"Ulga dla biznesu i Brukseli". Światowa prasa o wygranej Komorowskiego

- "Polacy wybrali stabilność", "Liberał wygrał z ultrakonserwatystą. Platforma bierze całą władzę" oraz "Udało się uniknąć wojny polsko-polskiej" - to tylko niektóre z tytułów światowych i europejskich dzienników po wygranej Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich.
Francuskojęzyczna gazeta "Le Soir" napisała, że skończyła się właśnie w Polsce bolesna kohabitacja, czyli współrządzenie prezydenta i premiera z różnych opcji politycznych. Podkreśliła, że Polacy postawili na spójność władzy, by uniknąć ciągłych sporów. Dodaje również, że o zwycięstwie Bronisława Komorowskiego zdecydowały głosy lewicy.

"Le Soir" przypomina też, że Kaczyński mówił wczoraj o męczeńskiej śmierci brata, który zginął tragicznie w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. "Maska populisty, tak skrzętnie skrywana podczas kampanii, teraz znowu się ukazała" - pisze dziennik "Le Soir".

Niderlandzkojęzyczna gazeta "De Morgen" pisze z kolei, że Komorowski jest gwarantem zacieśnienia współpracy z Unią Europejską i z sąsiadami - Niemcami i Rosją. "Nie tylko przedstawiciele biznesu odetchnęli z ulgą, ale także unijni urzędnicy w Brukseli, którym zapewne ten wynik się spodoba" - napisał "De Morgen".

Szwecja: Przed Polską okres stabilizacji

W pierwszych komentarzach media podkreślają, że dzięki wygranej Komorowskiego, Polska wkracza w okres politycznej stabilizacji, posiadając premiera i prezydenta z tej samej formacji partyjnej.

Szwedzka agencja prasowa TT w komentarzu wybija słowa kandydata PO - "Ważna jest by nie wywoływać podziałów, a przeciwnie tworzyć poczucie jedności". "Z Komorowskim, jako prezydentem będzie łatwiej przeprowadzać konieczne reformy ekonomiczne i społeczne" - podkreśla dziennik "Dagens Nyheter". Według gazety, łatwiejsze też będą międzynarodowe stosunki Polski.

Francja: Polacy nie dali się zwieść

"Le Figaro" pisze o zmieniających się w ciągu nocy wynikach wyborów, w miarę podliczania głosów w kolejnych obwodach wyborczych.

Dziennik uważa, że Polacy "nie dali się zwieść" nagłej zmianie stylu Jarosława Kaczyńskiego. Wyborcy nie chcieli - zdaniem francuskiej gazety - nowego okresu "kohabitacji" między premierem z PO i prezydentem z Prawa i Sprawiedliwości.

Spektakularny "come-back" Kaczyńskiego otwiera jednak przed nim - jak pisze "Le Figaro" - nowe perspektywy przed wyborami o bardziej kluczowym znaczeniu, czyli wyborami do Sejmu.

Włochy: Udało się uniknąć wojny polsko-polskiej

Zwycięstwo Komorowskiego pozwoliło uniknąć wojny polsko-polskiej, która dotyczyłaby przede wszystkim Europy, uważa "Corriere della Sera".

Obaj kandydaci, pisze największy włoski dziennik, reprezentowali "dwie dusze postkomunistycznej Polski". Reformator w dziedzinie gospodarki i zagorzały europeista Bronisław Komorowski, nacjonalistyczny konserwatysta i zaprzysiężony wróg UE Jarosław Kaczyński. Jego "hipernacjonalizm" pogorszyłby stosunki Warszawy z Berlinem i Moskwą, twierdzi włoski komentator.

Hiszpania: Liberałowie wrócili do władzy

Triumf Komorowskiego kończy katolicko - narodową erę Kaczyńskich - to tytuł z centroprawicowej La Vanguardii, która na analizę wczorajszych wyborów poświęca ponad stronę. Zdaniem dziennika, Polacy po raz kolejny wybierali między otwartą na Europę Platformą Obywatelską, a eurosceptycznym i szukającym wewnętrznych wrogów Prawem i Sprawiedliwością.

Prawicowe El Mundo informuje, że "w Polsce - kraju prosperującym, który nie zna słowa kryzys - liberałowie wrócili do władzy". Dzięki elekcji otworzy się na Europę i przeprowadzi reformy, które były wetowane przez byłego prezydenta.

