poparcie. Chtnych "rydzykowcw" nie brakowao, bo wszyscy wiedzieli, e w Parlamencie Europejskim s due pienidze. Zastanawiaem si, co zrobi, eby da ich na jedynki, ale nie da im mandatw. I wymyliem ordynacj, ktra funkcjonuje do dzi. Bya to operacja "Kangurek II".

Na czym polega?

- Wszystkie gosy na dan parti wrzuca si do jednego wora. To by interes LPR-u, bylimy ma parti, wic chcielimy mie zapewnione to, e wybory bd proporcjonalne. SLD chciao okrgi wyborcze, aby w nich dzieli gosy w sposb preferujcy due ugrupowania. Mymy chcieli dzieli w skali kraju, ale jednoczenie tak zrobi, aby miejsca, gdzie musielimy odda mandaty dla ojca Rydzyka, ich nie wziy. Wwczas sondae daway nam 6-7 mandatw. Zrobiem okrgi, z ktrych nawet jedynkom trudno si jest dosta, bo jest mao wyborcw. I tam trafili kandydaci Radia Maryja. Ojciec Rydzyk nie rozumia tego, e nagania nam gosy, a jego ludzie najmniej na tym zyskaj.

Przegrali przy rozdziale mandatw z listy krajowej z tymi, ktrzy startowali z wikszych okrgw?

- Dokadnie tak. Anna Sobecka wygraa w swoim okrgu - i nie wesza. Szumska - wygraa, bo Rydzyk pompowa jej kampani w Radiu Maryja. I nie wesza. A mj tata atwo wszed ze lska. Bo to najwikszy okrg. atwo weszli Wierzejski, Sylwester Chruszcz i Bogdan Pk, ktry wwczas by z nami. Niestety, mielimy za dobry wynik i cz ludzi o. Rydzyka si dostaa - Piotrowski, Krupa, Grabowski i p. Filip Adwent. Liczyem na 6-7 mandatw, a dostalimy 10.

Ordynacja powstaa w sejmowej podkomisji ds. UE. Inni czonkowie nie protestowali, jak pan j proponowa?

- Tam bya Sylwia Pusz, ktra nic z tego nie rozumiaa. By kto z Samoobrony, zawsze gosowa tak, jak ja. PSL-owi zaleao na tym samym, co nam - czyli na liczeniu w skali kraju - i to dostali. Ja t ordynacj sam napisaem, przyniosem i przegosowalimy. Wszyscy byli za.

Nie jest panu wstyd?

- No c, mogli to ju ze dwa razy zmieni. Widocznie nikt nie ma gowy si tym zajmowa. Prowizorki czasami trwaj najduej. Poza tym rozdzia mandatw dla partii jest sprawiedliwy.

W wyborach do europarlamentu w 2004 przeskoczylicie PiS. Dlatego, e bylicie jedyn parti przeciwn wejciu Polski do UE? To by kolejny "Kangurek"?

- Politycznie oczywicie, e to byo dobre. Ale nie robiem tego z cynizmu. W kadej kampanii si przerysowuje. Natomiast uczciwie mylaem, e bdzie gorzej, ni jest. Wci jestem te przeciw Konstytucji Europy i przyjciu euro - do czego zobowizalimy si w traktacie akcesyjnym.

I co pan teraz o tym myli?

- Samo przystpienie okazao si korzystne...

Bardzo cienkim gosem to pan powiedzia.

- Nieeee, nie cienkim. Czarne przewidywania si nie sprawdziy. W sprawie wojny w Iraku jako jedyni mielimy racj, a w sprawie UE nie. Polska gospodarka urosa, to te zwiksza nasz si. Nasze przewidywania sprawdziy si w jednym - nadesza fala emigracji z Polski. Cho Tusk obiecywa co innego.

Roman Giertych i Donald TuskWOJCIECH OLKUNIK

T JAK TUSK. "W podobny sposb lubimy PiS"

Jest pan z Tuskiem na "ty"?

- Tak. Poznaem go w Sejmie w 2001 roku. Ma duo uroku. Bardzo go lubi.

Przydao si, jak PiS nie popierao becikowego i musia pan szuka poparcia w PO?

- Wiecie, jak przekonaem Tuska? Siedzimy, to ju bya druga butelka wina, a moe i trzecia, i ja mwi tak: "Suchaj Donald. No ty jeste liberaem, tak? Ale pamitaj, e jest Sd Ostateczny. I jak doprowadzimy do tego, e tych dzieci bdzie troch wicej, to zasug na tym Sdzie Ostatecznym ja si z tob podziel po poowie". Na to on: "No dobra. Mamy deal". Zreszt to zasug Tuska jest, e pniej bardzo rozwiny si programy prorodzinne.

Co tak zagrao midzy panem, a Tuskiem?

- W podobny sposb lubimy PiS.

Jarosaw Kaczyski, Andrzej Lepper, Roman Giertychfot. Bartosz Bobkowski

P JAK PRZYSTAWKA. "Prokurator si wami zajmie. Pan idzie na 10 lat, Kotlinowski na 15".

W wyborach w 2005 zdobywacie 8 procent i macie 34 posw. Gosujecie za rzdem Marcinkiewicza.

- Najpierw wygldao na to, e bdzie koalicja POPiS. Wtedy nagle Tusk na Konwencie Seniorw mi mwi, e nie wejdzie. A mnie po prostu pot obla. Bo ju wiedziaem, e przegraem. Nasz plan polityczny oparty by na tym, e oni stworz rzd, a my bdziemy jedyn prawicow opozycj i bdziemy ich punktowa.

To nie wypala. Wy stajecie si "przystawk" i to PiS-owi rosn supki.

- W 2006 mieli ju pod 50 procent poparcia. Wtedy dowiedziaem si, e planuj nie przyj budetu i zrobi przedterminowe wybory. Przekonaem PO i skonstruowalimy uchwa, ktr Marek Kotlinowski przegosowa, nie oddajc laski marszakowskiej Markowi Jurkowi. Afera. Wsplnie pi klubw dyurowao na sali posiedze, aby marszaek jej nie zamkn. Potem ja negocjowaem z Kaczyskim w imieniu piciu klubw.

Trudna rozmowa?

- On: "No, pan idzie do wizienia na 10 lat, Kotlinowski na 15, prbowalicie zrobi zamach stanu, ta uchwaa jest nielegalna. Potem bd wybory, po wyborach si to wszystko rozstrzygnie, prokurator si wami zajmie".

Tak wprost powiedzia?

- Tak, to bya taka rozmowa. Na co ja: "Panie prezesie, nie bdzie adnych wyborw, dlatego, e prezydent nie moe rozwiza parlamentu. Jeeli nie dogadamy si, to jutro bdzie powoany nowy marszaek Sejmu i Sejm przegosuje budet". On: "Prezydent rozwie parlament, dekret prezydenta bdzie jeszcze w tym tygodniu, a Sejm bdzie zamknity". Ja mwi: "Panie prezesie, nie zamkniecie Sejmu. Dekret prezydenta bdzie nielegalny, bo nie bdzie opublikowany, a prezydent stanie przed Trybunaem Stanu za zamanie Konstytucji".

My mielimy Komorowskiego uzgodnionego na marszaka, na drugi dzie 300 posw odwoaoby i powoao marszaka, wprawdzie troch wbrew regulaminowi, bo marszaek Sejmu musiaby to podda pod gosowanie, ale uznalimy, e jak 300 posw przegosuje...

...to si nikt nie czepi.

- Tak. To by byy de facto dwa Sejmy. I mu wtedy zablefowaem: "Panie prezesie, jeeli si nie porozumiemy, to nowy marszaek w cigu dwch godzin po wyborze podda pod gosowanie wniosek o zmian prezesa Rady Ministrw, bdzie nowy rzd, a rzd nie opublikuje nielegalnego dekretu Prezydenta o rozwizaniu Sejmu. Nie bdzie adnych nowych wyborw". Oczywicie, rzdu nie mielimy dogadanego, ale to go trafio. Wyszed na 20 minut, zadzwoni do Leszka. Wrci, a ju na BBC leciao na czerwonym pasku, e w Polsce jest awantura. No i mwi, e "ze wzgldu na sytuacj midzynarodow", e "to by zaszkodzio Polsce". Ustpi.

A pan zaraz potem wszed w koalicj z Kaczyskim jako premierem.

- Nigdy bym nie wszed, gdybym nie musia. W Sejmie miaem w klubie wikszo moich ludzi. Ale klub parlamentarny to by czubek gry, a ojciec Rydzyk postanowi zemci si za wszystkie "Kangurki". Sprzymierzy si z PiS. Nie wiem, czy pamitacie artykuy w "Naszym Dzienniku", ktre mi zarzucay, e ja wynajmuj bandytw, eby likwidowa przeciwnikw politycznych.

W klubie te doszo do rozamu.

- Wyjli Kowalskiego, Sobeck... Szecioro podpisao porozumienie z PiS. Caa sia PiS i Radia Maryja rzucia si na nas. Mielimy pielgrzymki pod nasze biura, z hasami "zdradzilicie Polsk". Ziobro wszcz wtedy ledztwo, czy ukradlimy pienidze LPR-u. A na radzie politycznej partii byy nastroje, e absolutnie mamy tworzy koalicj.

Chcieli wadzy?

- Chcieli do wadzy. Jednym gosem wygraem gosowanie upowaniajce mnie do rozmw z Kaczyskim. To ju nie bya kwestia tego, czy wejd w koalicj, tylko czy utrzymam parti w rku. Gdybym jeszcze miesic czeka, to by mnie zwinli i zawizali koalicj wikszociow. Dlatego musiaem wej w koalicj.

Roman Giertych i Jarosaw KaczyskiWOJCIECH OLKUNIK

R JAK ROZSTANIE Z PiS. "Ziobro wyszed rozdygotany"

Do rzdu wszed te Andrzej Lepper. Pan zosta wicepremierem i ministrem edukacji. Bardzo prawicowym.

- Nadaem moim dziaaniom w MEN wyrazist lini ideologiczn - fakt. Chciaem by wiarygodny dla mojego elektoratu. Realizowaem to, co obiecaem.

To by "Kangurek III"?

- Zaraz, zaraz. W rok i trzy miesice przeforsowaem wiele rzeczy, z ktrych jestem dumny. Wprowadziem pisemn matur z matematyki, ograniczyem przestpczo w szkoach o prawie 25 procent.

- Skd to wiadomo?

To s oficjalne statystyki policji! Zlikwidowaem biurokracj dla nauczycieli w postaci koniecznoci oceniania kadego ucznia, podniosem pensje nauczycieli i podniosem ich presti - zostali funkcjonariuszami publicznymi. To mao? Oczywicie byy bdy, ale bdw nie ma wtedy, kiedy si nic nie robi.

Afera Leppera - to by pocztek koca...

- Zaczo si ode mnie. Od Janusza Kaczmarka dowiedziaem si, e Ziobro da przeciek do mediw o zarzutach dla moich wsppracownikw. Wezwaem Ziobr i mu powiedziaem, w mocno nieparlamentarnych sowach, e jeeli jutro jego "niezalena" prokuratura potwierdzi zarzuty wobec ludzi z LPR-u, to: "na Madagaskarze bd o tobie pisa". Wyszed ode mnie rozdygotany.

Czym tak przestraszy pan Ziobr?

- Znowu blefowaem, bo nigdy bym tego nie zrobi. Zagroziem, e publicznie zapytam, dlaczego moje zawiadomienie o popenieniu przestpstwa w sprawie wizie CIA, ktre do niego wysaem - jako szef Komisji ds. Sub Specjalnych do Prokuratora Generalnego - wyrzuci do kosza. Daem mu czas do 13.00. No i o 12:30 prokuratura wydaa owiadczenie, e to pomyka, e nie ma adnych zarzutw, e nie chodzio o LPR.

Pniej by Lepper. Kluczowe stao si to, czy zdymy si ewakuowa z rzdu, zanim PiS nas wykoczy. Gdy okazao si, e twardych kwitw na Leppera nie maj...

A co si stao z tym zawiadomieniem w sprawie wizie CIA?

- No wanie wyrzuci je do kosza.

To tak mona?

- Nie, to jest przestpstwo. Ale ju mu si przedawnio.

Wrmy do Leppera. A gdyby mieli na niego twarde kwity?

Mogem przyj ofert Kaczyskiego - pomc mu zagospodarowa posw Samoobrony bez Leppera. To bya najtrudniejsza decyzja w moim yciu. Ale zarzuty dla Leppera byy efektem nielegalnej dla mnie operacji sub specjalnych, ktrej motywem bya wycznie ch wyeliminowania konkurenta. Pomoc Kaczyskiemu oznaczaa pomoc we wsadzeniu Leppera do wizienia. Gdybym by przekonany, e jest winny, nie miabym z tym problemw. Ale sama prowokacja bya nielegalna i nieetyczna. Poparszy j stabym si wini. Wic uznalimy, e trzeba Kaczyskiego obali.

Jak to si odbyo?

- Bya decyzja na twardo, po prostu "obalamy go". I byy dwie opcje: albo uda si skonstruowa rzd, na co liczylimy - a na co nie poszed Tusk, podejmujc wwczas te chyba dla niego najtrudniejsz decyzj w yciu - albo idziemy na wybory ze wszystkimi konsekwencjami tej decyzji.

LPR miaa fatalne sondae.

- Wiedzielimy, e partia "idzie na druty". Moglimy pj w te wszystkie bandytyzmy, zgasi Samoobron, ja bym wwczas moe troch zyska, odetchn. Uywanie pastwa do tego typu sytuacji jak sprawa Leppera uwaam za niemoralne, za zbrodni. wczesny szef CBA Mariusz Kamiski powinien za to pj do wizienia na wiele lat. A ja ju wtedy miaem tak do polityki, e wyjcie z niej wcale nie byo dla mnie tragedi.

Kaczyski pana wykoczy.

- Uwaam, e to ja jego wykoczyem. Bo on straci wadz, a ja jej nie miaem. Ja byem zaszczutym wicepremierem, ktry by cigany przez wrogich dziennikarzy i wasne suby. Ale to ja na koniec zadecydowaem, e Kaczyski nie mia wikszoci.

Jednak po wyborach 2007 by pan przegranym politykiem.

- Par osb do mnie zadzwonio z gratulacjami. Na przykad Radek Sikorski. Zadzwonili ci, ktrzy wiedzieli, e "przeyem". Bo gdybymy wwczas przegrali ktrkolwiek z tych gier, to rzdzioby PiS, ja bybym na pewno w jakich zarzutach, a Polska byaby dzisiaj np. w wojnie z Rosj.

Radosaw Sikorski i Roman Giertych{"mainEntityOfPage":{"url":"https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,149882,17457075,Roman_Giertych_dla_Gazeta_pl_o_przyjazni_z_Sikorskim_.html","@type":"WebPage"},"articleBody":null,"headline":"Roman Giertych dla Gazeta.pl o przyjani z Sikorskim, mioci do ony i politycznej walce z PiS","datePublished":"2015-03-11T05:55:00Z","dateModified":"2015-03-12T18:28:49Z","articleSection":"wiadomosci","description":"Po 10 latach przyznaje si do politycznego szantaowania Lecha Kaczyskiego, ale mwi te o onie, mediach i kancelarii. Roman Giertych - dzi adwokat, ktry zarabia tyle, e jego \"podatki wystarcz na \"kilometrwki\" dla wszystkich posw\" - opowiada o politycznych kulisach z czasw rzdw PiS. Oto Alfabet Giertycha. ","publisher":{"@type":"Organization","name":"wiadomosci.gazeta.pl","logo":{"url":"https://wiadomosci.gazeta.pl/logos/0.png","name":null,"width":null,"height":null,"datePublished":null,"@type":"ImageObject"}},"author":{"url":null,"email":null,"name":"Micha Gostkiewicz, Marek Sterlingow","@type":"Person"},"@context":"http://schema.org","@type":"NewsArticle","name":"Roman Giertych dla Gazeta.pl o przyjani z Sikorskim, mioci do ony i politycznej walce z PiS","image":[{"url":"https://bi.im-g.pl/im/9e/b3/10/z17511838V,Roman-Giertych.jpg","name":"Roman Giertych","width":null,"height":null,"datePublished":null,"@type":"ImageObject"}]}