Rosja: Pojedynek charyzmy kandydatów

"Kommiersant" pisze, że w partii Platforma Obywatelska widać było nerwową atmosferę. Gazeta przypuszcza, że powodem tego może być fakt, iż Polska podpisała w przededniu głosowania ze Stanami Zjednoczonymi, aneks do umowy o tarczy antyrakietowej "w miękkim wariancie", który powinien usunąć zaniepokojenie Rosji . Kommiersant twierdzi, że "eksperci tłumaczą pośpiech chęcią polskich liberałów do zabezpieczenia się przed kryzysem z Moskwą na wypadek zwycięstwa Jarosława Kaczyńskiego".

Gazeta "Izwiestia" pisze, że wybory w Polsce stały się "pojedynkiem charyzmy kandydatów" . Zauważa, że Jarosław Kaczyński rozumnie zrezygnował z bezkompromisowej retoryki typowej dla prawicy. Gazeta dodaje, że Kaczyński co prawda oskarżył Rosje o to, że jakoby wydłuża w czasie śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, ale jednocześnie zapewnił, że chce partnerskich stosunków z Moskwą.

Niemcy: Kaczyńscy nie będą ponownie pisać historii

Wygrana Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich w Polsce oznacza, że "efekt anty-Kaczyńskiego" był silniejszy niż fala narodowego smutku i współczucia dla Jarosława Kaczyńskiego po śmierci jego brata - pisze niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

Według dziennika wyścig wyborczy w Polsce do końca wydawał się nierozstrzygnięty. "Nie dojdzie jednak do tego, że jeden bliźniak po drugim zostanie głową państwa. Po ich nerwowym podwójnym panowaniu w 2006 i 2007 r. Kaczyńscy nie będą ponownie pisać historii" - dodaje "SZ".

Według gazety, Komorowski powinien przede wszystkim naciskać na to, by rząd Donalda Tuska wreszcie zabrał się do reform gospodarczych i administracyjnych.

Izrael: Wybory podzieliły Polaków

W międzynarodowym dodatku do dziennika Haaretz informację zatytułowaną "Kaczyński przegrał wybory", zamieszczono na pierwszej stronie. Autor pisze, że Jarosław Kaczyński sceptycznie podchodzi do Unii Europejskiej i planów przyjęcia euro. Po zwycięstwie mógłby utrzymać podział między prezydentem a rządem. Bronisław Komorowski zaś, będący zwolennikiem Wspólnoty, przyjęcia wspólnej waluty i zakończenia polskiej misji w Afganistanie, może wzmocnić pozycję rządu i blisko współpracować z premierem Tuskiem.

Cytowani przez media polscy eksperci uważają, że wybory podzieliły Polaków w najgorszy z możliwych sposobów. Na tych, którzy czują się lepsi moralnie i tych, którzy czują się lepsi intelektualnie.

Indie: Przegrał skrajnie prawicowy kandydat

Indo-Asian News Serwis przedstawiając niepełne wyniki głosowania pisze, iż w drugiej turze głosujący musieli wybrać pomiędzy Bronisławem Komorowskim, uważanym za zwolennika centrystycznego rządu Donalda Tuska i skrajnie prawicowym kandydatem Prawa i Sprawiedliwości, jak określono w informacji Jarosława Kaczyńskiego.

Agencja zauważa ponadto, iż Kościół katolicki w Polsce bardziej sprzyjał w czasie tych wyborów Kaczyńskiemu. Podkreśla przy tym, iż Jarosław Kaczyński uważany był za polityka nieprzyjaznego reformom gospodarczym oraz zbyt ścisłym stosunkom Polski z Unią Europejską.

Z kolei Press Trust of India podaje w krótkiej depeszy wyniki wyborów i określa Komorowskiego mianem liberała.

Więcej o:
Komentarze (5)
"Ulga dla biznesu i Brukseli". Światowa prasa o wygranej Komorowskiego
Zaloguj się
  • kangur_01

    0

    wystarczy teraz przekupic tylko jedna partie (cos mi to przypomina)

  • ambl

    0

    ulga dla biznesu?jasne,bo Kaczor by wziął i wszystko znacjonalizował

  • ambl

    Oceniono 1 raz 1

    Jak można TAK chwalić TAKIEGO bałwana?Nie znają go?To POznają

  • tentutaj

    Oceniono 2 razy 2

    Już się boję tych wszystkich pochwał ze strony Brukseli i biznesu. Czas wyprowadzić się do Brukseli właśnie i przyglądać się efektom Tuskowego zwycięstwa z oddali.

  • anton_pl

    Oceniono 2 razy 2

    No ale okazało się że z euro to właśnie Kaczyński miał rację, pojedźcie sobie na Słowację i zobaczcie sami, wszystkie te sklepiki po słowackiej stronie, nastawione na Polaków popadały, i Słowacy teraz jeżdżą do Polski na zakupy. Kaczyński ma Kanclerski łeb, no,no, potrafi przewidywać i patrzeć daleko do przodu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX